Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

6 lipca 2016

Jesteś świetny, ale... 

12

Niskie poczucie własnej wartości - cierpią z tego powodu zarówno osoby, które nie radzą sobie w życiu, jak i te, które osiągają sukces za sukcesem. Ciągle przeglądają się w oczach innych ludzi, ciągle czują się nie dość dobre. Dlaczego tak się dzieje i co może im pomóc?

Ewa miała 10 lat, gdy jej rodzice rozwiedli się. Do tej pory pamięta ich kłótnie i awantury, przed którymi chowała się w swoim pokoju, przerażona i samotna. Matka Ewy nigdy nie zaakceptowała tego, że mąż zostawił ją dla innej kobiety, nigdy nie uwolniła się od żalu i złości do niego, wiecznie sfrustrowana, niezadowolona, oskarżająca byłego męża, zazdrosna o jego kontakty z córką. Ewa po latach wspomina, jak mama wyładowywała się na niej, krytykowała ją i porównywała do kuzynek i koleżanek, które lepiej się uczyły, odnosiły sukcesy, były od niej grzeczniejsze i ładniejsze.

One miały szóstki i wyższą średnią ocen na świadectwie, Ewa – piątki. Dla matki „tylko” piątki, bo stawiała córce poprzeczkę bardzo wysoko, nie pozwalała jej na błędy i porażki. Ewa z wielką czujnością wypatrywała matki wracającej z pracy, obserwowała jej zachowanie i twarz, by rozpoznać, w jakim jest humorze i czego może się po niej spodziewać. Czy znów będzie z córki szydzić i drwić, czy może dziś jej trochę odpuści?

Po latach Ewa nadal czujnie obserwuje twarze ludzi, szukając w nich akceptacji. Każdy grymas interpretuje na swoją niekorzyść, ciągle czuje się winna i nie taka, jak powinna. Wchodzi w relacje z mężczyznami, którzy naruszają jej granice, wykorzystują jej ogromną potrzebę ciepła i bliskości, akceptacji, miłości. Ewa nie potrafi się bronić, nie szanuje siebie i nie stawia granic...

Iza jest kobietą sukcesu, wszystko jej się udaje. Ciężko pracowała na swój zawodowy prestiż – jest szefową ważnego działu w korporacji. Mimo licznych sukcesów ciągle doświadcza lęków i dręczą ją koszmary nocne, z trudem buduje relacje z ludźmi, jest spięta, kontrolująca i, jak sama mówi, bardzo tym wszystkim wyczerpana.

W dzieciństwie Iza była podporządkowana ojcu. To on decydował, do jakiej szkoły pójdzie córka i jakie studia będą dla niej odpowiednie. Swoim zachowaniem dawał jej odczuć, że on lepiej wie, czego Iza potrzebuje, by w przyszłości była zadowolona z życia. Tyle że Izę interesowała historia sztuki, a nie prawo, praca w galerii sztuki lub muzeum, a nie w biznesie, była zakochana w Jacku, a nie w Romanie, którego ostatecznie – po konsultacjach z ojcem – poślubiła. Wszystkie swoje życiowe decyzje Iza podejmowała wspólnie z ojcem, od niego dowiadywała się, jaka powinna być, i te jego wskazówki starała się wcielać w życie. Pragnęła zdobyć jego uznanie i akceptację. Był dla niej wielkim autorytetem, decydował w domu o wszystkim. Zdanie matki w ogóle się nie liczyło. Mama była tą słabą, nieważną i nieodpowiedzialną...

W oczach rodziców
Każdy z nas buduje wiedzę o sobie i świecie na podstawie pierwszych, najważniejszych relacji w życiu. To od matki i ojca dowiadujemy się, jacy jesteśmy, jak nas postrzegają i na nas reagują, co w nas lubią i cenią, a co chcieliby w nas zmienić i na wszelkie sposoby próbują to zrobić.

Gdy są z nas zadowoleni, cieszą się i chwalą nas. Jako małe dzieci skaczemy ze szczęścia i staramy się powtarzać te zachowania, które zyskują ich aprobatę. Chcemy czuć się kochani i akceptowani, ważni dla swoich rodziców. Jeśli jednak zauważamy ich niezadowolenie, złość, smutek z powodu jakichś naszych zachowań i wyborów, to się wycofujemy, staramy się zmienić – na takich, jakimi chcą nas widzieć rodzice.

Małe dziecko patrzy na siebie oczyma swoich rodziców. Nie wie jeszcze, jakie jest, co jest jego siłą i mocną stroną. Odczuwa już pragnienia i zaczyna za nimi podążać, ale rezygnuje z nich, gdy spotka się z krytyką i ograniczeniami ze strony rodziców. Zrobi wszystko, byle tylko byli z niego zadowoleni. W ten sposób dziecko dowiaduje się, że uznanie jego wartości uzależnione jest od spełnienia pewnych warunków. Uczy się, jakie ma być, aby zasłużyć na miłość i akceptację najważniejszych dla niego osób. I chociaż miłość rodziców jako jedyna relacja w życiu powinna być bezwarunkowa, to w rzeczywistości nawet ta relacja obwarowana jest często wieloma wymaganiami, których niedopełnienie skutkuje cofnięciem uczucia. Takie doświadczenia z dzieciństwa utrudniają wszelkie relacje w życiu dorosłym.

Iza już jako dziecko uwielbiała malować, w szkole jej ulubionym przedmiotem była plastyka, ale ojciec skutecznie, krok po kroku, odciągał ją od tych pasji. Uważał, że sztuka nie zapewni córce przyszłości i stabilizacji finansowej, więc na takie „artystyczne głupoty” szkoda czasu. Iza odczuwała coraz większy smutek, ale z miłości do ojca postanowiła zagłuszyć w sobie artystyczne tęsknoty. „Przecież tata jest wielki, mądry i kochany, na pewno wie lepiej, co jest dla mnie dobre i właściwe...”, myślała.

Ewa wcześnie odkryła, że woli biologię od matematyki, ale doszła do wniosku, że musi być najlepsza ze wszystkich przedmiotów, bo mama nie zadowoli się czwórką czy piątką. Czuła, że jest w sytuacji bez wyjścia – rozczarowanie matki i krytyka z jej strony były tak bardzo bolesne, że nie była w stanie ich znieść. W szkole zarywała noce, ucząc się przedmiotów, które tak naprawdę wcale jej nie interesowały. By odnieść sukcesy i tym zaskarbić uczucia i przychylność matki (a potem innych ważnych w jej życiu ludzi), była dla samej siebie bezlitosna, nie pozwalała sobie nawet na najmniejsze potknięcia i porażki. W efekcie, w dorosłym życiu zawsze realizowała potrzeby swoi...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy