Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

11 lipca 2016

Big boom biust

64

Miliony kobiet mają powiększone chirurgicznie piersi, kolejne o tym marzą. Przed wszczepieniem implantów nie powstrzymuje ich ani koszt zabiegu, ani lęk przed operacją. Skąd ten boom na wielkie piersi?

Od kilku tygodni w Europie toczy się burzliwa dyskusja, sprowokowana tzw. aferą silikonową. Wywołało ją francuskie ministerstwo zdrowia, informując, że popularne na rynku chirurgii plastycznej silikonowe implanty piersi pękają, a wypełniający je żel może wywoływać raka. Francuzi podnieśli alarm po tym, jak na nowotwór zapadło 8 pacjentek z implantami tej samej francuskiej firmy. Społeczeństwo dowiedziało się wtedy, że te same implanty wszczepiono co najmniej 30 tysiącom kobiet kraju nad Sekwaną i 40 tysiącom obywatelek Wielkiej Brytanii. Na całym świecie niebezpieczne implanty nosi pół miliona osób.

Kobiety wpadły w popłoch m.in. dlatego, że operacja usunięcia implantów kosztuje trzy razy więcej niż ich wszczepienie (ok. 15 tys. euro). Tylko we Francji o odszkodowanie od producenta ubiega się w sądach ponad dwa tysiące kobiet, a rzeczniczka francuskiego rządu apeluje do wszystkich pań z powiększonymi piersiami, by jak najszybciej udały się do swojego lekarza i zapewnia, że jeśli będzie to konieczne, państwo zrefunduje im usunięcie feralnych woreczków z silikonem.
Do kłopotów z implantami przyznała się publicznie również była Miss Wielkiej Brytanii, modelka Gemma Garrett. Wymiana silikonowych wkładek, które pękły, kosztowała ją 11 tys. funtów i dużo stresu. Teraz przestrzega kobiety, by dobrze przemyślały decyzję o powiększeniu piersi. Mimo to popularność tego zabiegu na całym świecie nie spada. Dlaczego kobiety uważają, że ich piersi są za małe?

POLECAMY

Napiwki dla miseczki C

Gdy biust kobiety ma rozmiar co najmniej średni, obserwujący ją mężczyźni chętniej angażują się w zachowania prospołeczne. Dr Nicolas Guéguen, psycholog społeczny z Université de Bretagne-Sud, przeprowadził w 2007 roku eksperyment z udziałem rzekomej autostopowiczki. Celem było zbadanie wpływu wielkości jej biustu na reakcje kierowców płci obojga. Piersi asystentki profesora za pomocą biustonosza oraz silikonowych wkładek najpierw uformowano w rozmiar A (mniejszy niż średni), później B (średni) i w końcu C (większy niż średni). Kobieta – w różnych „konfiguracjach piersi” – próbowała „złapać stopa”. Okazało się, że rozmiar piersi autostopowiczki bardziej wpływał na zachowanie mężczyzn niż kobiet za kierownicą. Panowie najchętniej zatrzymywali się, gdy kobieta stojąca przy drodze nosiła biustonosz w rozmiarze C. Z kolei specjalista od zachowań konsumentów i marketingu, prof. Michael Lynn z Cornell University School of Hotel Administration, przeanalizował zmienne wpływające na wysokość napiwków zostawianych przez klientów. W opublikowanym niedawno w „Archives of Sexual Behavior” artykule wykazał, że im większy biust mają kelnerki, tym wyższe otrzymują napiwki.

Piersi są wszędzie
Wenus z Hohle Fels, lalka Barbie i Pamela Anderson... wszystkie są właścicielkami biustów, których kształt zdaje się przeczyć prawu grawitacji. Choć na całym świecie na powiększanie i modelowanie kształtu piersi kobiety wydają miliardy, największa chyba fascynacja rozmiarem biustu panuje w Stanach Zjednoczonych. Andrew S. Tree, autor bestsellera Decoding Love uważa, że obsesja na punkcie kobiecych piersi narodziła się w Ameryce w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. „Zaczął się czas boomu: eksplodowała kultura konsumencka, ludzie stali się zamożniejsi, coraz bogatsi, czuli się naprawdę dobrze. W jakimś sensie można więc wielkość piersi powiązać z dobrobytem”, pisze Andrew S. Tree.

W reklamach aut, luksusowych kosmetyków, modnych kurortów i topowych marek odzieżowych pojawiły się modelki o idealnym biuście. Najpopularniejsze aktorki filmowe nosiły miseczki o dwa rozmiary większe niż przeciętna pani domu. Do dziś – jak zauważa psycholog poznawczy dr Tim L. Seifert z Memorial University of Newfoundland – „kobiece piersi to prawdopodobnie najbardziej «eksponowane» w mediach części ciała, a dysponujemy empirycznymi dowodami, że oglądanie wyidealizowanych sylwetek często prowadzi do zamartwiania się własnym wyglądem”.

Naukowcy, feministki i psychologowie uważają, że współczes[-]na kultura jest „zafiksowana” na punkcie piersi bardziej niż kiedykolwiek. Panie porównują się z promowanym w mediach wizerunkiem kobiety doskonałej – bardzo szczupła sylwetka z dużym biustem – i czują się mniej atrakcyjne i wartościowe, jeśli ich wygląd znacznie od niego odbiega. „Obecnie piersiom kobiet nadano społeczne, kulturowe i polityczne znaczenie. Biust postrzegany jest jednocześnie jako wizualny wyznacznik kobiecej seksualności oraz jako synonim kobiecości i powodzenia”, uważają Rachel Millsted i Hannah Frith ze Schools of Psychology, University of the West of England w Bristolu.

W efekcie operacjom plastycznym poddają się coraz młodsze kobiety. Nad wszczepieniem implantów zastanawiają się już nastolatki. Pięć lat temu o większych piersiach marzyło 46 procent studentek amerykańskich college’ów (wyniki badań opublikowane w naukowym magazynie „Body Image” przez Gordona B. Forbesa, Rebeccę L. Jobe i Jessicę A. Revak z Millikin University). W najnowszym badaniu odsetek studentek niezadowolonych ze zbyt małego – ich zdaniem – biustu wzrósł do 61 proc.

Czyja obsesja?
American Society of Plastic Surgery szacuje, że każdego roku Amerykanki poddają się ponad 300 tysiącom operacji powiększenia biustu. Wiele z nich uważa, że dopiero dzięki nim będą podobać się mężczyznom. Tymczasem badanie „Satisfaction with Breast Size and Shape Across the Lifespan”, jakie niedawno przeprowadzili naukowcy z UCLA i Cal State Los Angeles z udziałem ponad 52 tys. heteroseksualnych osób w wieku 18–65 lat wykazało, że 56 procent mężczyzn jest „zadowolonych z piersi swoich partnerek”.

Z drugiej strony, tylko 30 procent kobiet nie narzeka na rozmiar i wielkość swojego biustu. „Mam więc sugestię dla kobiet: możliwe, że mężczyźnie twojego życia twoje piersi podobają się bardziej niż tobie. I dla mężczyzn: możliwe, że kobieta twojego życia jest krytycznie nastawiona do swojego biustu, doceni więc każdy komplement na jego temat”, skomentował wyniki badań Michael Castleman, autor książki Great Sex.

Na ubiegłorocznej konferencji „Our Bodies, Ourselves” zorganizowanej na Boston University, dr Nancy McWilliams z Rutgers University i szefowa o...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy