Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

A warszawiaka masz za cwaniaka

232

Negatywny wizerunek warszawiaków pozwala mieszkańcom innych miast poczuć wspólnotę, wykazać własną wyższość. Jest przejawem kreowania „kozła ofiarnego” w tzw. trudnych czasach.

Czy warszawiacy dają się lubić? Zbadałyśmy uczniów szkół średnich i studentów z różnych miast (Łomży, Kielc, Krakowa, Poznania, Siedlec i Warszawy). Okazało się, że młodzież „nie kocha” mieszkańców stolicy. Zdziwienie budzi siła ujawnionego przeświadczenia o istnieniu stałych, typowych dla mieszkańców Warszawy, cech. Mamy tu do czynienia z niewątpliwym przejawem myślenia stereotypowego i uproszczonego traktowania innych.

Wynik ten można wyjaśnić, odwołując się do teorii tożsamości społecznej Tajfela i Turnera. Tożsamość społeczna, czyli poczucie przynależności do określonych grup i zbiorowości, jest jednym z elementów obrazu włas-nej osoby. Przesłanką jej kształtowania może być region, w którym mieszkam. Konsekwencją zaś jest m.in. tendencja do ujednoliconego spostrzegania innych grup (obcych), a zróżnicowanego – członków grupy własnej. My jesteśmy bardzo różni, oni – tacy sami. Nic dziwnego, że najmniej przeświadczeni o istnieniu typowych dla warszawiaków cech są oni sami. Najbardziej zaś – młodzież z Krakowa.

Ujawniony wizerunek warszawiaków okazał się niezbyt korzystny. Dominują w nim cechy negatywne. Opisując mieszkańców stolicy, młodzież koncentrowała się na ich przywarach. Wiadomo, że przynależność grupowa wpływa na samoocenę. Dążymy do utrzymania pozytywnej tożsamości społecznej, a skutecznym tego sposobem jest wykazanie wyższości własnej grupy nad innymi. Wartość bycia krakusem czy kielczaninem może być oceniona tak naprawdę jedynie przez porównanie z mieszkańcami innych miast. Rodzi się więc chęć przypisania swoim – cech pozytywnych, zaś obcym, np. warszawiakom – negatywnych.

Najczęściej warszawiaka widziano jako: aroganckiego, pewnego siebie i zarozumiałego. Cechy te wymieniano niezależnie od miejsca zamieszkania. Tworzą one obraz wręcz odpychający, zwłaszcza w połączeniu z innymi przypisywanymi warszawianom właściwościami, takimi jak: aktywny, egoista, mędrkujący, samochwała, snob, kpiarz, nietolerancyjny, hałaśliwy, agresywny, krytykujący. Nawet „aktywność” w tym zestawieniu nabiera pejoratywnego znaczenia. W wyłaniającym się obrazie typowego mieszkańca Warszawy można szukać analogii do postaci cwaniaka ze starej piosenki. Jedynie młodzież z Siedlec dostrzegła u warszawiaków obok wad – zalety, takie jak: przedsiębiorczość i ambicję. Czyżby blis-kość terytorialna, pozwalająca na częstsze kontakty z warszawiakami, sprzyjała dostrzeganiu ich pozytywów?

W negatywnym obrazie warszawiaków dominują cechy osobowościowe, co zgodnie z teorią atrybucji oznacza przypisywanie im stałych wewnętrznych dyspozycji, a to z kolei może sprzyjać utrwalaniu się stereotypu. Na niezbyt „chlubnym” wizerunku warszawian zaciążył też prawdopodobnie błąd atrybucyjny, polegający na tym, że zachowanie członków własnej grupy jesteśmy skłonni wyjaś-niać w kategoriach pozytywnych moralnie, a zachowania „innych” odwrotnie – w kategoriach ujemnych.
Pytano młodzież, czego warszawiacy mogliby się nauczyć od mieszkańców innych miast i odwrotnie, czego inni mogliby się nauczyć od warszawiaków? Zdaniem młodych ludzi, mieszkańcom stolicy brakuje przede wszystkim kultury osobistej i skromności, a także przyjaznego nastawienia do innych. Nieco odmienne są poglądy poznaniaków, którzy w większym stopniu zwracają uwagę na deficyt gospodarności i solidności u warszawiaków.

W wypowiedziach młodzieży dostrzec można tzw. efekt lustra, polegający na przypisywaniu innej grupie braku tych cech, które uważa się za istotne i charakterystyczne dla własnej grupy.

Z kolei od warszawiaków, zdaniem badanej młodzieży, nie można się nauczyć „niczego” albo „prawie niczego”. Najbardziej „łaskawym” okiem patrzą na mieszkańców stolicy młodzi ludzie z Łomży. Według nich, od warszawian można nauczyć się zaradności (przedsiębiorczości), pracowitości, pewności siebie. Stosunkowo dużo zalet wartych naśladownictwa dostrzega u mieszkańców...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy