Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praktycznie

18 grudnia 2019

Doświadczyć niemożliwego

71

Iluzjoniści są mistrzami w zwodzeniu naszych zmysłów i manipulowaniu naszą uwagą. W ten sposób kreują zjawiska niewyobrażalne i niemożliwe. A my chętnie im wierzymy! Co sztuczki magiczne mówią o ludzkim umyśle?

Sztuczki magiczne to jedna z najstarszych form rozrywki. Od tysięcy lat iluzjoniści wykorzystują zręczność dłoni i różne formy „podstępu”, by wpłynąć na to, co świadomie spostrzegamy. Magia dotyka najbardziej podstawowych pytań z obszaru psychologii i filozofii – o świadomość, oszustwo, wolną wolę, przekonania itd. A jednak naukowcy nie poświęcali jej tyle uwagi co innym formom sztuki. Zaczęło się to zmieniać w dwóch ostatnich dekadach: badacze próbują zrozumieć mechanizmy, które leżą u podłoża tych tajemniczych doświadczeń. Mają nadzieję, że w ten sposób dowiemy się więcej o tym, jak działa ludzki umysł.

POLECAMY

Choć magików nie interesuje tak bardzo rozbieranie umysłu na czynniki pierwsze, praktyczne doświadczenie w rozwijaniu sztuczek magicznych pozwoliło im wskazać błędy, jakie umysł popełnia. I rzeczywiście, większość trików opiera się na zaskakujących i potężnych błędach poznawczych. Innymi słowy, magicy poznali tajniki funkcjonowania umysłu i nauczyli się wykorzystywać jego słabości.

Dziury w umyśle

Magią interesowało się wielu pionierów psychologii, wśród nich Alfred Binet, francuski psycholog, współautor pierwszego testu inteligencji. Gdy psychologia dopiero się rozwijała, psychologowie i filozofowie badali sztuki magiczne, by lepiej zrozumieć percepcję, świadomość, a nawet wolną wolę. Potem jednak zainteresowanie osłabło, aż do mniej więcej początku XXI wieku, kiedy to liczba publikacji na ten temat zaczęła gwałtowanie rosnąć. Dziś badacze z całego świata, zrzeszeni w interdyscyplinarnej grupie Science of Magic Association (scienceofmagicassoc.org), wykorzystują „magię”, by zgłębiać różne mechanizmy psychologiczne wyjaśniające, dlaczego jej ulegamy.

W laboratorium MAGIC (Mind Attention and General Illusory Cognition) w Goldsmiths University of London badamy sztuczki magiczne, by poznawać ludzki umysł. Wykorzystujemy nowatorskie technologie eyetrackingowe, by śledzić, w jaki sposób iluzjoniści odwracają naszą uwagę – tak dowiadujemy się, dlaczego nie widzimy czegoś, co się dzieje na naszych oczach. Przygląda się temu m.in. dr Jeniffer Ortega, która bada, jak techniki odwracania uwagi tworzą wielkie „dziury” w naszym świadomym doświadczeniu. I to dziury, z których niewielu z nas zdaje sobie sprawę. Sztuczki prestidigitatorskie działają, ponieważ zwykle nie jesteśmy świadomi ograniczeń naszego umysłu, a właśnie na nich opiera się większość trików. Magicy nie manipulują po prostu tym, co widzimy, lecz naszymi fałszywymi przekonaniami o tym, ile możemy zobaczyć. Intuicyjnie czujemy, że patrzeć oznacza widzieć. Radzimy nawet innym, by patrzyli, co robią. Tymczasem, jak pokazuje wiele naszych badań, ludzie nie widzą pewnych rzeczy nie dlatego, że nie patrzą we właściwe miejsce – nie widzą, ponieważ ich uwaga została odwrócona. Innymi słowy, ludzie mogą patrzeć na coś i nie widzieć tego. Nasze badania mają duże znaczenie praktyczne. Wyjaśniają na przykład, dlaczego niebezpieczne jest jednoczesne prowadzenie auta i rozmawianie przez telefon komórkowy – nawet jeśli patrzymy na pojazdy przed nami, rozmowa rozprasza naszą uwagę, a to może sprawić, że nie zauważymy zbliżającego się samochodu.

Siła magii

Choć magicy często manipulują tym, co widzimy, wiele stosowanych przez nich technik dotyczy procesów umysłowych innych niż percepcyjne. Jedna z nich to „nakłanianie” (ang. forcing). Polega ono na wpływaniu na nasz wybór, na przykład podczas wskazywania karty. Iluzjonista prosi, byśmy wybrali kartę lub pomyśleli o niej. Robimy to i jesteśmy przekonani, że mamy w tym zupełną dowolność, tymczasem magik skłania nas do wyboru konkretnej karty. Technika ta odgrywa kluczową rolę w wielu sztuczkach. A magicy rozwinęli przez stulecia znacznie więcej takich metod. Jay Olson z McGill University dowiódł, że niektóre z nich są bardzo skuteczne we wpływaniu na nasze decyzje w taki sposób, że nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Alice Pailhes z MAGIC Lab bada mechanizmy psychologiczne leżące u podłoża technik manipulowania naszymi wyborami. Lepsze zrozumienie takiej formy kontrolowania umysłu wiele nam powie o naszym poczuciu wolnej woli. Pailhes przeprowadziła na przykład badanie, w którym wykorzystywała proste gesty i ruchy dłońmi, oparte na technice opracowanej przez Derrena Browna, by wpływać w niezauważony sposób na to, którą kartę wybiorą uczestnicy. Prosząc badanych, by pomyśleli o dowolnej karcie, pokazywała rękami kształt karo oraz rysowała w powietrzu niewidoczną trójkę. 15 procent uczestników wybrało trójkę karo – to znacznie wyższy wynik niż oczekiwalibyśmy w sytuacji przypadkowego wyboru z talii 52 kart.

Pod pewnym względem takie wpływanie na wybór przypomina przekaz podprogowy, czyli proces wpływania na myśli osoby za pomocą bodźców torujących, które są prezentowane zbyt krótko, by mogły zostać świadomie spostrzeżone. Efekty takiego nieuświadomionego torowania w psychologii są jednak niewielkie albo nie udaje się ich powtórzyć. Tymczasem techniki stosowane przez magików są zaskakująco skuteczne, stanowią zatem wyjątkowe narzędzie do badania kontroli umysłu. Nasze poczucie wolnej woli może w takim razie samo w sobie być przekonującą iluzją.

Błędne nastawienie

Inni badacze z MAGIC Lab wykorzystują sztuczki magiczne, by badać, jak podstępne techniki wpływają na nasze myślenie. Na przykład iluzjoniści wprowadzają nas w błąd, wykorzystując „teorię błędnych rozwiązań”. Polega to na tym, że magik sugeruje publiczności potencjalne – choć błędne – wyjaśnienie sztuczki. A po chwili pokazuje, że rzeczywiście jest ono nieprawidłowe.

Przyglądaliśmy się takim trikom razem z dr. Cyrilem Thomasem. Dr Thomas prezentował prostą sztuczkę, w której karta w magiczny sposób wędrowała z talii do tylnej kieszeni jego spodni. Niektórym uczestnikom sugerowano rozwiązanie (magik ukrył kartę w dłoni), które potem okazywało się nieprawdziwe (magik pokazywał pustą dłoń). Błędne rozwiązanie jednak absorbowało umysł uczestników i uniemożliwiło im rozważanie innych opcji. Zjawisko to jest nazywane efektem Einstellung, czyli błędnym albo sztywnym nastawieniem.

Uzyskane przez nas wyniki są niepokojące. Przecież na co dzień jesteśmy bombardowani fałszywymi informacjami i nieraz bardzo trudno odróżnić prawdę od fake newsa. Teraz okazuje się, że na nasze myślenie mogą wpływać nawet takie informacje, o których wiemy, że są nieprawdopodobne. A to jeszcze bardziej utrudnia odkrycie prawdy.

Wiem, ale i tak wierzę

Magicy od dawna przesuwają granicę tego, w co jesteśmy w stanie uwierzyć. Egipscy kapłani wykorzystywali sztuczki magiczne, by stworzyć złudzenie, że porozumiewają się z bogami. Wiktoriańscy spirytyści tak aranżowali seanse, by uczestnicy mieli poczucie, że kontaktują się z duchami. Dziś magicy przyczyniają się do tego, że ludzie wciąż wierzą w zdolności paranormalne. Większość iluzjonistów nie dąży jednak do celowego wprowadzenia publiczności w błąd i nieraz nawet się zdarzyło, że to oni pomogli zdemaskować oszustwa spirytystów. Prestidigitatorzy uczciwie przyznają się do używania podstępów i mówią publiczności, że to, co widzi, jest po prostu iluzją. Badania pokazują jednak, że wiedza o tym, że oglądamy sztuczkę, wcale nie oznacza, że nie damy się „wywieść w pole”. Przyglądamy się temu w MAGIC Lab.

Od pięciu lat wykorzystujemy sztuczki magiczne, by dostarczać studentom nietypowych doświadczeń i w ten sposób badać, jak triki wpływają na ich przekonania. W ramach eksperymentu przedstawiam uczestnikom medium (w rzeczywistości jest to mój pomocnik). Osoba ta w przekonujący sposób udaje, że potrafi czytać w myślach odbiorców i ujawnia informacje o ich zmarłych krewnych. Ku mojemu zdziwieniu studenci chętnie przyjmują do wiadomości, że nasz gość ma zdolności paranormalne i to dzięki nim – a nie podstępem – uzyskał określoną wiedzę. W eksperymencie wzięło udział już 1500 studentów i mimo wykształcenia wielu z nich bez problemu akceptowało sprzeczne z nauką twierdzenia.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że ludzie aprobują takie niewiarygodne informacje niezależnie od tego, co usłyszeli wcześniej. Na przykład w naszych badaniach niektórym uczestnikom mówiliśmy, że będą mieli do czynienia z magikiem, a nie z „prawdziwym medium”, co nie wpłynęło jednak na wyniki – wielu studentów było przekonanych, że zaproszona osoba naprawdę ma zdolności parapsychiczne.

Pseudonaukowe sztuczki

Efekty są podobne, gdy iluzjoniści wykonują sztuczki opierające się na pseudopsychologicznych założeniach. Dawniej magicy utrzymywali, że potrafią czytać w myślach, ponieważ mają kontakt z duchami. Dziś podobne sztuczki wyjaśniają w inny sposób: twierdzą, że wykorzystują bodźce torujące, język ciała, mikroekspresje – i w ten sposób czytają nasze myśli albo na nie wpływają. Derren Brown, jeden z najbardziej popularnych brytyjskich magików, łączy podstęp z psychologią. Jak mówi, jego sztuczki działają, ponieważ kontroluje umysły. Na przykład w jednej z nich – jak wyjaśnia – wykorzystuje bodźce podprogowe, co pozw...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy