Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

5 marca 2019

NR 3 (Marzec 2019)

Tajemnice

Zmieniają nas przeżycia, okoliczności. Kiedyś najbardziej kochałem jesień, teraz czekam na wiosnę, kolorową i pachnącą. 

W marcu jak w garncu – raz słońce, raz zamieć. Różnie się sprawdzają tego typu porzekadła, bo przecież klimat zmienił się wyraźnie. Kiedy wydawało się, że zamieci już nie będzie, przemieszczałem się z jednego końca Polski na drugi. A jednak zjawiła się zamieć, równie widowiskowa, co niebezpieczna dla kierowców. Na szczęście na trasie przejazdu objawił się tylko jeden szaleniec, który gnał jakby na samozatracenie. Z drogowymi wariatami jest jak z pijakami. Wychodzi taki nagle na środek jezdni, kierowcy hamują z piskiem, jedno auto wpada na drugie, dobrze, jeśli kończy się tylko na stłuczce… a pijak przechodzi na drugą stronę i nic mu się nie dzieje. Kierowca szaleniec pędzi dalej też tylko czasem.

Najbardziej spektakularną zamieć pamiętam ze Szkocji. Otóż muzyczni producenci wywieźli mnie wraz ze szkocką orkiestrą w góry. Nawet fortepiany wtaszczono na jedną z nielichych górek. Miało być pięknie i słonecznie, to był wspaniały, ciepły dzień do zrobienia oryginalnych zdjęć do folderu. Panie ubrane były w wieczorowe suknie, panowie w garnitury. Nagle… chyba wmieszał się w to Król Gór. Zagrzmiało, pociemniało i sypnęło śniegiem. W okamgnieniu spadła temperatura, panowie bez specjalnej chęci oddawali paniom swoje marynarki, wszyscy ratowali się rejteradą, by czym prędzej znaleźć się z powrotem w autobusie, który nas tam dowiózł. Biedni my, biedne fortepiany! 

Ostatnio zamieć pojawiła się koło mnie za sprawą książki Adama Cioczka pod tym właśnie tytułem. Ile to lat słyszymy apel: „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…”. Cisną się p...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy