Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

26 lutego 2018

Zdrowa bezsenność?

58

Bezsenna noc może łagodzić objawy depresji? Naukowcy tego nie wykluczają, a potwierdzenia tej tezy i źródła tej prawidłowości szukają, badając synaptyczną plastyczność mózgu.

Jest godzina 3 w nocy. W świetlicy ośrodka terapeutycznego pani Magda gra ze swoją opiekunką w karty. Wcześniej oglądały film, grały w ping-ponga i upiekły ciastka. Pani Magda, w przeciwieństwie do pozostałych pacjentów z depresją i związanymi z nią zaburzeniami snu, spędza noc aktywnie. Bierze udział w eksperymencie naukowym. Celem badania jest zebranie informacji na temat tego, w jaki sposób niedobór nocnego odpoczynku może pomóc w leczeniu depresji.

POLECAMY

Chorzy z depresją często doświadczają deprywacji snu: trudniej zasypiają i śpią płycej, przez co częściej się budzą. Tym samym skróceniu ulega czas pomiędzy zaśnięciem a pierwszą fazą REM (ang. Rapid Eye Movement), która ostatecznie nie przebiega tak, jak u zdrowych – u chorych z depresją podczas fazy REM oczy poruszają się istotnie częściej. Pacjenci z depresją w ciągu dnia czują się przygnębieni, niespokojni, bezsilni. Często popadają w zadumę, zmagają się z zaburzeniami pamięci i koncentracji uwagi. Ich poczucie zwątpienia jest tak dojmujące, że myślą o samobójstwie. Najprawdopodobniej psychiczny stan chorych z depresją prowadzi także do tego, że nie mogą odnaleźć spokoju nawet we śnie, co dodatkowo pogłębia ich wyczerpanie. Nic dziwnego, że dotychczas nikomu nie przyszło do głowy, by okradać ich z resztek snu, które im zostały.

Najnowsze doniesienia są jednak zaskakujące: u sześciu na dziesięciu pacjentów nastrój poprawia się po nieprzespanej nocy. Osoby badane mówią o odczuwalnym wycofywaniu się objawów depresyjnych od drugiej połowy nocy. Występowanie tego efektu jest niezależne od wieku, płci czy oczekiwań wobec tej formy terapii. Jednak najlepsze rezultaty obserwowane są u osób, u których normalnie po wyraźnym pogorszeniu z rana następuje poprawa nastroju w ciągu dnia.

Skutki uboczne terapii brakiem snu są – porównując efekty – niewielkie. Należy do nich przemijający niepokój czy zmęczenie. Pojawiają się one u około 40 procent pacjentów, u których podczas leczenia nie nastąpiła poprawa. Niemniej jednak bardzo rzadko obserwuje się u nich nasilenie objawów depresyjnych.

Przesunąć noc w czasie

W tygodniu poprzedzającym eksperyment stan pani Magdy stopniowo się pogarszał. Wycofała się z życia zawodowego i nie była zdolna do pracy. W ostatnich dniach spędzała cały dzień w łóżku i pogrążała się w swoich myślach. Kiedy było bardzo źle, jej siostra zdecydowała się zawieźć ją do kliniki. Tam podawano jej leki przeciwdepresyjne i uczęszczała na psychoterapię. Poza tym każdy dzień w klinice upływał jej w ściśle określony sposób. Żeby takie postępowanie przyniosło pożądane rezultaty, musi upłynąć przynajmniej dwa do czterech tygodni.

W przeciwieństwie do typowego schematu leczenia poddanie pacjentów deprywacji snu przynosi wyraźną poprawę nastroju już po jednej nieprzespanej nocy. Imponujące opowieści innych chorych dały pani Magdzie nadzieję: pacjentka, z którą dzieliła szpitalną salę, potwierdziła, że po zastosowaniu u niej terapii bezsennością czuła się znacznie lepiej przez kilka kolejnych miesięcy i potrafiła cieszyć się codziennymi sprawami. Inny pacjent również przekonywał o skuteczności tego sposobu leczenia. „Wreszcie mogłem dostrzec jasną stronę tam, gdzie dotychczas widziałem wszystko w czarnych barwach” – mówił.

Zmiany w samopoczuciu i zachowaniu pacjentów nie uszły też uwadze personelu kliniki. W jego ocenie chorzy stali się bardziej żywotni, mieli lepszy nastrój, a spowolnienie psychoruchowe – jeden ze wskaźników depresji – ustępowało.
Niestety, wykorzystywanie terapii bezsennością w leczeniu depresji jest ograniczone ze względu na wysoki odsetek nawrotów choroby. Po pierwszych przespanych nocach wynosi on nawet 80 procent. Nawet kilkuminutowa drzemka w ciągu dnia może osłabić efekty terapii lub całkowicie je zaprzepaścić. Można jednak zapobiec tego typu sytuacjom, np. poprzez tzw. przesunięcie faz snu. W ramach tej metody przesuwa się czas zaśnięcia pacjenta każdego dnia o godzinę. Przykładowo, po nocy bez snu chory kładzie się spać o godzinie 17 i wstaje o północy. Następnego dnia pora spania zaczyna się o godzinie 18 i kończy o 1 w nocy. Taki schemat powtarzany jest do momentu, aż po siedmiu dniach pacjent powraca do zwykłej pory odpoczynku nocnego, trwającego od godziny 23 do 6 rano. Postępowanie w taki sposób pozwala obniżyć odsetek nawrotów choroby niemal o dwie trzecie.

Inną metodą na zwiększenie skuteczności terapii brakiem snu jest włączenie w ten proces fototerapii. Polega ona na tym, że po terapeutycznej bezsennej nocy pacjenci w ciągu dnia poddawani są naświetlaniu bardzo intensywnym światłem przez przynajmniej pół godziny. Mechanizm działania tego zjawiska nie jest jeszcze w pełni poznany. Prawdopodobnie wysoka jasność, której działaniu poddawani są pacjenci, pomaga przywrócić właściwy rytm snu i czuwania. Jest to szczególnie istotne, ponieważ w przypadku depresji wielu chorych doświadcza jego zaburzeń.

Tuż po pobycie w klinice, w której zastosowano standardową terapię depresji, pani Magda została zaproszona do udziału w badaniu, w którym analizowano lecznicze właściwości bezsenności w grupie chorych na depresję. Kobieta nie zastanawiała się długo – po pierwsze, prag[-]nęła poprawy swojego samopoczucia, a po drugie, chciała przyczynić się do lepszego zrozumienia depresji i odnalezienia efektywniejszych form terapii.

Zmniejszona plastyczność

Dla naukowców terapia brakiem snu jest szczególnie interesująca, ponieważ w odstępie jednego dnia mogą badać pacjentów w stanie depresji i wyraźnie lepszego samopoczucia. Dotychczasowe rezultaty eksperymentów nad terapią bezsennością w depresji pozwalają naukowcom przypuszczać, że przeciwdepresyjne efekty tego sposobu leczenia związane są z tzw. plastycznością synaptyczną naszego mózgu. Jest to zdolność neuronów do dostosowywania siły przesyłanego sygnału do miejsca połączenia między komórkami nerwowymi, czyli synaps. Zjawisko to zachodzi dzięki zwiększeniu efektywności połączeń synaptycznych lub zmianom powierzchni przekroju synaps. Niekiedy dochodzi do całkowitego wytworzenia bądź przerwania takiego połączenia.

Na tej podstawie sieć neuronalna stale się rozwija, dzięki czemu opracowywane są informacje i tworzone nowe ślady pamięciowe. Dotychczasowe badania, szczególnie te z udziałem zwierząt, pokazują, że zdolność plastyczności synaptycznej ulega osłabieniu, gdy zwierzęta prezentują objawy podobne do depresji.

Eksperyment przeprowadzony pod kierownictwem autorów tego artykułu na Universitätsklinikum Freiburg potwierdza, że kwestia ta wygląda podobnie także u ludzi. Ponieważ badacze nie mogli bezpośrednio obserwować i oddziaływać na plastyczność synaptyczną, wykorzystali znaną metodę tzw. paired associative stimulation (PAS): najpierw przy pomocy przezczaszkowej stymulacji magnetycznej (TMS) pobudzano obszar kory czołowej odpowiadający za sterowanie mięśniami ręki.

Następnie mierzono stopień, w jakim został pobudzony ten mięsień u pacjentki z depresją. Dodatkowo łączono TMS z powtarzającymi się impulsami elektrycznymi bezpośrednio pobudzającymi nerwy na ramieniu badanej. Ten ostatni powodował, że sygnał przepływał w przeciwnym kierunku – dośrodkowo, do odpowiedniego obszaru mózgu, który kontroluje pracę tego konkretnego mięśnia. Skumulowane bodźce wywołały proces uczenia się: neurony, które podlegały jednoczesnej stymulacji, silniej łączyły się ze sobą. Dzięki takiemu postępowaniu badacze mogli pobudzać plastyczność synaptyczną.

Tak jak oczekiwano, udało się tego dokonać – przynajmniej w grupie osób zdrowych. Świadczył o tym fakt, że pod koniec eksperymentu mięśnie ręki reagowały silniej na TMS niż na początku. U pacjentów z depresją efekt ten był znacznie słabszy, co wskazuje na zmniejszoną zdolność plastyczności synaptycznej. Gdy ostry epizod depresji mijał, wracała ona do prawidłowego poziomu. Na tej podstawie wyciągnięto wniosek, że objawy depresyjne nie są związane z jakąś niezmienną cechą czy właściwością, lecz ze z...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy