Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Błogosławieństwo umiarkowanego neurotyzmu

0 508

Umiarkowany neurotyzm jest wręcz niezbędny do normalnego życia - chroni przed niebezpieczeństwem i podejmowaniem szkodliwych działań, pozwala na zmianę zachowań, sprzyja uczeniu się.

Arystoteles stworzył etykę życia codziennego, w której główną rolę odgrywały tzw. cnoty normujące. Miały one tak kierować działaniem człowieka, by było ono właściwe, i utrzymywać jego namiętności w odpowiednich granicach. „Umiar jest poniekąd szczytem” – pisał Arystoteles w jednej z ksiąg „Etyki nikomachejskiej”. Zgodnie z regułą złotego środka zalecał więc zachowywanie umiaru w większości spraw, zaś nadmiar i niedomiar uważał za szkodliwe dla natury ludzkiej. Odnosząc tę zasadę do cech osobowości, warto przyjrzeć się neurotyzmowi – jednemu z podstawowych i niezwykle istotnych dla funkcjonowania człowieka wymiarów osobowości. Cechuje go przede wszystkim częste doświadczanie negatywnych emocji, takich jak lęk, złość i poczucie winy, a także niezadowolenie z siebie i ze swojego życia, postrzeganie świata w ciemnych barwach. Choć neurotyzm dotyczy nasilenia, w jakim człowiek odbiera świat jako zagrażający, problematyczny i stresujący, to jego umiarkowana dawka jest adaptacyjna i korzystna dla zdrowia – w przeciwieństwie do neurotyzmu zbyt wysokiego i zbyt niskiego.

Za dużo i za mało

Osoby o wysokim neurotyzmie są niezadowolone z życia, z siebie, ze związków partnerskich, z pracy. Są to zazwyczaj perfekcjoniści mający tendencję do ucieczkowego reagowania na problemy. Niewiele w nich optymizmu. Skarżą się na brak wystarczającego wsparcia ze strony otoczenia. Z badań Caspiego, Kruegera i Kendlera, psychologów, wynika, że wysoki poziom neurotyzmu zwiększa ryzyko pojawienia się psychopatologii – zaburzeń lękowych i nastroju, tendencji do uzależnień. Niektórzy badacze uważają, że osobowość typu borderline jest ekstremalną formą neurotyzmu, bowiem zawierają się w niej wszystkie jego cechy w maksymalnym nasileniu.

Na poziomie biologicznym neurotyzm jest powiązany z systemem motywacyjnym zwanym behawioralnym systemem hamowania. Zaczyna on działać, gdy człowiek znajdzie się w sytuacji nowej i niepewnej. Motywuje organizm do poszukiwania zagrożenia w otoczeniu i ostrożnego działania aż do momentu, kiedy znów będzie bezpiecznie. U osób z wysokim neurotyzmem system ten działa „za bardzo” i wywołuje szkodliwą nadwrażliwość na ewentualne trudności. Natomiast u osób ze zbyt niskim neurotyzmem, bardzo zrównoważonych emocjonalnie, możemy mówić wręcz o deficycie czujności, co w efekcie naraża je na różnego rodzaju zagrożenia. Badania Hansa Eysencka dowodzą na przykład, że osoby takie ignorują zagrożenie, jakie niesie dla ich zdrowia wypieranie negatywnych emocji, głównie lęku i złości, i w efekcie stają się bardziej podatne na zachorowanie na raka. Niski neurotyzm może też wpływać na pojawienie się zachowań antyspołecznych, przestępczych i być przyczyną niskiej podatności na resocjalizację. Łatwo więc sobie wyobrazić, że przy podejmowaniu decyzji brak lęku czy obawy spowoduje, że planowane działania mogą okazać się dla osoby niekorzystne. To przecież...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy