Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Praktycznie

17 lipca 2017

Zaczytany mózg

176

Mózg dzisiejszego czytelnika działa dzięki tym samym instrukcjom genetycznym, które umożliwiły naszym praprzodkom przetrwanie. Emocje Nabokova i teorie Einsteina poznajemy więc dzięki mózgowi ukształtowanemu w celu przeżycia na sawannie afrykańskiej.


JOANNA PEIRON: – Odkrył Pan, że w czasie nauki czytania zachodzi w naszym mózgu proces „recyklingu neuronowego”. Czytamy więc dzięki neuronom z odzysku?
STANISLAS DEHAENE: – Tak. Liczące 5400 lat pismo jest wynalazkiem zbyt świeżej daty, by wpłynąć na organizację naszego mózgu. Mówiąc inaczej: nasze geny nie miały czasu zmienić się po to, byśmy mogli czytać. Mózg dzisiejszego czytelnika działa dzięki tym samym instrukcjom genetycznym, które umożliwiły naszym praprzodkom – myśliwym i zbieraczom – przetrwanie. Emocje Nabokova i teorie Einsteina poznajemy więc dzięki mózgowi ukształtowanemu w celu przeżycia na sawannie afrykańskiej! W czasie nauki czytania nasz mózg przerabia po prostu stare na nowe: część neuronów kory mózgowej odpowiedzialnych za postrzeganie specjalizuje się w rozpoznawaniu liter. Badania z wykorzystaniem neuroobrazowania pozwoliły zaobserwować, że w czasie lektury aktywuje się zawsze ten sam obszar w lewej półkuli naszego mózgu – dolna część kory potyliczno-skroniowej. U naczelnych obszar ten odpowiada za rozpoznawanie przedmiotów. U ludzi aktywują go nie tylko słowa, lecz również – w mniejszym stopniu – rysunki: przedmiotów, zwierząt, domów, roślin... Biorąc za podstawę te badania, przedstawiliśmy model „recyklingu neuronowego”: w czasie nauki czytania korzystamy z obszaru kory mózgowej odpowiedzialnego za dostrzeganie przedmiotów. Z czasem jego część specjalizuje się w widzeniu liter.

Czy podczas lektury artykułu w języku francuskim, ideogramów chińskich i tekstu w języku hebrajskim – czytanego od prawej do lewej strony – pracuje ten sam obszar mózgu?
– Tak. Prowadziliśmy badania wśród Francuzów oraz Japończyków. Podobne badania przeprowadzone zostały w Izraelu, wśród osób czytających po hebrajsku. U wszystkich w czasie lektury aktywowała się dolna część kory potyliczno-skroniowej lewej półkuli.

A dlaczego udaje nam się zrozumieć tekst, w którym pomieszano porządek liter? (A dlczageo udaje sęi nam zrouzmeić teskt w ktróym pomeiszano przoądek liter?)
– Jest to możliwe dzięki temu, że neurony naszego mózgu potrafią rozpoznać pary liter – i to nawet wtedy, gdy dzieli je dość duża odległość. Jeśli weźmiemy na przykład słowo „chat” [„kot” po francusku – dop. J.P.], nasz mózg rozpozna pierwszą parę liter „ch”, nawet jeśli wstawimy pomiędzy nie literę „a”. Jeśli więc przedstawimy mózgowi słowo „caht”, które nic nie oznacza, prawie wszystkie neurony reagują tak, jak w przypadku słowa „chat”. Jedynie ten neuron, który odpowiada za połączenie „ha” nie robi tego, bo te dwie litery są przestawione. To wystarczy, by świetnie rozpoznać słowo.

Dzieci często czytają słowa od lewej do prawej strony i odwrotnie. Skąd ta umiejętność?
– Jest ona dowodem na recykling zachodzący w trakcie ewolucji – formy nowe tworzone są z pomocą form starych. Dzieci po prostu czytają początkowo w ten sam sposób, w jaki rozpoznają wszystkie przedmioty naszego świata – nie przywiązując uwagi do orientacji prawa-lewa strona. W świecie naturalnym nie spotykamy właściwie przedmiotów, które nie pozostawałyby takie same po zmianie tej orientacji – jej uwzględnienie nie służy więc niczemu, nie pozwala na lepsze rozpoznanie danego obiektu. Gdy oglądamy zdjęcie, nie mamy żadnej możliwości rozpoznania, czy jego strona prawa nie została zamieniona z lewą, ale jeśli odwrócimy górę i dół fotografii, to wszystko odmieni. Nasz mózg przez dziesiątki milionów lat ewoluował w świecie, w którym zamiana orientacji przedmiotu nie ma wielkiego znaczenia dla jego właściwego rozpoznania, orientacja prawa-lewa strona nie jest więc dla niego znacząca. Już niemowlęta, gdy pokazujemy im twarz skierowaną w lewo, utożsamiają ją z jej drugim profilem, skierowanym w przeciwną stronę. Mózg dziecka przenosi tę obojętność względem orientacji przedmiotu na lekturę. Jednak w czasie recyklingu neuronowego, zachodzącego podczas nauki czytania, musi się jej oduczyć, bo dla pisma porządek prawa-lewa strona jest znaczący.

To oduczanie się i nauka czytania nie zawsze są łatwe. Czy neuroobrazowanie pozwala określić, które z metod nauki czytania są bardziej, a które mniej przystosowane do architektury naszego mózgu?
– Tak. Neuroobrazowanie pozwoliło nam zauważyć, że metoda globalna, polegająca na pokazywaniu d...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy