Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

BROŃ SIĘ PRZED WROGAMI TWOJEGO CZASU

0 270

Czas, jedyne co mamy, można nam ukraść tylko za naszą zgodą – uważa MARIA KRÓL-FIJEWSKA.

Ostatnio ogromnie popularne stało się pojęcie asertywności. W cyklu artykułów chcemy przybliżyć tę umiejętność. W kwietniowych „Charakterach” opublikowaliśmy  tekst o pokusach, o tym, czy można im ulegać. Poniżej prezentujemy artykuł o tym, jak chronić swój czas. W kolejnych numerach „Charakterów” poruszymy następujące tematy: czerwiec – Asertywność między mężczyzną a kobietą; lipiec –  Ja wobec silniejszych, czyli szefów i egzaminatorów.

Pięć minut – co można z nimi zrobić? Można obejrzeć, co leży na półce z napisem „Promocje”, odejść, po czym wrócić – a może jednak, niby nieprzydatne, przyda się. Można też wysłać kilka SMS-ów. Usmażyć jajecznicę, zrobić herbatę. Zwolnić pracownika. Trochę mało na porządek w szufladzie, ale pobieżnie – starczy. Można opowiedzieć Eli, co powiedziała Jola. Wysłuchać wiadomości w radio. Zwrócić się do Boga z apelem o kontakt. Umyć i wysuszyć głowę. Przeczytać artykuł. Przemyśleć ważną sprawę. Powstrzymać się od jakiegokolwiek działania oprócz oddechu (i...?).
Czas – jedyne, co na pewno mamy – jest do naszej osobistej dyspozycji. Co zrobię teraz, zaraz? Co zrobię z najbliższymi pięcioma minutami? A co z najbliższą godziną? Czy to, co zrobię, napełni mnie poczuciem sensu?

W życiu codziennym na nasz bezcenny czas poluje wielu myśliwych. Na przykład przedmioty: im więcej ich masz, tym mocniej domagają się twojej uwagi. Wybór wśród dziesięciu par spodni pochłania dużo więcej twojego czasu niż wybór wśród dwóch par. Wiele przedmiotów, które kupujesz, płacisz za nie, pakujesz w sklepie, rozpakowujesz w domu, układasz na półce (a potem jeszcze, nie daj Boże, okazuje się, że mają instrukcję obsługi lub list do konsumenta!) – pochłania twój czas już przez sam fakt istnienia wokół ciebie.

Dlatego namyśl się, zanim cokolwiek kupisz. Czy na pewno chcesz oddać kawałek swojego życia wyciskarce do soków? Kupując cokolwiek, decydujesz się na kontakt z tą rzeczą – tak trwały, jak trwała jest ta rzecz. A kontakt oznacza poświęcenie jakiejś części swojego czasu.

Szczególną rolę na liście obiektów pochłaniających czas pełni telefon komórkowy, który czyni to szczególnie agresywnie. Wiele lat temu Julio Cortázar zwracał uwagę, że dając komuś zegarek, w istocie oddajemy tego kogoś zegarkowi. O ile słuszniejsze jest to wobec telefonu komórkowego, pomyślanego w taki sposób, aby mógł być zawsze z nami. Telefon komórkowy nie tylko angażuje nas w szereg czynności, których inaczej w ogóle byśmy nie wykonywali (piny, puki, ładowanie, blokowanie, ustawianie, włączanie, wyłączanie itd.), ale czyni nas także chronicznie dostępnymi i umożliwia podejmowanie kolejnych zadań w momentach niby nieprzeznaczonych do prac...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy