Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

11 lipca 2016

Big boom biust

19

Miliony kobiet mają powiększone chirurgicznie piersi, kolejne o tym marzą. Przed wszczepieniem implantów nie powstrzymuje ich ani koszt zabiegu, ani lęk przed operacją. Skąd ten boom na wielkie piersi?

Od kilku tygodni w Europie toczy się burzliwa dyskusja, sprowokowana tzw. aferą silikonową. Wywołało ją francuskie ministerstwo zdrowia, informując, że popularne na rynku chirurgii plastycznej silikonowe implanty piersi pękają, a wypełniający je żel może wywoływać raka. Francuzi podnieśli alarm po tym, jak na nowotwór zapadło 8 pacjentek z implantami tej samej francuskiej firmy. Społeczeństwo dowiedziało się wtedy, że te same implanty wszczepiono co najmniej 30 tysiącom kobiet kraju nad Sekwaną i 40 tysiącom obywatelek Wielkiej Brytanii. Na całym świecie niebezpieczne implanty nosi pół miliona osób.

Kobiety wpadły w popłoch m.in. dlatego, że operacja usunięcia implantów kosztuje trzy razy więcej niż ich wszczepienie (ok. 15 tys. euro). Tylko we Francji o odszkodowanie od producenta ubiega się w sądach ponad dwa tysiące kobiet, a rzeczniczka francuskiego rządu apeluje do wszystkich pań z powiększonymi piersiami, by jak najszybciej udały się do swojego lekarza i zapewnia, że jeśli będzie to konieczne, państwo zrefunduje im usunięcie feralnych woreczków z silikonem.
Do kłopotów z implantami przyznała się publicznie również była Miss Wielkiej Brytanii, modelka Gemma Garrett. Wymiana silikonowych wkładek, które pękły, kosztowała ją 11 tys. funtów i dużo stresu. Teraz przestrzega kobiety, by dobrze przemyślały decyzję o powiększeniu piersi. Mimo to popularność tego zabiegu na całym świecie nie spada. Dlaczego kobiety uważają, że ich piersi są za małe?

Napiwki dla miseczki C

Gdy biust kobiety ma rozmiar co najmniej średni, obserwujący ją mężczyźni chętniej angażują się w zachowania prospołeczne. Dr Nicolas Guéguen, psycholog społeczny z Université de Bretagne-Sud, przeprowadził w 2007 roku eksperyment z udziałem rzekomej autostopowiczki. Celem było zbadanie wpływu wielkości jej biustu na reakcje kierowców płci obojga. Piersi asystentki profesora za pomocą biustonosza oraz silikonowych wkładek najpierw uformowano w rozmiar A (mniejszy niż średni), później B (średni) i w końcu C (większy niż średni). Kobieta – w różnych „konfiguracjach piersi” – próbowała „złapać stopa”. Okazało się, że rozmiar piersi autostopowiczki bardziej wpływał na zachowanie mężczyzn niż kobiet za kierownicą. Panowie najchętniej zatrzymywali się, gdy kobieta stojąca przy drodze nosiła biustonosz w rozmiarze C. Z kolei specjalista od zachowań konsumentów i marketingu, prof. Michael Lynn z Cornell University School of Hotel Administration, przeanalizował zmienne wpływające na wysokość napiwków zostawianych przez klientów. W opublikowanym niedawno w „Archives of Sexual Behavior” artykule wykazał, że im większy biust mają kelnerki, tym wyższe otrzymują napiwki.

Piersi są wszędzie
Wenus z Hohle Fels, lalka Barbie i Pamela Anderson... wszystkie są właścicielkami biustów, których kształt zdaje się przeczyć prawu grawitacji. Choć na całym świecie na powiększanie i modelowanie kształtu piersi kobiety wydają miliardy, największa chyba fascynacja rozmiarem biustu panuje w Stanach Zjednoczonych. Andrew S. Tree, autor bestsellera Decoding Love uważa, że obsesja na punkcie kobiecych piersi narodziła się w Ameryce w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. „Zaczął się czas boomu: eksplodowała kultura konsumencka, ludzie stali się zamożniejsi, coraz bogatsi, czuli się naprawdę dobrze. W jakimś sensie można więc wielkość piersi powiązać z dobrobytem”, pisze Andrew S. Tree.

W reklamach aut, luksusowych kosmetyków, modnych kurortów i topowych marek odzieżowych pojawiły się modelki o idealnym biuście. Najpopularniejsze aktorki filmowe nosiły miseczki o dwa rozmiary większe niż przeciętna pani domu. Do dziś – jak zauważa psycholog poznawczy dr Tim L. Seifert z Memorial University of Newfoundland – „kobiece piersi to prawdopodobnie najbardziej «eksponowane» w mediach części ciała, a dysponujemy empirycznymi dowodami, że oglądanie wyidealizowanych sylwetek często prowadzi do zamartwiania się własnym wyglądem”.

Naukowcy, feministki i psychologowie uważają, że współczes[-]na kultura jest „zafiksowana” na punkcie piersi bardziej niż kiedykolwiek. Panie porównują się z promowanym w mediach wizerunkiem kobiety doskonałej – bardzo szczupła sylwetka z dużym biustem – i czują się mniej atrakcyjne i wartościowe, jeśli ich wygląd znacznie od niego odbiega. „Obecnie piersiom kobiet nadano społeczne, kulturowe i polityczne znaczenie. Biust postrzegany jest jednocześnie jako wizualny wyznacznik kobiecej seksualności oraz jako synonim kobiecości i powodzenia”, uważają Rachel Millsted i Hannah Frith ze Schools of Psychology, University of the West of England w Bristolu.

W efekcie operacjom plastycznym poddają się coraz młodsze kobiety. Nad wszczepieniem implantów zastanawiają się już nastolatki. Pięć lat temu o większych piersiach marzyło 46 procent studentek amerykańskich college’ów (wyniki badań opublikowane w naukowym magazynie „Body Image” przez Gordona B. Forbesa, Rebeccę L. Jobe i Jessicę A. Revak z Millikin University). W najnowszym badaniu odsetek studentek niezadowolonych ze zbyt małego – ich zdaniem – biustu...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy