Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

2 czerwca 2019

NR 6 (Czerwiec 2019)

Przyszłość zwycięska będzie

138

Czy trudne czasy naprawdę mogą się dobrze skończyć? Szczęśliwy człowiek, który potrafi szczerze w to wierzyć!

Aby taką wiarę ułatwić – bo w obecnych czasach bardzo jest nam wszystkim potrzebna – opowiem pewną historię prawdziwą, która zdarzyła mi się dawno temu.

POLECAMY

W 1949 roku byłyśmy z moją przyjaciółką Aliną w klasie maturalnej. Dopiero co skończyła się druga wojna światowa. Nastały czasy radzieckiej dominacji, która stopniowo niszczyła naszą szkołę, tylko co odtworzoną według naszych chęci i planów. Pewnego kwietniowego dnia woźny przyniósł do klasy dokument, który należało podpisać. Zrobiłyśmy to z Aliną bez zastanowienia. Ledwie skończyłyśmy, uznałyśmy, że podpisywać nie należało, bo nie jest to zgodne z naszym sumieniem. Co robić? Trzeba nasze podpisy wykreślić. Długopisu wymazać się nie da. Wybuchła awantura. Wszyscy mieli od nowa firmować tę deklarację. Tym razem ja i Alina odmówiłyśmy. Okazało się, że w związku z tym nie będziemy dopuszczone do zbliżającej się matury. W całym Toruniu sprawa stała się głośna.

I wtedy – naprawdę tak było – na samym początku maja nasza dyrektorka – ta, co zapewniała nas, że „koło historii się nie cofa” – ciężko zachorowała. Przez księdza prefekta kazał...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy