Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

15 lipca 2016

Gdybyś mogła być mężczyzną... 

75

...to być może czułabyś się mniej winna, zawstydzona i cierpiąca za miliony. Co byś zyskała, gdybyś przejęła kilka męskich cech? Czego kobiety mogą nauczyć się od mężczyzn?

Stereotypy na temat mężczyzn mówią o ich nieskomplikowanej naturze, powierzchowności, trzymaniu emocji na wodzy, gotowości do seksu, zuchwalstwie i dumie graniczącej z arogancją. Ale czy nie te cechy pomagały im przez stulecia wpływać na losy świata i tworzyć historię ludzkości? Oto tzw. męskie cechy, które od czasu do czasu przydałyby się kobietom.

1. Pewność siebie
„Wskaż mi kobietę, która nie ma poczucia winy, a ja pokażę ci mężczyznę”, napisała feministyczna działaczka i pisarka Erica Mann Jong. Intensywność i częstość odczuwania winy to jedna z podstawowych różnic między kobietami i mężczyznami. Z badania przeprowadzonego przez jeden z brytyjskich magazynów wynika, że 96 procent kobiet czuje się winne przynajmniej raz dziennie, a prawie połowa wstydzi się co najmniej cztery razy dziennie. Tyle samo przyznaje, że z tego powodu budzi się w nocy, a trzy czwarte, że obecnie doświadcza największego poczucia winy w swoim życiu. Zdaniem psychoterapeutki Susan E. Carrell, autorki Escaping Toxic Guilt, „kobiety zaczynają czuć się winne, gdy uznają, że nie są wystarczająco dobre w swoich rolach – zwłaszcza jako żony, matki i córki. Dzieje się tak poprzez płynący z rodzinnych, kulturowych i społecznych norm przekaz: bycie «dobrą» jest rzeczą najważniejszą. Dlatego, gdy kobieta ma wrażenie, że nie przedkłada zadowolenia innych ponad własne, natychmiast pojawia się w jej głowie myśl, że robi coś złego, a to z kolei uruchamia poczucie winy”. Zjawisko doczekało się już nazwy – GAT (z ang. Guilty All the Time). Badanie pokazało również, że problem ten wydaje się niemal nie dotyczyć mężczyzn. Czy wiedzą o czymś, o czym my, kobiety, nie mamy pojęcia?

POLECAMY

Dr Cynthia McVey, dziekan wydziału psychologii na Glasgow Caledonian University, uważa, że mężczyźni w obliczu niepowodzenia raczej zrzucą winę na kogoś niż poszukają jej w sobie. Oblewają egzamin, bo „w sali było za gorąco”, podczas gdy kobiety za porażkę obwinią siebie. „W nauce czy biznesie kobiety powinny uczyć się od kolegów wiary we własne umiejętności oraz zdroworozsądkowego podejścia. W przeciwnym razie postrzegane będziemy jako niepewne siebie i przewrażliwione”, twierdzi Jayshree Ullal, inżynier zarządzania i dyrektor Arista Networks – koncernu produkującego sprzęt komputerowy. Mężczyźni czują się pewni siebie, bo skupiają się na swoich mocnych stronach, a nie na mankamentach. To samo radzą paniom Barbara i Allan Pease, autorzy bestselerowej serii poświęconej relacjom (m.in. Dlaczego mężczyźni pragną seksu, a kobiety potrzebują miłości).

2. Wola walki
„Od najmłodszych lat chłopcy wypowiadają się bez lęku o to, że palną jakieś głupstwo, podczas gdy dziewczynki często siedzą cicho, ukrywając swoją inteligencję. W świecie dorosłych panuje przekonanie, że mężczyźni bywają agresywni w wyrażaniu opinii i nawet jeśli ich pomysły nie przynoszą zbyt wielu korzyści, rzadko się z nich wycofują. Nie obawiają się forsować własnego punktu widzenia. Z pewnością jest to zachowanie warte naśladowania”, sugeruje w jednym z wywiadów Tamala Edwards, prezenterka popularnego programu Action News WPVI-TV. Gdy miała 22 lata przyjęto ją na staż do „Time’a”. O pozycję zawodową walczyła jak jej koledzy, mężczyźni, podpatrując ich metody.
Jakie to metody? Umiejętności nabyte na szkolnym boisku, które powodują, że w dorosłym życiu mężczyźni lepiej rozumieją pracę zespołową. Robin Roberts, wydawca i współprowadząca najpopularniejszego w Stanach porannego programu, „Good Morning America”, uważa, że wbrew obiegowej opinii kobiety wcale nie potrafią ze sobą współpracować. Być może mogłyby się wiele nauczyć w tej kwestii, ćwicząc od małego na sportowym boisku z innymi dziewczynami? „Prezesi i dyrektorzy generalni, z którymi przeprowadzam wywiady, zawsze okazują się byłymi szkolnymi lub uniwersyteckimi kapitanami drużyn. Inni, choć wcześniej należeli do zwykłych «załogantów», i tak wiedzą, jak dobierać sobie współpracowników i jak rozdzielać im zadania. Sporty zespołowe uczą też, jak radzić sobie z uczuciem złości – na siebie czy kolegów. Kobiety powinny wyciągać z tego wnioski. Nie możesz powiedzieć: «Przegrywamy, ale… och, to przecież nie nasza wina, że Zuzia tak fatalnie gra!». Jeśli Zuzia nawaliła – powinna odpaść, bo to przez jej beznadziejny występ zespół może stracić szansę na wygraną. Czasami same podcinamy sobie skrzydła, bardziej troszcząc się o samopoczucie jednostki niż o cel, jaki stoi przed całym zespołem”, uważa Robin Roberts.

3. Gruba skóra
„Powinnyśmy nauczyć się od mężczyzn nieprzyjmowania słów krytyki zbyt osobiście – nie tylko w sytuacjach zawodowych, ale również prywatnych”, tłumaczy swoim studentkom prof. Deborah Tannen, socjolingwistka z Georgetown University, autorka słynnej książki Ty nic nie rozumiesz! Jej zdaniem kobiety mają skłonność do myślenia: jeśli kogoś lubisz, musisz się z nim zgadzać. A faceci często przeciwstawiają się, bo dla nich konflikt jest wartością. Nadają mu formę zrytualizowanego sprzeciwu, np. mężczyzna może analizować pomysł poprzez wyrażenie o nim skrajnie negatywnej opinii, poprzez odgrywanie roli „adwokata diabła”. Nie atakuje idei jako takiej – bada ją. A kobieta myśli wtedy: „On nienawidzi mojego projektu!” albo nawet: „On nienawidzi mnie!”. To samo dotyczy sytuacji osobistych. Kobieta może poczuć się zaatakowana przez własnego partnera, który publicznie się z nią nie zgodzi. Taki spór to dla niej przejaw nielojalności, dla niego – okazanie intelektualnego zaangażowania, szacunku i koleżeństwa.

4. Zwięzły przekaz
„Czepiamy się słówek i emocjonalnego kontekstu wypowiedzi, potrafimy rozbudować jedno zdarzenie do rozmiarów epopei, wiążąc ze sobą przeróżne historie i wprowadzając mnogość wątków oraz postaci w sposób, jakiego pozazdrościłby barokowy pisarz. Mężczyznom do opowiedzenia o tym samym zwykle wystarcza 25 lub mniej słów. Nic więc dziwnego, że po dwóch minutach słuchania kobiety do męskich uszu dociera coś w rodzaju «Bla, bla, bla… Bla, bla? Bla, bla…», uważa Debbie Mandel, propagatorka zdrowego stylu życia, autorka Addicted to Stress: A Woman’s 7 Step Program to Reclaim Joy and Spontaneity in Life. Według niej powinnyśmy nauczyć się również prosić o to, czego chcemy – wprost, a nie oczekiwać, że ludzie czytają nam w myślach. Mężczyźni komunikują się w konkretny i bezpośredni sposób, nie posługują się metaforami i nieprecyzyjnymi sugestiami. Dzięki temu wprowadzenie rozmówcy w błąd i naraż...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy