Dołącz do czytelników
Brak wyników

Małpa w kąpieli

24 sierpnia 2021

NR 9 (Wrzesień 2021)

Tylko jedna strona frontu

31

Konflikty społeczne mają to do siebie, że nagle wszyscy stajemy się specjalistami w danej dziedzinie, przerzucamy komentarzami, kłócimy się w mediach społecznościowych z zupełnie obcymi ludźmi. Ale one szybko przemijają, a rezultatów tych awantur facebookowych właściwie nie ma. Pojawia się następny konflikt, inna grupa czuje się poniżana i uciskana, po chwilowym zainteresowaniu mediów i dyskusjach w komentarzach przychodzi obojętność i milczenie. 

Powinnam napisać o tym, jak się odciąć od sporów w internecie, o tym, jak w nich nie uczestniczyć, nie przeżywać, nie pozwalać sobie na fali uniesienia, używać języka obraźliwego, szkalującego. Ale tymi tematami zajmują się autorzy z innych rubryk. Ja tutaj hasam po polu kultury. Zatem to, co interesuje mnie dzisiaj najbardziej, to sposób, w jaki kultura odnosi się do konfliktów społecznych. Zasada jest taka: im bliżej od rzeczywistości do tekstu, im bardziej on rzeczywistość komentuje, powtarza, tym tekst jest gorszy i tym szybciej traci na aktualności. Jego życie trwa zatem tak długo, jak długo unosi się fala emocji wywołana przez jakiś społeczny lub medialny wstrząs. Czyli krótko, coraz krócej. Nie zniechęca to jednak wielu autorów, wpychających w usta bohaterów tyrady rodem z mediów społecznościowych, o konstrukcji prostej, otwartej, często „oczywistych oczywistości”. Dlatego właśnie podobała mi się nowa powieść Anny Ciarkowskiej, prozaiczki, która w powieści Dewocje potrafi przepracować konflikt dotyczący Kościoła, zniuansować go i pisać przeciwko zasadniczym stereotypom. 

Ciarkowska pokazuje bowiem jednostronnie społeczność małej, wiejskiej miejscowości, ucina drugi koniec skali, bo jej bohaterami są wyłącznie ludzie wierzący – parafianie, katechetka i proboszcz. Nie przemyka bokiem sceny...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy