Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

19 lipca 2016

W poszukiwaniu straconego sensu

47

Gdy jesteśmy obarczeni zadaniami ponad nasze siły albo nie umiemy poradzić sobie z emocjami, których doświadczamy, wtedy czujemy, że życie jest jałowe i pozbawione sensu. Czym jest poczucie sensu, dlaczego je tracimy i w jaki sposób odnajdujemy?

Andriej Tarkowski, wybitny rosyjski reżyser filmowy i teatralny, powiedział kiedyś, że tak naprawdę wmówiono nam, że powinniśmy być szczęśliwi. Szczęścia jednak nie ma, a to, co człowiek może osiągnąć, to spokój i wolność. Gdybyśmy jednak spróbowali odpowiedzieć sobie uczciwie na pytanie, jak często w rzeczywistości doświadczamy tych stanów, zapewne większość z nas uznałaby, że niezbyt często.

Bohaterowie filmu „Droga do szczęścia” Sama Mendesa, młodzi państwo Wheeler, typowi przedstawiciele zamożnej klasy średniej, czują, że życie przepływa obok nich. Pozornie szczęśliwi, wiodą życie, które z czasem staje się nie do wytrzymania. Osiągnęli to, co powinni osiągnąć zgodnie ze społecznym oczekiwaniem. Sądzili, że realizują własne potrzeby i pragnienia, ale zaczynają odczuwać tęsknotę za wszystkim, czego się wyrzekli, aby stać się tym, kim są. Wydaje się, że włożyli mnóstwo pracy w zbudowanie swojego eleganckiego życia, a teraz nie są w stanie go udźwig[-]nąć. Nienaganna egzystencja zaczyna uwierać, a niespełnione marzenia i porzucone plany stają się natarczywą wizją, której trudno się pozbyć. Bohaterowie przestają widzieć w tym sens. Nagle wszystko, co dotąd było obiektem ich marzeń, czyli domek na przedmieściach, dwoje dzieci i popołudniowa kawa z sąsiadami, staje się klatką, z której nie ma jak się uwolnić. Podejmują próbę przedefiniowania sensu swojego życia i dokonania w nim rewolucji. Czy jest szansa, by się to udało?

Przekraczać siebie, zmieniać świat
Wydaje się, że pisanie o poczuciu sensu jest właściwie zadaniem nie do wykonania. Po pierwsze dlatego, że sprawa jest poważna i ma egzystencjalny charakter, a po drugie – trudno jest pisać o czymś, co jest tak indywidualnie zróżnicowane, subiektywne i trudno uchwytne. Z drugiej strony może jednak warto pisać: świat jest dziś tak skonstruowany, że jesteśmy coraz bardziej skoncentrowani na realizowaniu zadań, które choć zapewniają sukces, niekoniecznie dają poczucie sensu.

Gdy po dniu spędzonym na pogoni za awansem, pieniędzmi i podziwem innych albo wypełniania niekończących się domowych obowiązków, zostajemy na parę chwil sami ze sobą, bywa, że czujemy pustkę i brak sensu, z którymi musimy jakoś dać sobie radę. Czym jednak jest poczucie sensu, jak zdefiniować to delikatne uczucie?
Według prof. Tadeusza Gadacza poczucie sensu wyraża się w pragnieniu człowieka, żeby wyjść poza to, co jednostkowe i by pozostawić po sobie trwały ślad w świecie, a także by żyć w zgodzie z tym, czego się naprawdę chce, a nie tylko w zgodzie z tym, co jest oczekiwane, czyli wypełniając powinności. Filozof podkreśla, że życie skoncentrowane wyłącznie na przetrwaniu jest skupione na sobie i zamknięte. Że w życiu chodzi o to, żeby przekraczać siebie. Żyć to przekształcać świat. Według niego człowiek zaczyna dostrzegać problem sensu i mierzyć się z nim w trzech sytuacjach.

Po pierwsze, gdy doświadczy tego, że jego życie stało się monotonnym wypełnianiem zobowiązań i w pewnym sensie nie należy już do niego. To właśnie zdarza się filmowym Wheelerom. Monotonia pracy, monotonia domowych obowiązków. Małżonkowie zadają sobie pytanie: czy to naprawdę ma już być wszystko, czego oczekuję od siebie i dla siebie? Zastanawiają się, na ile wiodą takie życie z własnego wyboru, a na ile dlatego, że towarzyszy im przeświadczenie, że tak właśnie powinno się żyć czy też powiedziano im, że tak mają żyć.

Druga sytuacja, w której człowiek zastanawia się nad sensem życia, ma związek z tym, że trudno jest zaakceptować włas[-]ne istnienie. Gdy nie chce mu się żyć albo ma poczucie, że przyzwoiciej byłoby nie żyć (co często było udziałem ludzi po doświadczeniach Holocaustu), albo też nie wie, po co żyje. Chociaż w życiu każdego zdarzają się momenty zniechęcenia, kiedy możemy czuć, że nasze życie nie ma sensu, to jednak zwykle mamy przeświadczenie, że istnieje jakiś sens ogólny, w którym uczestniczymy, że jesteśmy częścią jakiejś większej całości, w której jest dla nas miejsce. Kiedy siadałam do pisania tego artykułu, młoda kobieta mieszkająca po sąsiedzku zapewne doświadczała poczucia absolutnego braku sensu, skoro zdecydowała się zakończyć życie, skacząc z okna. Przeżywając tę sytuację, myślałam o samotności i rozpaczy, które były źródłem tej decyzji i również o własnej bezradności.

Pojawiało się w mojej głowie pytanie o indywidualny wymiar sensu. Z mojej perspektywy kobieta – odbierając sobie życie – pozbawiła się ważnej szansy na odnalezienie sensu. Z jej perspektywy być może nie było sensu i nadziei na to, że go odnajdzie. Czy gdybyśmy wiedzieli wcześniej o jej decyzji, moglibyśmy skutecznie jej pomóc? Wiele doświadczeń terapeutycznych wskazuje,...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy