Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne

6 lutego 2019

Breivikowie

105

Każdy, kto nawołuje do obrony cywilizacji chrześcijańskiej przez nienawiść, jest ojcem (a i matki też by się znalazły) nowych Breivików - felieton Ignacego Karpowicza.

Nienawiść jest jak barszcz Sosnowskiego: rozrasta się błyskawicznie, parzy, jest mrozoodporna i trudna do wyplenienia, nie zostawia miejsca dla innych zwierząt czy postaw. Tolerancja i życzliwość nie są w ostatnich latach naszą mocną stroną. Z mediów i ambon sączy się język nienawiści. Konwencja antyprzemocowa, ustawa o in vitro albo o „uzgodnieniu płci”, przyjęcie uchodźców – to najnowsze tematy do hejtowania.

POLECAMY

Trudno rozstrzygnąć, czy prym w obrażaniu innych wiodą panowie w garniturach, czy mężczyźni w sukienkach (ale – uwaga! – te paradne suknie i ornaty to nie gender ani drag queen!). W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego arcybiskup Marek Jędraszewski zauważył w Łodzi, że „in vitro i konwencja antyprzemocowa to zdrada wartości moralnych Powstania”, a nadto sokolim swym wzrokiem wypatrzył zbliżającą się „lewacką zarazę”, co w Polsce, przy faktycznym braku lewicy i szans na jej odrodzenie, brzmi komicznie.

Otóż lewacy na pewno się donikąd nie wybierają, ponieważ mają swoje własne zabawki na swojej zmarginalizowanej, samotnej planetoidzie, a do ulubionych należy narzekanie na Pendolino i nagrodzoną Oscarem „Idę” (patrz: „Krytyka Polityczna”).

Natomiast imigranci to inna para kaloszy. Oczywiście nikt poważny z odrobiną instynktu samozachowawczego nie powie głośno „nie”. W miejsce twardego „nie” pojawia się „nie” zmiękczone: chętnie przyjmiemy tych ludzi z Afryki czy Bliskiego Wschodu, tych nieszczęśników znajdujących się w potrzebie, ale... I teraz określamy, kto zasługuje na nasze miłosierdzie. Czyli kto? Najchętniej białe, chrześcijańskie, heteroseksualne rodziny, a jeśli muzułmanie, to niech na granicy wyrzekną się swego Boga i podepczą Koran (serio, były takie pomysły). Do czego taka antyimigrancka retoryka prowadzi, widzieliśmy choćby w Norwegii. Czyli co, zapytacie Państwo. Czyli Breivik, odpowiem.

Niedawno ukazał się znakomity, monumentalny reportaż Åsne Seier[-]stad Jeden z nas. Poznajemy tam rodziców Andersa Breivika (niez...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy