Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Wstęp

17 grudnia 2015

Emocje

Nieraz brakuje nam słów, by opisać to, co czujemy. A czasem po prostu wolimy zachować uczucia dla siebie.

Jakie znacie emocje? To tylko pozornie proste pytanie. Spróbujcie wypisać wszystkie nazwy emocji, stanów emocjonalnych, uczuć, jakie przychodzą wam do głowy. Ile wyszło? Kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt?

Psychologowie wskazują kilka podstawowych emocji. Nie są zgodni co do ich liczby – na przykład Carroll Izard wylicza 10, Robert Plutchik – 8. Ten drugi wymienia: radość, oczekiwanie, gniew, wstręt, smutek, zaskoczenie, strach, akceptację. Czy znalazły się na waszych listach?

Jednak emocje podstawowe to dopiero początek. Bo przecież nasz język pozwala nazwać różne ich odcienie, mieszanki i natężenia. Zatem jeszcze: przerażenie, wściekłość, zazdrość, nie wspominając o Schadenfreude. Całe mnóstwo emocji i odczuć. Większość znamy z własnego doświadczenia. Radości doświadczamy na przykład, gdy spotykamy bliską osobę, której dawno nie widzieliśmy. Wstręt – w moim przypadku w dzieciństwie wywoływała go (niezawodnie) zupa mleczna. A zawiść... z pewnością przepełnia autora wypowiedzi: „Sąsiad zmienił auto, a ja wciąż jeżdżę tym starym rzęchem!”.

Mówienie o emocjach to trudna sztuka. Nieraz brakuje nam słów na opisanie tego, co czujemy. Bo jak złożone stany wewnętrzne przełożyć na proste, jasne słowa? Poeci potrafią przelewać uczucia na papier, a co zostaje nie-poetom? Gimnastykujemy się i męczymy, by wyrazić niewyrażalne, godząc się na ryzyko, że nie zostaniemy właściwie zrozumiani. Amerykańska aktorka Eden Sher postanowiła pomóc osobom, którym brakuje słów, by wyrazi...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy