Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

4 lutego 2020

NR 2 (Luty 2020)

Supermeni i kobiety bez hamulców

88

Wytrwanie w monogamicznym związku niektórym osobom wydaje się wyzwaniem ponad miarę ich możliwości. Dlaczego? Kto szczególnie skłonny jest do zdrady?

„Aby mężczyznę doprowadzić do zdrady, wystarczy po prostu wyjść za niego za mąż” – ironicznie sugerował Jerzy Wittlin, satyryk i autor Vademecum małżeńskiej samoobrony. Jako mężczyzna wiedział zapewne, co mówi. 

Mężczyznom zwykle trudniej dochować wierności. Wielu z nich przyłapanych na zdradzie stwierdza: „To nie miało żadnego znaczenia”. Kobiety sądzą, że to wykręt. Bo jak pójście z kimś do łóżka może nie mieć znaczenia?! Mężczyźni zaś częściej zdradzają po prostu dla seksu, a kolejny „numerek” z prawie obcą kobietą traktują jako zysk sam w sobie. Dlatego, gdy zarzekają się, że to nie miało żadnego znaczenia, zwykle mówią prawdę. Inna rzecz, że dla kobiety rzadko kiedy te słowa są uspokajające. 

Kim on jest? Jak ona wygląda?

Zdradzonemu, niezależnie od jego płci, świat się wali. Dotąd wydawało mu się, że wie, gdzie jest i dokąd zmierza. Nagle GPS, którym się kierował w życiu, wyprowadza go na pustkowie. Traci orientację i zaufanie.

Szczególnie jeśli okazuje się, że partner zdradzał go od dawna, nawet w ważnych dla związku momentach. Nic już nie jest takie, jak się wydawało. Przypomina to sytuację turysty w arabskim kraju, którego zabrano rzekomo na wycieczkę po pustyni. A ten po dniu pełnym trudu i podziwiania wydm odkrywa zdumiony, że tak naprawdę cały czas prowadzono go wokół hotelu. 

Tak właśnie się czują osoby zdradzone. Nic dziwnego, że pierwszym ich odruchem jest poszukiwanie wiedzy, co naprawdę się stało. Dopytują, szpiegują partnera. Bliskie szaleństwa z niepokoju i niepewności – chcą wiedzieć. Przynajmniej tak im się wydaje. A ich niepokój jest tym większy, im bardziej były ślepe na sygnały zdrady.

Co chce wiedzieć zdradzony partner? Tu zaznacza się różnica płci. Kiedy mężczyzna odkrywa zdradę partnerki, zwykle pyta: „kim on jest?!”. Chce wiedzieć, co sobą reprezentuje ten, z którym partnerka go zdradziła, jaką ma pozycję i co ich łączy. Zdradzona kobieta najpierw pyta: „jak ona wygląda?”. I zaskoczona odkrywa, że rywalka niekoniecznie jest od niej atrakcyjniejsza. Bo mężczyźnie wystarczy, że „ta trzecia” jest po prostu kolejną zdobyczą. 

Niezdolni do monogamii

Dlaczego do tego doszło? – to pytanie w wielu ankietach zadaje się tym, którzy dopuścili się zdrady. Najczęściej mówią, że ich związek przechodził kryzys, brakowało w nim seksu albo był niezadowalający, trudno im było porozumieć się z partnerem czy partnerką, czuli się emocjonalnie opuszczeni i tym podobne. 

Czy można uznać, że są to powody zdrady? Przecież wiele par przeżywa kryzys, a ich życie seksualne kuleje, i wcale romansem się nie kończy. Owszem, kryzys może być czynnikiem sprzyjającym, ale konieczne jest coś jeszcze. Co? Okazuje się, że niektórzy są po prostu bardziej skłonni do zdrady, gorzej znoszą monogamię albo wręcz nie są do niej zdolni. Będą zdradzali partnerkę (rzadziej partnera), obojętnie, kim będzie i jak im się ułoży w relacji. W tym przypadku kryzys jest raczej skutkiem niewierności niż jej przyczyną.

Trudności z utrzymaniem monogamii mają szczególnie mężczyźni, którzy lubią ryzyko, poszukują silnej stymulacji, mają silny popęd seksualny i niechęć do powstrzymywania czy kontrolowania impulsów. Cechuje ich ekstrawersja, wysoka samoocena i dążenie do zaspokajania pragnień. Skłonni są do kłamstwa a w razie niepowodzeń do obwiniania raczej innych niż siebie, ale ogólnie mają duże osiągnięcia życiowe i wysoką pozycję. Tacy mężczyźni podobają się kobietom. Paradoksalnie, te same cechy, które czynią ich atrakcyjnymi, często stanowią predyspozycje do zdrady. 

U kobiet obraz jest mniej wyrazisty, rzadziej bowiem nawiązują one romans dla samego seksu. 

Dlaczego wyłączność

Praktycznie wszystkie znane nam kultury znają małżeństwo, jakiś rodzaj kontraktu, który opiera się na wyłączności. Jakby niezależnie od siebie ludzie wpadli na ten sam pomysł. 

Są kultury, które zwyczaju małżeństwa nie znają. Okazuje się, że łączy je coś jeszcze – te społeczności nie wiedzą, skąd się biorą dzieci. Widzą, że dziecko rodzi się z matki, z nią wiążą istnienie człowieka. Nie rozumieją, jaki jest w tym udział mężczyzny, a zatem na czym polega rola ojca i męża. Wejście w relację seksualną zawsze było inną sytuacją dla mężczyzny, a inną dla kobiety. Konsekwencje seksu dla mężczyzny kończyły się z chwilą zakończenia aktu, dla kobiety były wieczne. Dzieci gromadziły się wokół kobiet. Gdy ludzie dowiedzieli się, czym jest ojcostwo, coś musiało powiązać kobietę i mężczyznę, by także on ponosił konsekwencje seksualnej relacji. Tym czymś było małżeństwo i oczekiwanie wyłączności.

 

Wymarzony partner, największe rozczarowanie?

Oczywiście mężczyznom chodzi nie tylko o seks. Liczy się także potwierdzanie własnej męskości. Niektórzy są jej niepewni. Choćby ci, których relacja z matką była zbyt bliska, brakowało zaś relacji z ojcem. W dorosłym życiu przyjmują skrajne postawy wobec stereotypowo rozumianej męskości. Albo ją zdecydowanie negują i odrzucają, albo gloryfikują i usiłują stać się supermężczyzną. A sposobem na to jest zdobycie wielu kobiet. Kobieta...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy