Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

14 grudnia 2015

Wyśnione rozwiązania

0 700

Naukowcy przekonują, że sny mogą być drogą do twórczego rozwiązywania trapiących nas problemów.

Prof. Paul Horowitz, nieco ekscentryczny astrofizyk z Harvard University, wiele wysiłku włożył w poszukiwania – jak dotąd nieudane – życia pozaziemskiego. Ale przez lata nie ustawał także w pracy nad superczułymi teleskopami, które pozwoliły na wiele niezwykłych odkryć. Do legendy przeszła jego metoda pracy – ilekroć napotkał na wyjątkowo trudny problem konstrukcyjny, był przekonany, że tylko dobry, głęboki sen może pomóc mu znaleźć rozwiązanie. I rzeczywiście – ku zaskoczeniu współpracowników wyspany prof. Horowitz powracał do laboratorium z nowatorskimi pomysłami, a sny były dla niego źródłem inspiracji. – Paul często przez wiele godzin rozmyślał nad dwoma rozwiązaniami, które wydawały mu się równie korzystne.

Nic więc dziwnego, że było to pożywką dla jego snów. I choć zdarzało się, że dzięki snom dostrzegał, która opcja jest lepsza, to jednak częściej odkrywał zupełnie nowe rozwiązania – opisuje dr Deirdre Barrett, psychiatra z Harvard University, była przewodnicząca Międzynarodowego Stowarzyszenia Badań Snów. Ekspertka przeprowadziła wywiady z prof. Horowitzem i innymi znanymi osobami, których kreatywność budzi się... we śnie. Na tej podstawie wydała książkę The Committee of Sleep (Stowarzyszenie Snów), która nosi znaczący podtytuł: „Jak artyści, naukowcy i sportowcy używają snów, by twórczo rozwiązywać problemy – i jak Ty możesz to zrobić”.

POLECAMY

No właśnie, jak? Badacze przekonują, że choć większość z nas nie doświadczyła spektakularnych olśnień we śnie, to i my możemy skorzystać na sennych marzeniach. Jak podkreśla dr Barrett, sny mogą wzmocnić nasz kreatywny potencjał, jeśli tylko zwrócimy na nie uwagę. – Czasem we śnie uwalniamy się z pułapki codziennych ograniczeń, które narzuca nam świadomość, zdroworozsądkowa logika i przekonania. Dzięki temu stać nas na to, czego na jawie nie bylibyśmy w stanie osiągnąć – przekonuje dr Barrett.

Obrazy ze snu
Zdaniem wielu ekspertów sny są przedłużeniem naszego życia na jawie. Zgodnie z teorią ciągłości także we śnie zmagamy się z codziennymi trudnościami. – Śniący umysł ujmuje nasze problemy w formie symboli. Wiele wskazuje na to, że pod osłoną nocy mózg poszukuje rozwiązań dla najbardziej palących kwestii – wyjaśnia dr Ernest Hartmann, psychiatra prowadzący prywatną praktykę w Newton w Massachusetts i jeden z autorów teorii ciągłości.

Współczesne badania pokazują, że dzięki takiej ciągłości sny mogą ułatwiać uczenie się nowych rzeczy. I tak dr Robert Stickgold, dyrektor Centrum Badań nad Snem i Procesami Poznawczymi przy Harvard University, dowiódł, że sen utrwala treści, których uczymy się w ciągu dnia. Za dnia uczestnicy zorganizowanego przez niego eksperymentu grali w komputerową grę Tetris, a w nocy monitorowano ich sen. Byli budzeni chwilę po tym, jak zasnęli, i proszeni, by jak najdokładniej opisali swoje sny. Dzięki temu naukowcy stwierdzili, że badani od razu po zaśnięciu zaczynali przetwarzać obrazy i wrażenia zmysłowe związane z układaniem kolorowych klocków, zwanych „tetrimino”. A zatem ich uśpiony mózg „pomagał im” doskonalić umiejętności, konieczne do zwycięstwa w grze.

W kolejnym badaniu naukowcy wykorzystali grę Alpine Racer, efektowny symulator jazdy na nartach. Podobnie jak w w przypadku gry Tetris, tuż po zaśnięciu uczestnicy zaczynali przetwarzać obrazy i wrażenia zmysłowe z gry komputerowej. O czym śnili? Osoby, które rozpoczynały swoją przygodę z grą, we śnie rozwiązywały kluczowe dla gry problemy. Tymczasem doświadczeni pasjonaci gry śnili o wielkich białych przestrzeniach, ośnieżonych lasach i pokrytych lodem jeziorach, przez które mknęli na nartach. A zatem mózgi ekspertów zmagały się z innymi problemami niż umysły amatorów...

Naukowcy z zespołu dr. Stickgolda badali także, co dzieje się z uczestnikami gry Alpine Racer po fazie snu REM, którą charakteryzuje największa obfitość marzeń sennych i szybkie ruchy gałek ocznych. Tym razem uczestnicy badań mogli spać aż dwie godziny, zanim zostali obudzeni przez naukowców i zapytani, o czym śnili. Okazało się, że w fazie REM nie pojawiły się obrazy bezpośrednio z gry. Marzenia senne były za to pełne symbolicznych scen, luźno nawiązujących do gry oraz ról odgrywanych w niej przez uczestników. W snach badani spadali ze stromych pagórków, przedzierali się przez ciemny las albo czuli, że ich ciało jest sztywne, jakby byli na wyciągu krzesełkowym. – Sny badanych brzmią jak opisy filmu, rejestrującego działanie ich pamięci. Jakże daleko odeszliśmy od tego, co dawni badacze snu nazywali „metaforami”. To niezwykle ekscytujące. Mam nadzieję, że uda nam się wkrótce odtworzyć przemiany marzeń sennych, które następują w mózgu pod osłoną nocy – opisuje dr Stickgold. Choć konieczne są dalsze badania na ten temat, naukowcy są zgodni: udało się osiągnąć znaczący postęp w tej dziedzinie.

Wgląd przychodzi we śnie
– Śniący mózg bada nasze uczucia i przekonania, by jak najlepiej rozwiązać trapiące nas problemy. Ale świadomy umysł może wzbogacić ten proces zastrzykiem energii – przekonuje dr Stanley Rosner, terapeuta, który prowadzi praktykę w Westport, w stanie Connecticut. Klinicysta jest autorem kilku książek o twórczości, w tym The Creative Experience (Twórcze doświadczenie), w których próbuje zmniejszyć przepaść między psychoanalizą a psychologią poznawczą – przede wszystkim poprzez pracę terapeutyczną ze snami. Kluczem w tym procesie jest przełożenie przesłania snów na twórcze działania. – Nasz sposób myślenia ma ogromny wpływ na jakość tego „przekładu”, ale by go dokonać, potrzebujemy też dostępu do wewnętrznych konfliktów, fantazji oraz marzeń sennych – wyjaśnia dr Rosner.

Jak zatem osiągnąć taki stan umysłu? Dr Alan Siegel, ekspert diagnozy psychologicznej z University of California w Berkeley i autor książki Dream Wisdom (Mądrość ze snu), podpowiada kilka sposobów. Niektórzy przy pomocy hipnozy przygotowują umysł tak, by otworzył się we śnie na nowe rozwiązania problemów. Inni usiłują zmienić bieg swoich snów dzięki autosugestii. Można także zapisywać swoje sny tuż po przebudzeniu albo portretować je w swoich szkicach czy obrazach. Pomocna będzie również rozmowa o snach z przyjacielem czy terapeutą.

Skuteczność tych metod potwierdzają na razie nieliczne badania. Ale o słuszności tego kierunku postępowania mogą świadczyć wyznania naukowców i artystów, którzy stosują je od dekad. I tak na przykład Friedrich A. Kekulé von Stradonitz, niemiecki chemik, w 1864 roku pracował intensywnie nad odkryciem struktury benzenu, toksycznego związku chemicznego. Pewnej nocy, gdy zasnął przy kominku, przyśnił mu się wąż – mityczny uroboros, który trzyma własny ogon w pysku. To była poszukiwana przez naukowca odpowiedź – cząsteczka benzenu stanowi bowiem pierścień złożony z sześciu atomów węgla... Szczególnie często z dobrodziejstw snów korzystają artyści. Pisarz Stephen King zamienił koszmar senny z dzieciństwa w bestsellerową powieść Miasteczko Salem, zaś większość surrealistycznych płócien Sal[-]vadora Dali była inspirowana snami. Słynny malarz był zresztą od swych snów niemal uzależniony – do tego stopnia, że zasypiał ze srebrną łyżeczką w dłoni. Kiedy pogrążał się w głębokim śnie, łyżeczka wysuwała się z jego dłoni i spadała z brzękiem na podłogę. Dali natychmiast się zrywał i zapisywał oniryczne wizje w specjalnym notesie...

Śnienie jak twórczość
Nie bez powodu artyści są tak mocno przywiązani do sfery snów. Zdaniem dr. Stickgolda marzenia senne są odpowiednikiem kluczowej fazy procesu twórczego – „burzy mózgów” czy też „etapu swobodnych skojarzeń”, jak ujmują to psychoanalitycy. Doskonale pokazują to badania z użyciem neuroobrazowania, przeprowadzone przez dr. Allena R. Brauna, neurologa z Ministerstwa Zdrowia USA, oraz prof. Marka L. Solmsa, neuropsychologa z University of Cape Town i członka Brytyjskiego Stowarzyszenia Psychoanalitycznego. Jak wyjaśniają eksperci, w uproszczeniu wygląda to tak: obszary mózgu odpowiedzialne za funkcje wykonawcze, podejmowanie decyzji i koncentrację uwagi zwalniają w czasie snu, zaś rejony łączone ze zmysłami i emocjami stają się bardziej aktywne. W dodatku podczas snu pamięć krótkotrwała podlega ograniczeniom – mamy dostęp do emocjonalnej zawartości pamięciowych obrazów, ale rzadko do ich świadomych treści.

W jednym z badań dr. Stickgolda 44 studentów budzono z fazy snu REM i proszono o wykonanie zadania opartego na technice torowania (patrz słow...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy