Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Praktycznie

19 października 2018

Chwilowa amnezja

100

Skok do zimnej wody, szybkie pływanie, intensywny seks – to tylko niektóre z czynności, jakie mogą na kilka godzin prawie całkowicie wyczyścić twoją pamięć. Takie zjawisko nazywa się przejściową globalną amnezją.

Dlaczego mam na sobie strój kąpielowy” – pyta nagle swojego męża Hilda K. (64 l.). Kobieta stoi na brzegu jeziora, ocieka wodą. – Co my tutaj robimy i gdzie jest nasz kosz plażowy? – dopytuje. Zaskoczony mężczyzna stara się spokojnie odpowiadać na pytania. Niestety, chwilę później Hilda znów zapomina, co usłyszała, i ponownie pyta: – Gdzie jesteśmy?
Kilkadziesiąt minut później, w izbie przyjęć Kliniki Uniwersyteckiej Schleswig-Holstein w Kilonii, pani K. wciąż nie wiedziała, ani jak się tam znalazła, ani co robiła w zeszłym tygodniu. Pamiętała jednak datę swoich urodzin i swoje nazwisko.

POLECAMY

Testy neurologiczne potwierdziły, że jej pamięć krótkotrwała nie działa prawidłowo. Wszystko, co pani K. rejestrowała, „wylatywało” jej z głowy po 2–3 minutach. Na szczęście kilka godzin później wszystko wróciło do normy i odzyskała pamięć. Nie pamiętała tylko tych kilku godzin, które nastąpiły po zanurzeniu w zimnych wodach jeziora. U pani K. zdiagnozowano przejściową globalną amnezję (ang. transiente globale amnesie, TGA), inaczej mówiąc – przemijającą całkowitą utratę pamięci.

Luki w pamięci

Rocznie do Kliniki Neurologicznej w Klinice Uniwersyteckiej Schleswig-Holstein trafia około 30 pacjentów cierpiących na TGA. Większość z nich ma powyżej 50 lat, wśród nich są zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Wszystkich łączy to, że na kilka godzin, maksymalnie na jeden dzień, tracą całkowicie lub częściowo pamięć deklaratywną. Ten typ pamięci przechowuje zarówno epizody z ostatniego urlopu, jak i wiedzę faktograficzną, np. że Paryż jest stolicą Francji.

Gdy mamy do czynienia z ostrą fazą tego zaburzenia, chorzy nie są w stanie przywołać z pamięci długotrwałej żadnych treści. Nie pamiętają więc często tego, co przeżyli kilka godzin temu, nie mówiąc już o kilku dniach lub latach wstecz. Lekarze mówią w tym przypadku o amnezji wstecznej. Może być jednak i tak, że w pamięci pacjentów nie są zapisywane nowe informacje – taki stan nazywany jest amnezją następową. To ona właśnie objawiła się u pani K. – kobieta zadawała mężowi wciąż te same pytania i już po kilku minutach nie potrafiła sobie przypomnieć jego odpowiedzi. Co ciekawe, napady amnezji nie przeszkadzają w wykonywaniu praktycznych rutynowych czynności, takich jak np. jazda na rowerze czy praca w ogrodzie.

Oczywiście większość chorych jest początkowo bardzo zaniepokojona z powodu zaburzeń pamięci. Dostrzegają, że coś jest z nimi nie tak, ale nie potrafią sobie sami poradzić z tym problemem, ponieważ zaraz wszystko zapominają. Na szczęście zdolność zapamiętywania wraca po kilku godzinach. Zatarciu ulegają jedynie wydarzenia, które miały miejsce bezpośrednio przed całkowitym odzyskaniem pamięci. Charakterystyczne jest także, że powtórne deficyty pamięci zdarzają się bardzo rzadko.

Tajemnice rogu Ammona

Zarejestrowanych pośrednich przyczyn nagłej utraty pamięci jest bardzo wiele. Wiadomo na przykład, że często występuje ona po tak zwanej próbie Valsalvy. Jest to rodzaj czynności-badania związanego z funkcjonowaniem ucha środkowego. Polega na tym, że z klatki piersiowej mocno wypychamy powietrze, mając jednocześnie zamknięte usta i nos. Tę czynność wykonujemy często po to, by wyrównać ciśnienie podczas lotu samolotem lub jazdy samochodem w górach.
Także aktywność fizyczna, której towarzyszy podwyższenie ciśnienia w drogach oddechowych – np. pływanie czy intensywne uprawianie seksu – może wywołać TGA (patrz apli- kacja, s. 54). Ta przypadłość często występuje u osób, które, tak jak pani K., wskoczyły do zimnej wody. To dlatego Charles Miller Fisher i Raymond Adams, neurologowie z Massachusetts General Hospital w Bostonie, już w latach pięćdziesiątych XX wieku nazwali to zjawisko amnesia by the seaside (amnezja nadmorska). Także czynniki psychiczne, np. stres, mogą powodować chwilową utratę pamięci.

Naukowcy od lat poszukują mechanizmu, który jednoznacznie wyjaśniałby, jak dochodzi do utraty pamięci wskutek zewnętrznych bodźców. Właściwie od początku badań źródeł tej przypadłości szukają w hipokampie. To on (jedna z najstarszych ewolucyjnie struktur mózgu) uczestniczy zarówno w konsolidacji pamięci, czyli zapamiętywaniu informacji, jak również odpowiada za ich przywoływanie.

Zespół naukowców z Kliniki Uniwersyteckiej w Mannheim pod kierunkiem neurologa Olivera Sedlaczka odkrył mikroskopijne uszkodzenia w hipokampie pacjentów cierpiących na TGA. Naukowcy udowodnili istnienie tych mikrouszkodzeń w jednym z badań przeprowadzonych w 2004 roku przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Uszkodzenia występowały przede wszystkim w tzw. rogu Ammona 1 (łac. cornu ammonis, CA1). Jest to niewielki rejon hipokampu, którego komórki są szczególnie wrażliwe na wpływ negatywnych warunków panujących w mózgu, jak np. brak tlenu, zaburzenia przemiany materii czy nieprawidłowe ukrwienie tkanki mózgowej. Ze zniszczeniem neuronów w hiperwrażliwym rejonie CA1 mamy do czynienia bardzo często w przypadku choroby Alzheimera oraz tzw. epilepsji skroniowej.

Czy myszki tracą pamięć?

Komórki nerwowe w CA1 rzeczywiście odgrywają główną rolę w procesach pamięciowych i uczenia się. W 2006 roku kierowany przez Marka Beara zespół naukowców z Massachusetts Institute of Technology w Cambridge odkrył, że w trakcie procesu uczenia się w neuronach w tym obszarze następuje długotrwałe wzmocnienie synaptyczne (LTP). Trwałe wzmocnienie synaptyczne jest podstawą funkcjonowania pamięci.

W procesie uczenia wielką rolę odgrywa neuroprzekaźnik o nazwie glutaminian: długotrwałe wzmocnienie synaptyczne w obszarze CA1 odbywa się tylko wtedy, gdy neuroprzekaźnik ten przyłącza do określonych białek tzw. receptory NMDA. Ale glutaminian jest równocześnie toksyczny. Jeśli neuron produkuje zbyt dużą ilość tego neurotransmitera, na przykład wskutek zaburzeń ukrwienia, komórki w tym obszarze zostają uszkodzone lub obumierają. A zatem działanie glutaminianu w obszarze CA1 przynosi korzyści i szkody. Z jednej strony jest on odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie pamięci, z drugiej – sprawia, że jesteśmy bardziej podatni na zaburzenia neurologiczne.

Wciąż nie jest jasne, czy to nadmiar glutaminianu w hipokampie powoduje TGA. Problemem jest to, że dotychczas nie udało się przeprowadzić badań dotyczących przejściowej globalnej amnezji na zwierzętach. Naukowcy co i rusz napotykają przy tym tę samą trudność: nawet gdyby myszy lub szczury straciły pamięć na jakiś czas, trudno jest to zaobserwować...
W 1978 roku John O’Keefe, neurobiolog z University College London, i Lynn Nadel, psycholog z University of Arizona w Tucson, ustalili, że niektóre neurony CA1 u szczurów kodują mapę przestrzenną otoczenia, w jakim zwierzęta się znajdują. Naukowcy nazwali je „komórkami miejsca”. Te komórki nerwowe były aktywne zawsze wtedy, gdy zwierzę znalazło się w określonych miejscach labiryntu, niezależnie od tego, w jakim szło kierunku.

Długo nie było wiadomo, czy podobne „komórki miejsca” występują także w rejonie CA1 ludzkiego hipokampu. Czy w naszym mózgu również znajdują się neurony, które uaktywniają się, gdy szukamy swojego kosza plażowego na brzegu morza lub zastanawiamy się, gdzie stoi torebka cukierków w mieszkaniu dziadków?

To, że z jednej strony pacjenci cierpiący na TGA tracą chwilowo swoją pamięć przestrzenną, a z drugiej strony zaburzenie towarzyszy uszkodzeniom w...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy