Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

2 czerwca 2019

NR 6 (Czerwiec 2019)

Skrzynka z brylantami

143

Czas snuje pajęczą nić, Jakowicz jednak w nią nie wpada. Broni go energia i młodzieńcze podejście do muzyki. Tak trzymaj, Krzysiu!

Do Jakowicza zwracam się per Krzysiu, nawet przy orkiestrze. Znamy się od wielu lat, przyjaźnimy się, wzajemnie cenimy. Złączyła nas „Dziekanka”, akademik dla „artystycznej” młodzieży. On w latach 1958–63 studiował grę na skrzypcach u Tadeusza Wrońskiego, ja – na fortepianie u Jerzego Lefelda. Obaj byliśmy – i to nam zostało – bardzo pracowici (wtedy ja bardziej, teraz chyba Jakowicz). Tak więc zaszywaliśmy się gdzieś – on grał na skrzypcach, ja ćwiczyłem na fortepianie. Pracowitość wzbudzała wzajemną sympatię i uznanie. Moje pomysły czasami irytację. Do dziś Mistrz wspomina przeróbkę pokoju, której dokonałem, gdy w przerwie wyjechał do domu. Postanowiłem powiększyć optycznie malutki pokój, w którym mieszkaliśmy. Obciąłem nóżki od łóżek i od szafy, a do parapetu okna przybiłem deskę, na końcu której umieściłem doniczkę z kwiatkiem. Zadbałem też o odpowiedni wystrój – łóżko pomalowałem w tzw. pikasy. Nic dziwnego, wszystkich ekscytowała wtedy współczesna sztuka, także malarstwo Picassa... Krzysio zdziwił się, ale zaakceptował przeróbkę pokoju – jakie zresztą miał wyjście?

POLECAMY

Poszliśmy potem własnymi ścieżkami. Nie pamiętam, kiedy spotkaliśmy się na estradzie, bo moja pamięć zapisuje nie wszystko, raczej to, co nadzwyczajne czy w jakiś sposób wyróżniające się. Pamiętam więc koncert z Polską Orkiestrą Kameralną i wielkie brawa. Jakowicz grał razem ze Staniendą Koncert na dwoje skrzypiec Vivaldiego, a sam Koncert a-moll Bacha. Vivaldi iskrzył kolorami, Bach zachwycał właściwymi proporcjami. Wielokrotnie graliśmy Koncert g-moll Brucha, który w wykonaniu Jakowicza nabiera specjalnej namiętności i poetyczności w II części, a w III części kipi niezwykłą energią. Mam też w głowie nagranie Koncertu na skrzypce Albana Berga w Szkocji z BBC Sco­ttish Symphony Orchestra. Obaj dążymy do perfekcji, próbowaliśmy więc ten utwór chyba 20 godzin. Nagrodą...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy