Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jak odpoczywać efektywnie

17 czerwca 2021

NR 7 (Lipiec 2021)

Najlepszy wypoczynek: lasu szum i ptaków śpiew

0 122

Wreszcie lato i czas wakacji. Po pandemicznym roku praktycznie wszystkim należy się chwila ucieczki sprzed komputerów. Znakomitym rozwiązaniem jest wypoczynek wśród natury.

Każdy może znaleźć dla siebie coś dobrego: las, morze, jezioro, łąka, a nawet pole uprawne. Wszędzie można wypocząć, złapać oddech, zapoznać się z przyrodą. Nie trzeba wybierać egzotycznych kierunków, a zamiast zamorskich podróży wystarczy krajoznawstwo. Podstawą wypoczynku jest pozostawienie problemów z pracy czy szkoły. Dla jednych z książką albo z lornetką przy leżaku, a dla innych bardziej aktywne marsze, a nawet górskie spacery. 
Jako gatunek Homo sapiens wyszliśmy z przyrody. Historia cywilizacji musiała zatoczyć wielkie koło, byśmy tę prostą prawdę zrozumieli i do przyrody zechcieli wrócić. Zaczynamy coraz lepiej rozumieć znaczenie terenów zielonych, a nawet pojedynczych roślin i zwierząt dla poprawy kondycji psychicznej i fizycznej człowieka. Dostrzegamy, że odpowiedzialne korzystanie z zasobów przyrodniczych staje się nie tylko nakazem moralnym, przyjemnością, ale wręcz koniecznością w dzisiejszym świecie. 
Stąd nie zaskakuje fakt, iż rośnie popularność spoglądania na przyrodę – jej kontemplację albo choćby świadomą radość czerpania przyjemności podczas spacerów i wycieczek. Sugestia wyłączenia się z szumu cywilizacji, wyprawy do parku narodowego czy rezerwatu przyrody coraz mniej zaskakuje we współczesnych terapiach psychologicznych i psychiatrycznych. Popularność zyskują liczne metody oparte na kontakcie z zielenią, spokojnym jej podglądaniu i czynnym wypoczynku na świeżym powietrzu. Czy jednak to samo świeże powietrze, zapach lasu czy gra kolorów są wystarczającymi czynnikami w poprawie zdrowia? Czy też czasem można, ba warto, sięgnąć po nieco bardziej wyrafinowane metody, aby z krajobrazu wyłapać poszczególne elementy i bliżej je poznawać? By ogólne zadowolenie przebywania w otoczeniu przyrody podeprzeć skupieniem się na detalach: głosach, kształtach, kolorach. Rośliny, owady, płazy czy ulubione przez nas ptaki do tego celu nadają się w sposób wyjątkowy. 

Dobre ubranie

Wakacje to czas koniecznego obniżenia oczekiwań względem przyrody. Brzmi nieco paradoksalnie. Bądźmy jednak realistami. Mamy lato, a to oznacza, iż skończyły się wiosenne zaloty, ptasie koncerty, feeria kwitnących kwiatów. Chwile odpoczynku. 
W przypadku ptaków to bardzo często czas wymiany piór, zwanej pierzeniem, i przygotowanie do jesiennej wędrówki. Dla nas, ptasich obserwatorów, przynosi to spore konsekwencje. Latem ptaki odzywają się rzadziej, a jeśli już – to cichymi głosami kontaktowymi, upierzenie traci na kontrastach, częściej można napotkać młode osobniki. Wtedy trudniej odszukać znane z przewodników cechy diagnostyczne i poprawnie oznaczyć gatunek. Niech jednak wspomniane trudności nie prowadzą do frustracji, a jedynie dadzą punkt odniesienia. Wszyscy potrzebują odpoczynku – tak my, jak i przyroda. Ten prosty fakt należy po prostu zaakceptować. Wtedy przysłowiowe ładowanie baterii bywa bardziej efektywne. Powoli, bez napięć, korzystając z promieni słonecznych, co poprawia syntezę witaminy D, a w konsekwencji nasz nastrój. Nawet gdy pada, cieszmy się korzystać z dobrodziejstw natury. Można wreszcie boso pochodzić po trawie czy też zwyczajnie przykleić nos do szyby i obserwować świat. Najlepiej jednak zabrać parasol albo przeciwdeszczową pelerynę i pójść na spacer. Lornetka wyjątkowo się nie przyda, to czas na chłonięcie sygnałów z otoczenia wszystkimi zmysłami. Wrażliwsi usłyszą deszczowy głos zięby, nawoływania wilgi czy kukułki. Feeria zapachów jest niesamowita, a tęcza po deszczu potrafi – choć zdaje się to banalne – naprawdę oczarować. Nawet gdy dopadną chłodniejsze dni, nic to, trzeba tylko lepiej się ubrać. Skandynawowie, ale też Anglicy często powtarzają, że nie ma złej pogody, tylko źle dobrane ubranie. Postarajmy się tę zasadę szerzej wprowadzić także na nasze polskie podwórko.

Sporo zalet

Do lasu trudno pójść i poleżeć, tak tylko leniuchować. Chociaż i to czasem się przydaje, a perspektywa obserwacji stukającego dzięcioła, leżąc na mchu czy trawie jest doprawdy doskonała. Trzeba uważać na kleszcze, mrówki oraz uzbroić się w cierpliwość. To jednak kolejne stadium kontemplacji przyrody. Wcześniej lepiej się nieco powłóczyć. Spróbować oznaczać drzewa, krzewy, rośliny zielne i ptaki, nawet gdy bywają trudne do identyfikacji. Dla chcącego nic trudnego, no może troszeczkę. Warto jednak się starać, bo małe nagrody i radości są tym, co także decyduje o jakości naszego wypoczynku. Lista zysków prozdrowotnych wyn...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy