Błogosławieństwo umiarkowanego neurotyzmu

Wstęp

Umiarkowany neurotyzm jest wręcz niezbędny do normalnego życia - chroni przed niebezpieczeństwem i podejmowaniem szkodliwych działań, pozwala na zmianę zachowań, sprzyja uczeniu się.

Arystoteles stworzył etykę życia codziennego, w której główną rolę odgrywały tzw. cnoty normujące. Miały one tak kierować działaniem człowieka, by było ono właściwe, i utrzymywać jego namiętności w odpowiednich granicach. „Umiar jest poniekąd szczytem” – pisał Arystoteles w jednej z ksiąg „Etyki nikomachejskiej”. Zgodnie z regułą złotego środka zalecał więc zachowywanie umiaru w większości spraw, zaś nadmiar i niedomiar uważał za szkodliwe dla natury ludzkiej. Odnosząc tę zasadę do cech osobowości, warto przyjrzeć się neurotyzmowi – jednemu z podstawowych i niezwykle istotnych dla funkcjonowania człowieka wymiarów osobowości. Cechuje go przede wszystkim częste doświadczanie negatywnych emocji, takich jak lęk, złość i poczucie winy, a także niezadowolenie z siebie i ze swojego życia, postrzeganie świata w ciemnych barwach. Choć neurotyzm dotyczy nasilenia, w jakim człowiek odbiera świat jako zagrażający, problematyczny i stresujący, to jego umiarkowana dawka jest adaptacyjna i korzystna dla zdrowia – w przeciwieństwie do neurotyzmu zbyt wysokiego i zbyt niskiego.

Za dużo i za mało

Osoby o wysokim neurotyzmie są niezadowolone z życia, z siebie, ze związków partnerskich, z pracy. Są to zazwyczaj perfekcjoniści mający tendencję do ucieczkowego reagowania na problemy. Niewiele w nich optymizmu. Skarżą się na brak wystarczającego wsparcia ze strony otoczenia. Z badań Caspiego, Kruegera i Kendlera, psychologów, wynika, że wy...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy