Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp

29 czerwca 2021

NR 7 (Lipiec 2021)

Zazdrość - strażnik związku

0 1117

Zazdrość nie cieszy się dobrą sławą. Oskarża się ją, że zatruwa umysły i relacje, a niekiedy popycha do zbrodni. A przecież ewolucja wyposażyła nas w to uczucie, by strzegło naszych związków. Zazdrość pozwala dostrzec niepokojące sygnały i w porę zapobiec niewierności. Kiedy zatem jest normalną, zdrową reakcją, a kiedy zaczyna być toksyczna dla związku?

W polskim serialu Siedlisko Marianna, grana przez Annę Dymną, otwiera list adresowany do jej męża. W różowej kopercie znajduje miłosne wyznania młodej kobiety. Jedzie więc do niej i prosi, by zmieniła adresata tych pięknych listów. Mężowi z płaczem wyznaje, że rozumie, iż po tylu latach i z dodatkowymi kilogramami już go tak bardzo nie pociąga, a adoracja młodej kobiety może mu schlebiać. Na co mąż przytula ją czule i mile zaskoczony stwierdza: „Maleńka moja, to ty jesteś ciągle o mnie zazdrosna?!”.

Uwaga na rywala

Zazdrość pojawia się, gdy bliska i cenna dla nas relacja jest w jakiś sposób przez kogoś zagrożona – przy czym rywal może być rzeczywisty lub jedynie podejrzewamy jego istnienie. Zazdrośni możemy być nie tylko o osobę, lecz także o pracę partnera, jego hobby, grono przyjaciół, dzieci z poprzednich związków, a nawet o nowy samochód. Kluczowe jest nasze poczucie, że partner poświęca im wiele czasu, uwagi i energii, co w efekcie osłabia naszą relację.
Co więcej, rywal stanowi zagrożenie nie tylko dla relacji, lecz także dla naszej samooceny. Osłabiać ją może już samo pojawienie się innej osoby, która wzbudza zainteresowanie naszego partnera. Jeżeli dodatkowo zaczynamy się porównywać z rywalem (lub rywalką) i stwierdzimy, że jest od nas lepszy w tych obszarach, na których nam zależy, np. pod względem wyglądu, majątku czy pozycji społecznej, to nasza samoocena nieuchronnie się obniża.
Tym, co generuje zazdrość, nie musi być świadomość możliwości utraty miłości czy rozpadu relacji, a jedynie poczucie, że tracimy uwagę partnera. Przy czym chodzi o tak zwaną uwagę kształtującą, która buduje i podtrzymuje nasze postrzeganie siebie. Przykładowo, jeżeli partner dotąd uważnie słuchał naszych opowieści i dzięki temu mogliśmy widzieć siebie jako osobę interesującą, to utrata jego uwagi na rzecz jakiejś rywalki wywoła zazdrość. Dzieje się tak dlatego, że relacje z innymi ludźmi kreują ważne obszary naszego Ja. Nie sposób uważać siebie za osobę mającą poczucie humoru, jeżeli nikt nie śmieje się z naszych żartów. Zatem tracąc ważną relację, tracimy jakąś część własnego Ja. Nic dziwnego, że się tego obawiamy.

Nie taki… potwór straszny 

Zazdrość może się pojawić w każdym rodzaju bliskiej relacji. Dzieci mogą ją odczuwać, kiedy rodzice poświęcają uwagę rodzeństwu, a nie im. Rodzice – kiedy ich dzieci są bliżej związane z dziadkami niż z nimi. Gdy przyjaciel znajduje sobie inną osobę do zwierzeń, a szef jest w bardziej przyjaznych stosunkach z innymi pracownikami. Jednak zazdrość, której doświadczamy w bliskim związku partnerskim, jest najsilniejsza, najbardziej znacząca i może mieć najpoważniejsze konsekwencje.
Sama zazdrość jest emocją o antycypacyjnym charakterze, to znaczy, że powstaje w odpowiedzi na przewidywane zagrożenie dla istnienia związku, przy czym sygnały tego zagrożenia bywają subtelne, a czasami w ogóle ich nie ma. W przypadku oczywistej zdrady pojawiają się zupełnie inne emocje, a zazdrość nie ma już tak dużego znaczenia. Występuje wówczas jako jedna z wielu emocji, obok poczucia zranienia i odrzucenia.
Szekspir nazwał zazdrość zielonookim potworem – jej przeżywanie jest przykrym doświadczeniem, a jej konsekwencje dla związku często bywają negatywne. Stanowi duży stres zarówno dla osoby doświadczającej zazdrości, jak i partnera podejrzewanego o niewierność. Pod wpływem zazdrości zaczynamy stawiać granice, szpiegować, przepytywać. Pojawiają się kłótnie, a nawet agresja. Zachowujemy się w sposób, o jaki nigdy byśmy się nie podejrzewali.
Mimo wielu negatywnych konsekwencji, jakie może za sobą nieść, zazdrość pełni też ochronną funkcję w bliskich związkach. Jej pojawienie się jest sygnałem, że ważna dla nas relacja jest w jakiś sposób zagrożona i należy podjąć konkretne działania, aby ją ochronić. W przeciwnym razie mogłoby dojść do jej naruszenia.
Zazdrość o partnera ukształtowała się w toku ewolucji, aby zawczasu umożliwić wykrycie sygnałów zdrady i tym samym uchronić się przed niewiernością. Dla mężczyzn zdrada partnerki mogła skutkować wychowywaniem potomstwa obcego mężczyzny. Dla kobiet z kolei istotne było, aby partner przeznaczał swój czas, energię i dobra materialne na opiekę nad nią i ich wspólnym potomstwem, a nie dzielił się nimi z rywalką. Zarówno w czasach przodków, jak i obecnie zazdrość pomaga w podtrzymywaniu długoterminowych relacji. Ponadto, gdy występuje w niewielkim nasileniu, sprzyja pozytywnej ocenie partnera, pozwala zobaczyć go w lepszym świetle. Jeśli widzimy, że inne osoby się nim interesują, zyskuje na atrakcyjności także w naszych oczach. Widząc zagrożenie dla związku, możemy podejmować różne działania, które polepszą naszą relację. A podtrzymując bliski związek, walczymy w pewien sposób o samych siebie – bowiem partner do pewnego stopnia kształtuje nasz własny obraz, sposób definiowania siebie i myślenia o sobie. 

POLECAMY

Zdrowa czy toksyczna?

Kiedy zazdrość jest normalną, zdrową reakcją, a kiedy zaczyna być toksyczna dla związku? Wiele zależy od tego, czy rzeczywiście mamy podstawę do poczucia zagrożenia, czy też nasza zazdrość wynika z niepotwierdzonych niczym podejrzeń. W pierwszym przypadku naprawdę pojawia się ktoś, komu partner poświęca uwagę. Ciągle mówi o tej osobie, zbyt długo patrzy jej w oczy, zbyt czule całuje w policzek. Sygnały zagrożenia bywają subtelne i w dużym stopniu zależą od tego, jakie zachowania uważamy za zarezerwowane jedynie dla związku. Dla jednych będzie to zabranie „tej trzeciej” w miejsce, gdzie z dotychczasową partnerką spędziło się romantyczne chwile; dla innych, na przykład zwolenników otwartych związków, nawet seks z kimś innym nie będzie odbierany jako zagrożenie.
Niezależnie od tego, co uznamy za sygnał ryzyka, w odpowiedzi pojawią się silne emocje, przede wszystkim złość, strach i smutek. Złość jest reakcją na naruszenie przez partnera zasad. Strach wynika z przekonania o własnych niedostatkach. Smutek zaś wiąże się z możliwością utraty partnera lub pogorszenia relacji. Zazdrość jest wtedy normalną i zdrową reakcją, służącą obronie związku – sugeruje nam, że jeśli chcemy utrzymać dotychczasową relację, musimy podjąć jakieś środki zaradcze. Pod warunkiem że nie będą krzywdzące dla partnera, nas samych lub tej trzeciej osoby. Możemy poprosić partnera o wyjaśnienie wszystkiego, poinformować go, że nie życzymy sobie takich sytuacji, albo zwrócić uwagę „tej trzeciej” osobie. Możemy też bardziej zatroszczyć się o relację, poświęcić partnerowi więcej uwagi, bardziej zadbać o siebie i własną atrakcyjność. Natomiast agresja, naruszanie prywatności partnera, próby zemsty na nim lub na „tej trzeciej” osobie wykraczają już poza normę i są destrukcyjne dla relacji.
Zazdrość może również pojawiać się bez żadnych powodów i sygnałów zagrożenia. Wystarczy, że ktoś ma poczucie niepewności i podejrzliwość wobec partnera; zamartwia się możliwością zdrady i tropi jej (nieistniejące) dowody. Czasem przybiera to postać zespołu Otella – psychozy urojeniowej, występującej u osób z chorobą alkoholową. Taka forma zazdrości jest toksyczna zarówno dla osoby, która ją przeżywa, jak i dla jej partnera bezpodstawnie oskarżanego o zdradę i kontrolowanego na każdym kroku. Często kończy się przemocą i zakończeniem związku.

To wszystko z zazdrości

Zazdrość jest emocją złożoną, co oznacza, że na jej przeżywanie składa się wiele emocji, a ich rodzaj zależy od sytuacji i charakteru osoby, która ich doświadcza. Zazdrość bywa wysycona zarówno złością, jak i smutkiem, poczuciem osamotnienia i bycia oszukanym. Manifestować się może strachem, obawą, napięciem, ale też poczuciem żalu i rozgoryczeniem. Niekiedy poczuciu zazdrości towarzyszą myśli o własnych wadach, doszukiwanie się winy w sobie za zaistniałą sytuację albo przeciwnie, wyrzuty wobec partnera, który złamał zasady. Może się pojawić chęć zemsty, wzięcia odwetu na partnerze, by wzbudzić w nim zazdrość, skrzywdzenia jego lub rywala. Konsekwencją zazdrości mogą być z jednej strony „ciche dni” lub kłótnie, a z drugiej – podejmowanie działań konstruktywnych, które mają na celu odzyskanie uwagi i uczucia partnera. Sposoby bywają różne: od zapewniania partnera o swojej miłości poprzez próbę zwiększenia własnej atrakcyjności i zmianę złych nawyków, aż po pójście na terapię. Wszystkie te emocje, myśli i zachowania, jeśli są wynikiem poczucia zagrożenia dla związku w wyniku pojawienia się rywala, można określić jako zazdrość.
Kobiety na pojawienie się rywala reagują nieco inaczej niż mężczyźni. Trudno jednak powiedzieć, czy któraś płeć jest bardziej zazdrosna, ponieważ zależy to od kilku czynników. Jeśli istnieją faktyczne przesłanki ku zazdrości, wówczas kobiety reagują silniejszymi emocjami, takimi jak: złość, smutek, strach, samotność, bezsilność, żal, rozczarowanie. Częściej też okazują swoją zazdrość. Mężczyźni natomiast częściej są skłonni podejrzewać partnerkę o niewierność mimo braku oczywistych dowodów.
Nie bez znaczenia jest też, kim jest „ta trzecia”/ „ten trzeci”, jakie cechy posiada, jak wygląda. Mężczyźni są bardziej zestresowani pojawieniem się rywala o wyższej od nich pozycji społecznej i finansowej oraz większej sile fizycznej. Kobiety bardziej czują się dotknięte, gdy rywalka ma ładniejszą twarz, atrakcyjniejszy wygląd, jest bardziej uprzejma i wyrozumiała. Częściej też skłonne są porównywać się z rywalką i doszukiwać się w sobie wad i niedostatków, które sprawiły, że partner zainteresował się kimś innym.
 

Jak sobie poradzić z zazdrością?
  • Jeśli chcemy poprawić związek, poświęcamy partnerowi więcej czasu, zwiększamy własną atrakcyjność, ewentualnie zgłaszamy się na terapię par.
  • Warto zmienić obraz siebie, zmieniając oczekiwania wobec związku albo czytając książki o zazdrości.
  • Można rozwijać inne źródła satysfakcji, takie poza związkiem – angażując się w pracę, hobby albo zajmując dziećmi.
  • Jeśli zależy nam na otrzymaniu wsparcia, możemy porozmawiać z przyjacielem albo zgłosić się na terapię własną.

 

Postawy osób doświadczających toksycznej zazdrości
  • Strategia odwrócenia uwagi od problemu – udawanie, że nic się nie dzieje, albo sięganie po alkohol lub inne używki.
  • Wymaganie od partnera większego przywiązania – poprzez groźby albo oświadczyny.
  • Przeszkadzanie partnerowi w stworzeniu relacji z inną osobą, np. poprzez wzbudzanie w nim poczucia winy albo stosowanie przemocy wobec niego lub rywala.
  • Redukowanie zazdrości poprzez zmniejszanie wartość partnera, np. doszukiwanie się w nim wad i słabości.


Bez niej nie ma miłości

Wiele czynników może nasilać zazdrość, nawet gdy nie ma ku niej wyraźnej przyczyny. Częściej skłonne są ją odczuwać osoby, które mają niską samoocenę i na dodatek uzależniają ją od partnera. Na jakiekolwiek, nawet neutralne sytuacje reagują silnymi negatywnymi emocjami, szczególnie lękiem, i przeżywają je przez długi czas. Na zazdrość bardziej narażone są związki, które cechuje duża intymność i współzależność partnerów, gdy zarazem czują oni niepewność co do uczuć partnera albo trwałości związku, bo np. związek jest nieformalny. Przy czym częściej zazdrosna bywa ta osoba, która postrzega siebie jako mniej atrakcyjną i nie widzi dla siebie innych, alternatywnych związków.
Czy zatem zazdrość zagraża związkom? Niekoniecznie. Niewielkie jej nasilenie może wręcz poprawić jakość związku i jest wyrazem troski o niego. O ile pojawia się w odpowiedzi na obiektywne sygnały zagrożenia, a także nie prowadzi do agresji i nadmiernego kontrolowania partnera – można ją potraktować jako sposób ochrony cennej relacji.
Chociaż zazdrość może pojawić się już po pierwszych kilku randkach, to jednak im bliższa relacja, im większe uczucie i im bardziej zależy nam na podtrzymaniu związku, tym zazdrość może się pojawiać częściej. Violetta Villas, śpiewając, że „nie ma miłości bez zazdrości”, miała sporo racji.
 

W drukowanej wersji Charakterów nr 7/2021 na stronie 28 wkradł się błąd - cztery pierwsze punkty ujęte w ramce to sposoby radzenia sobie z zazdrością. Cztery kolejne to postawy osób doświadczających toksycznej zazdrości. Serdecznie przepraszamy Państwa za pomyłkę.

Przypisy