Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praktycznie , rodzina

18 listopada 2015

Dzieci w rozwodzie

100

Pogłębianie wzajemnej obecności w związku zmniejsza lęki i niepokoje, stabilizuje więź łączącą partnerów, zwiększa bezpieczeństwo i zaufanie, tworzy przestrzeń do miłości i doświadczeń duchowych. Czego potrzebujemy, by doświadczać pogłębionego kontaktu?

Poczucie winy i piętrzące się w głowie pytania: Dlaczego? Czemu nie może być tak jak dawniej? Co zrobić, żeby to przywrócić? Czy gdybym był lepszy, rodzice nie rozstaliby się? Złość, lęk, żal, smutek, rozgoryczenie, stres, napięcie, agresja, a nawet depresja – to reakcje dzieci na wieść o rozstaniu rodziców. „Zmiana, jaką niesie rozwód, jest trudną próbą dla każdego dziecka. I choć może mieć na rozwijającą się psychikę niszczący wpływ, rodzice są w stanie zrobić naprawdę dużo, aby uczynić to przeżycie mniej traumatycznym i bolesnym” – pisze Lisa Reynolds w książce Pomóż dziecku przetrwać rozwód.
Kiedy Łukasz rozwodził się z żoną, ich córeczka miała trzy lata. Rozprawa sądowa przypominała targ – żona Łukasza walczyła o jak najwyższe alimenty, a Łukasz o możliwość jak najczęstszego kontaktu z dzieckiem.

 – Spotkania z córką odbywały się w koszmarnej atmosferze, bo jej matka była cały czas obok nas. Deprecjonowała każdą moją próbę kontaktu, proponowane przeze mnie zabawy, pomysły na zagospodarowanie czasu. W niewybredny sposób krytykowała i poniżała mnie przy dziecku. Mimo wszystko korzystałem z tych odwiedzin, bo to była moja jedyna szansa na kontakt z córeczką – opowiada Łukasz. Choć po uzyskaniu rozwodu miał prawo do spotkań, często było to utrudniane.
Dziś jego córka ma 10 lat. Jest nieufna i zamknięta w sobie. W obecności matki demonstracyjnie odrzuca ojca. Łukasz twierdzi, że to efekt manipulacji i szantażu emocjonalnego, stosowanego przez byłą żonę. Mimo wszystko stara się nie okazywać przy córce, że jest mu przykro lub że czuje irytację i złość wobec byłej żony. Nie zadaje drażliwych pytań, nie prowokuje kłótni. Skupia się na radości ze spotkań z dzieckiem, choć nie ukrywa, że bardzo go boli powierzchowność kontaktów i oddalanie się od niego córki, buntowanej przez matkę.

Często relacje stają się jeszcze bardziej napięte, gdy jedno z rodziców zakłada nową rodzinę. Tak było w przypadku Łukasza, który ponownie się ożenił. Była żona przekazywała córce własną, zmanipulowaną wersję, podsycała złość, wrogo nastawiała, co jeszcze bardziej oddalało od niego dziecko.
Psycholożka i psychoterapeutka Aleksandra Podgórska przekonuje, że większość błędów popełnianych przez rodziców w trakcie rozwodu, jak i po nim, wynika z tego, że rozstający się małżonkowie sami są w emocjonalnym kryzysie. Przeżywają wówczas szereg negatywnych emocji. – Na skali najbardziej stresujących wydarzeń opracowanej przez Thomasa Holmesa i Richarda Rahe’a rozwód zajmuje drugie miejsce, zaraz po śmierci współmałżonka – wskazuje Aleksandra Podgórska. Z jej obserwacji wynika, że rozwodzący się rodzice niejednokrotnie krzywdzą dziecko różnymi zachowaniami czy postawami, ale najczęściej robią to w sposób niezamierzony. Dlatego bardzo ważna jest czujność, świadomość i uwaga rodziców skupiona na świecie przeżyć dziecka.

Pedagog i mediator Marta Chechelska apeluje: pozwólmy dziecku samemu kształtować swoje uczucia w stosunku do rodzica, który po rozwodzie opuścił dom. – Dzieci „zagarnięte” przez zaborcze matki, w dorosłym i samodzielnym życiu często mają żal, że nie pozwolono im poznać drugiego rodzica – argumentuje Marta Chechelska. – Nie można obarczać byłego partnera winą i mówić dziecku: „Tatuś nas zostawił”. Zawsze oboje będziecie rodzicami, czy to się wam podoba, czy nie. Dlatego na pytanie dziecka: czy tatuś/mamusia już mnie nie kocha, naprawdę myślący o dobru dziecka rodzic odpowie, że oczywiście, że kocha i zawsze będzie kochać.
Sprawowanie opieki nad dzieckiem w sposób naprzemienny – tydzień u jednego rodzica, tydzień u drugiego – może zdać egzamin, ale pod warunkiem, że oboje rodzice mają odpowiednie warunki mieszkaniowe i zapewnią dziecku dojazd do szkoły. Najważniejsze jest jednak ustalenie wspólnych metod wychowawczych, które będą przestrzegane w obu domach.

Błędy, które ranią
Ograniczanie kontaktu z dzieckiem, przedstawianie drugiego rodzica w negatywnym świetle, utrudnianie spotkań – takie zachowania mają na celu ukarać partnera, odreagować ból i żal. Dziec­ko traktowane jest wówczas instrumentalnie.
– Staje się trofeum dla tego rodzica, który ma z nim lepszą relację. Dziecko żyje wtedy w olbrzymim konflikcie lojalności w stosunku do rodziców: najczęściej pragnie dobrej relacji z każdym z nich, jednocześnie czuje się winne, jeśli np. mama jest zła czy obrażona, gdy ono zadowolone wraca ze spotkania z tatą – mówi Aleksandra Podgórska. Zaleca, by rodzice starali się oddzielać uczucia do męża/żony od uczuć do dziecka. Powinni podkreślać, że ich miłość do dziecka jest niezależna od tego, w jakiej są r...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy