Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praktycznie , rodzina

17 listopada 2015

Dramat udanego dziecka

85

Pochodzą z tzw. idealnych domów. Mają wszystko, ale miłość i uwagę rodziców otrzymują pod warunkiem, że realizują niespełnione marzenia mamy lub taty. To dzieci dorastające w „narcystycznych rodzinach”. Czego brakuje dzieciom, które muszą być genialne?

„Fajnie być mądrym!” to hasło reklamujące program „Child Genius”, emitowany na Channel 4. Co tydzień wielomilionowa publiczność śledzi zmagania dwudziestki uzdolnionych dzieci, które poddawane są testom z wiedzy ogólnej – trudnym nawet dla dorosłych. Telewidzowie oglądają zmagania i łzy stojących w świetle reflektorów uczestników. Jednak największe zainteresowanie widzów wzbudzają... reakcje rodziców na widowni – Matek-Tygrysic i Ojców-Orłów przesadnie angażujących się w rozwój intelektualny pociech.

POLECAMY

Ośmioletniego Tudora wybrano do trzech drużyn juniorów najlepszych klubów piłkarskich – wielu ojców pękałoby z dumy, ale nie ojciec Tudora. Gdy chłopiec rozpłakał się po przegranej w programie, tato skwitował to słowami: „Może jednak nie jesteś tak dobry, jak myśleliśmy?”. Mama dziewięcioletniej Aliyah w wywiadzie nazwała ją „dobrze wychowanym koniem wyścigowym”. „Zresztą, wszyscy troje jesteśmy geniuszami” - powiedziała o sobie, swoim partnerze i córce. Curtis, dziesięciolatek okrzyknięty w brytyjskim „Mam talent!” „nowym Mozartem”, jest też typowany do łyżwiarskiej reprezentacji na igrzyska olimpijskie w 2022 roku. Kamery zarejestrowały, jak przed występem, podczas którego miał zagrać utwór Bacha, wyszeptał: „Mamusiu, boję się...”. Ta skarciła go: „Nie! Nic ci nie jest”.

„Child Genius” został uznany za „najokrutniejsze reality show wszech czasów”. Falę krytyki wywołały dziecięce konkursy piękności, dlaczego zatem godzimy się na konkursy na najbardziej inteligentne dzieci? Czy rodziców ogarnęła już epidemia narcyzmu? – zastanawiają się angielscy psychologowie. Bo dla narcyza miłość jest uzależniona od dokonań. Emocjonalne nadużycia ze strony narcystycznych rodziców nie są tak oczywiste jak przemoc fizyczna. A jednak – jak uważa Alice Miller, psychoanalityczka, autorka bestseleru Dramat udanego dziecka – przynoszą niekiedy nawet większe szkody. Miller opisała sytuację dziecka uzdolnionego – inteligentniejszego, wrażliwszego i bardziej świadomego emocjonalnie od innych dzieci. Próbuje ono dostroić się do oczekiwań rodziców, spełnić je, ignorując przy tym własne uczucia i potrzeby. Stając się „wymarzonym” synem czy córką, traci coś bardzo cennego: prawdziwego siebie. Swoje uczucia chowa w „szklanej piwnicy”, a klucz do niej wyrzuca. Zdaniem psychoanalityczki takie genialne dziecko dorasta z poczuciem wewnętrznej pustki – staje się kimś nieszczęśliwym, bo odciętym od autentycznego „ja”.

W cieniu narcyza

Amerykańscy terapeuci Stephanie Donaldson-Pressman i Robert M. Pressman u części swoich klientów zaobserwowali pewną właściwość – przejawiali oni zachowania charakterystyczne dla dorosłych dzieci alkoholików, choć ich rodzice nie byli uzależnieni. Co ciekawe, nie pamiętali, by w dzieciństwie doświadczyli jakiegoś rodzaju nadużycia. Po dokładnej analizie okazało się, że wszyscy mieli rodziców, którzy – czy to z powodu stresującej pracy, braku kompetencji rodzicielskich, czy niedojrzałości emocjonalnej – własne sprawy i problemy przedkładali nad potrzeby swoich dzieci. Psychoterapeuci nazwali te rodziny „narcystycznymi”.
Badania ujawniły, że dorosłe dzieci narcyzów mają trudności ze wskazaniem, co w ich rodzinach właściwie było nie tak. Dlaczego? Bo w rodzinie narcystycznej powszechne jest zaprzeczanie – wyjaśniają Pressmanowie w książce The Narcissistic Family: Diagnosis and Treatment: „Życie osób wychowanych w narcystycznych rodzinach wypełnione jest tłumionym gniewem, poczuciem nieadekwatności i ułomności. Cierpią one na okresowe lęki oraz depresję i nie mają pojęcia, co sprawiło, że czują się źle”.

W narcystycznej rodzinie obowiązuje „niewidzialny” kodeks – zestaw raniących reguł, które pozwalają rodzicom przekraczać i tak nieliczne granice i „używać” potomstwa do własnych celów. W zdrowej rodzinie rodzice sukcesywnie uczą synów i córki niezależności, umożliwiając im w miarę rozwoju stopniowe przejmowanie za siebie odpowiedzialności. W narcystycznych głównym celem rodziny staje się zaspokajanie potrzeb rodziców.

Paradoksalnie, większość dzieci od narodzin jest otaczana czułością i troską. Przez pierwsze dwa lata opiekunowie dbają o potrzeby potomka, dzięki czemu formuje się zaufanie rodzic–dziecko. Jednak w miarę upływu czasu, gdy maluch zaczyna rozwijać własną tożsamość, rodzice czują się coraz bardziej zagrożeni. W zdrowej rodzinie niezależność i dociekliwość dziecka bywają dla opiekunów męczące, ale są akceptowane. Narcystyczne matki i ojcowie przejawy budzącej się odrębności interpretują jako świadomie złośliwe i szkodliwe. Ignorują potrzeby dziecka i zmuszają je do określonych reakcji – wstrzymują uwagę i miłość tak długo, aż dziecko się podda. Aby przetrwać w takiej rodzinie, dziecko musi stać się samowystarczalne emocjonalnie. Wypracowuje pewien rodzaj strategii, np. zwleka z odpowiedzią na pytanie rodziców, aby zareagować w sposób zgodny z ich oczekiwaniami. A te nieustannie ulegają zmianie – to, co sprawiło matce czy ojcu przyjemność wczoraj, dziś może wywołać złość. W zdrowej rodzinie dorośli postrzegają dzieci jako odrębne jednostki – pozwalają im wyrażać zdanie i uczucia, popełniać błędy i we własnym tempie odkrywać, kim są. Narcystyczny rodzic nie jest zdolny ofiarować swojemu dziecku zrozumienie i wolność. Potrzebuje kogoś, kto – jak mityczna Echo – powtarza jego zachwyty nad samym sobą. Narcyz nie istnieje bez lustra. I lepiej, aby odbicie było bez skazy.

Wygraj za mnie
Psychologowie od dawna sugerowali, że niektórzy rodzice starają się realizować niespełnione marzenia „przy pomocy” własnych dzieci. Ale była to tylko hipoteza. Projekt badawczy „My Child Redeems My Broken Dreams: On Parents Transferring Their Unfulfilled Ambitions onto Their Child” to pierwsza próba...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy