Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

5 lutego 2019

NR 2 (Luty 2019)

Duety

Z duetami instrumentalistów jest jak z duetami w życiu – można się bardzo różnić, ale trzeba się akceptować.

Znajomi się rozwodzą. On – 80 lat, ona chyba 75. Przyjaciele w szoku: „Jak to? Przecież tyle lat przeżyli razem!”. Razem? Praca, wyjazdy, skrótowa wymiana zdań po powrocie do domu, spanie. Tak było przez całe życie, a na emeryturze nagle byli stale razem, prawie nierozłączni. Okazało się, że na każdy temat mają inne zdanie, że nie mogą się dogadać, że właściwie nawet się nie lubią.

POLECAMY

Duety to coś trudnego. Czy lepiej jest ze sobą tym, którzy mają podobne charaktery, upodobania, spojrzenie na świat? Doświadczenie uczy, że niekoniecznie. Nie na darmo mówimy, że przeciwieństwa się przyciągają.

Inność bywa pociągająca. Jeśli jednak dalecy jesteśmy od fascynacji, potrzebna jest przynajmniej akceptacja różnic. W związku potrzebna jest tolerancja, ale też gotowość do podążania za partnerem/partnerką.

W muzycznych duetach jest podobnie. Często muzycy mają różne charak­tery i różne muzyczne upodobania. Słuchałem, jak siostry Katia i Marielle Labèque grają „Bolero” Ravela – instrumentalną wersję na dwa fortepiany i perkusję. Pierwszy fortepian – temperamentny. Błyszczy pasażami, wyrywa się. To on, czyli Katia, wyznacza intencję, kierunek rozwoju muzyki. Drugi, czyli Marielle, idealnie odbiera to, co przynosi ten pierwszy. Ci, którzy znają siostry Labèque, twierdzą, że ten podział ról odpowiada charakterom obu pianistek. Katia jest żywiołowa, pełna temperamentu, Marielle raczej stonowana, spokojna. Grają to samo, ale każda na swój sposób. Urzekła mnie wyrazista krótka pulsacja, sprężystość gry nie do osiągnięcia w orkiestrze. Najlepszemu na świecie duetowi fortepianowemu zawdzięczam umilenie kłopotliwej rehabilitacji po operacji kręgosłupa. Zwłaszcza że gra sióstr przyniosła wspomnienia moich występów w duecie z Jurkiem Witkowskim. O tym za moment. 

Siostry Labèque nie są bliźniaczkami, jak sądzą niektórzy. Marielle przyszła na świat dwa lata po Katii, we Francji. Pierwszą nauczycielką utalentowanych dziewczynek była ich matka, uczennica słynnej Marguerite Long. Obie siostry myślały o solowych karierach. Niezobowiązująca próba wspólnego występu, zwieńczona dużym sukcesem, zmieniła ich plany. Dopin...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy