Prozaiczne niepokoje. Dlaczego staliśmy się niespokojni?

Materiały partnera

Jest późny wieczór. Właśnie skończyłaś czytać artykuł o lęku. Wzdychasz. Po raz pierwszy odnosisz wrażenie, jakby temat dotyczył Ciebie.

Nie musiało wydarzyć się nic dramatycznego. Wystarczyła codzienność: za dużo informacji, za mało czasu, praca, dom, rachunki, niepewność jutra. Do tego nagłówki o kolejnych kryzysach i telefon, który od rana podsuwał coś nowego do sprawdzenia. Trudno się dziwić, że układ nerwowy zaczął protestować. Nie miał okazji, żeby choć przez chwilę odetchnąć.

Czy to już lęk, czy jeszcze stres?

Lęk jest naturalną i zdrową reakcją stresową, która sygnalizuje organizmowi, żeby przygotował się na potencjalnie niebezpieczną lub nieznaną sytuację. Problem pojawia się wtedy, gdy trwamy w nieustannym napięciu, mimo że zagrożenie (już lub jeszcze) nie istnieje. Lęk sprawia, że doświadczamy gonitwy myśli, rozdrażnienia, trudności z koncentracją czy problemów ze snem. Często pojawia się również charakterystyczne poczucie: „nie potrafię przestać myśleć”.

To ważny sygnał, ponieważ ciało i psychika prowadzą nieustanny dialog. Przewlekłe pobudzenie może utrudniać regenerację, a niewystarczający sen powodować, że jesteśmy bardziej podatni na stres. Powstaje błędne koło: napięcie utrudnia sen, niewyspanie zwiększa reaktywność emocjonalną, a ta jeszcze bardziej nasila napięcie.

Jak przywrócić życiu spokojną prozę?

Kiedy niepokój zaczyna uprzykrzać codzienność, warto przyjrzeć się temu, co właściwie go napędza. Pomóc może regulacja rytmu dnia, więcej przestrzeni na regenerację czy ograniczenie liczby bodźców. Jednak jeśli lęk zaczyna wpływać na sen, decyzje czy relacje, warto rozważyć wizytę u specjalisty. W pracy terapeutycznej z lękiem wykorzystuje się różne podejścia - od terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) po Terapię Skoncentrowaną na Rozwiązaniach (TSR), która kieruje uwagę na zasoby, pożądaną zmianę i małe kroki prowadzące do jej osiągnięcia.

Wsparcie może płynąć również od strony organizmu. Jedną z najlepiej przebadanych substancji pochodzenia roślinnego w kontekście objawów lękowych jest standaryzowany olejek z lawendy (Lavandula angustifolia). Badania kliniczne nad doustnymi preparatami zawierającymi 80 mg olejku lawendowego wskazują na jego potencjał w łagodzeniu niepokoju i napięcia nerwowego. Takie rozwiązanie może być dodatkowym elementem dbania o równowagę - obok pracy nad tym, co dzieje się w naszych myślach, emocjach i codziennym życiu. https://laventra.pl/

Regulacja nieregularności

Najważniejsza - i najtrudniejsza do wypracowania - pozostaje regularność. Układ nerwowy potrzebuje powtarzających się sygnałów bezpieczeństwa - snu, ruchu, kreatywności, zdrowych relacji i “nicnierobienia”.

Od kiedy nasza uwaga stała się walutą, umiejętność skutecznego wyciszenia się nie powinna być luksusem - to podstawowy element higieny psychicznej.

Jeżeli jednak lęk utrzymuje się przez dłuższy czas, wyraźnie ogranicza codzienne funkcjonowanie, prowadzi do unikania różnych sytuacji albo powoduje nasilone problemy ze snem, warto skonsultować się z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem.

Literatura:
1. Bourne, E. J. (2023). Lęk i fobia. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

2. Rodriguez, B. L. (2025). Uwolnij się od lęku. Wydawnictwo kobiece.

3. Donelli D. et al. (2019).  Effects of lavender on anxiety: A systematic review and meta-analysis. Phytomedicine. 65.

4.  Kasper, S. et al. (2010). Silexan, an orally administered Lavandula oil preparation, is effective in the treatment of “subsyndromal” anxiety disorder: a randomized, double-blind, placebo controlled trial. Int Clin Psychopharmacol, 25(5), 277–287.

Przypisy

    psycholog, terapeuta TSR

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI