Noworodki, gdy patrzą na rodziców słabo widzącym wzrokiem, zdają się wyrażać cierpienie i rozczarowanie całą sytuacją. Trud samodzielnego oddychania, jedzenia, wydalania jakby ich przytłaczał. Na twarzach maluje się pretensja: „Po co to wszystko?”. Dźwięki, światło, chłód oraz inne bodźce wydają się wyrządzać im dużo cierpienia. Radość rodziców spotyka się z ich rozczarowaniem. Utraciły idealny świat matczynego łona. Wielu z nich trudno sobie poradzić z tą stratą przez całe swoje życie…
Wiele lat temu, podczas przeglądu kina latynoamerykańskiego oglądałem film, który utkwił mi głęboko w pamięci. Akcja toczy się współcześnie w Buenos Aires, a bohaterami są biblijni Adam i Ewa. Od kilku tysięcy lat pozostają nieśmiertelni, w ciałach mniej więcej trzydziestolatków. Film rozpoczyna się sceną, w której para budzi się rano po całonocnym, alkoholowo-narkotykowo-seksualnym melanżu. Obydwoje całkowicie rozczarowani życiem, pomimo eksploatowania się do granic możliwości, nie mogą umrzeć. Znudzeni i skrajnie sfrustrowani wydają się bezskutecznie szukać ukojenia głębokiego, wewnętrznego cierpienia. Ich życie zdaje się być pozbawione sensu…
POLECAMY
W ostatnich dwóch miesiącach roku kalendarz wypełnia się różnymi świętami i wydarzeniami. Sacrum miesza się z profanum. Halloween, Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny, Święto Niepodległości, Andrzejki, Black Friday, Mikołajki, Wigilia, Boże Narodzenie, Sylwester, Nowy Rok… Żółte dynie z powycinanymi oczami i...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.