Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia z dystansu

15 kwietnia 2021

NR 5 (Maj 2021)

Ptaki na zdrowie

17

Zwierzęta równe i równiejsze

Dlaczego wśród tylu milionów zwierząt polubiliśmy właśnie ptaki? Czy mają cechy, które są szczególnie bliskie nam, ludziom? Przecież na pierwszy rzut oka są zupełnie inne. Mają pióra i składają jaja – wielkie wyróżniki, nijak niepasujące do Homo sapiens. A może właśnie te wyjątkowe ptasie cechy tak nam się podobają? Zdolność lotu kojarzy się z wolnością, śpiewami i tańcem. Tak, właśnie taniec, oznaczający czułość w relacji i chęć dalszej współpracy. Przypomina to ludzi? Podobnie jak ptaki preferujemy wzrok i słuch jako narzędzia komunikacji zamiast węchu – tak charakterystycznego dla innych ssaków. Stąd już tylko krok do refleksji – dlaczego ptaki są tak różne, a jednocześnie tak bardzo do nas podobne? Ach, te ptaki!

Zachwycają, choć można je w pewnym zakresie skatalogować. Na świecie jest ich nieco ponad 10 tys. gatunków, w Polsce – razem z największymi rzadkościami – poniżej pół tysiąca. To w sam raz, by przynajmniej większość gatunków zobaczyć w swoim życiu. W przypadku innych grup kręgowców – ryb, płazów, gadów i ssaków – to jest praktycznie niemożliwe, a w przypadku owadów zupełnie niewykonalne. I pod tym względem ptaki nam sprzyjają. Zdecydowana większość z nich preferuje dzienny tryb życia i pozwala się obserwować. Lornetka na szyi, barwny atlas w plecaku, a dla zaawansowanych jeszcze luneta, aparat fotograficzny i w drogę. Uwaga, bardzo wciąga, a każdy krok to oddanie się nowemu hobby, nazywanemu u nas coraz częściej ptasiarstwem, co jest tłumaczeniem angielskiego określenia birdwatching. W pewnym momencie pasja zmienia się w sposób na życie, a bywa, iż nawet staje się obsesją.

Biofilia to radość

Lubimy przyrodę. Czasami ją nadmiernie eksploatujemy, ale i tak ją lubimy. Jako gatunek, mimo zdobyczy cywilizacyjnych, w naturze mamy fundament, z niej wyszliśmy i do niej wracamy, doświadczeni porażkami budowy społeczeństw oderwanych od praw przyrody. Coraz lepiej rozumiemy znaczenie terenów zielonych, a nawet pojedynczych roślin i zwierząt dla poprawy kondycji psychicznej i fizycznej człowieka. Dowody przybywają z najbardziej zaskakującej strony. Przecież pozostając przed ekranem komputera czy oglądając z okna ścianę wysokiego biurowca, dostrzegamy, że nawet programy telewizyjne i murale wielkomiejskie zawierają elementy przyrodnicze, budzą podziw i zachwyt. Jednak znacznie lepiej sprawdzi się prawdziwa, dzika natura – wyłączenie z szumu miasta, wyprawa do parku albo jeszcze lepiej kilkudniowy wyjazd do parku narodowego czy rezerwatu przyrody. To coraz mniej zaskakujące sugestie we współczesnych terapiach psychologicznych i psychiatrycznych.

POLECAMY

Popularność zyskują liczne metody oparte na kontakcie z zielenią, spokojnym jej podglądaniu, jak i czynnym wypoczynku na świeżym powietrzu. Czy jednak samo świeże powietrze, zapach lasu czy gra kolorów są wystarczającymi czynnikami w poprawie zdrowia? Czy też można, ba! warto, sięgnąć po nieco bardziej wyrafinowane metody? By z krajobrazu wyłapać poszczególne elementy i bliżej je poznawać. By ogólne zadowolenie przebywania w otoczeniu przyrody pogłębić szczegółowością poznania. Skupieniem się na detalach: głosach, kształtach, kolorach. Ptaki do tego celu nadają się w sposób wyjątkowy.

Spacer z sensem

Radość z rzeczy niewielkich pozwala na chwilę oddechu w gnającym niebezpiecznie świecie. Szczęście zaś sprzyja umysłom przygotowanym nawet na zaskakujące drobnostki. Wtedy, kiedy potrafimy je nazwać. Rozpoznane gatunki ptaków, nazwane rośliny czy poprawnie odgadnięte marki mijanych samochodów uruchamiają układ nagrody w mózgu. Intensywniej niż tylko płytka radość z obserwacji estetycznego, choć nienazwanego obiektu. Błotniak popielaty nad łąką, żołna na piaskowej skarpie, sikora uboga na słoninie i kruk na brzegu boru. Naprawdę ciekawe obserwacje. Wyśmienity trening dla pamięci, redukcja stresu i zwiększenie komfortu życia. 

Obserwacja ciekawego gatunku ptaka albo interesującego zachowania buduje nie tylko samo wspomnienie nazwy gatunkowej, ale także przywołuje sytuację, zapachy, dźwięki, sekwencje wydarzeń, scen i obrazów. Zapełnia to przestrzeń psychiczną – pamięć emocjonalną i deklaratywną – całym szeregiem pozytywnych treści, obrazów, wspomnień. Buduje relacje z widzianymi ptakami, których obserwacje poprowadziły...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy