Czasami słyszę w gabinecie zdanie: „Jestem sama i dobrze mi z tym”. Mówione spokojnie, bez żalu, czasem nawet z dumą. I samo to zdanie nie jest problemem. Samotność nie jest problemem, brak związku też nie. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy pod tą „niezależnością” siedzi coś innego – smutek, lęk, poczucie braku, doświadczenie bycia nieważną.
Albo po prostu zmęczenie tym, że bliskość zbyt często bolała.
Autor: Sylwia Sitkowska
Określenie „kryzys wieku średniego” zrobiło niebywałą karierę. Jednak najnowsze badania podważają tezę, iż 40-latkowie przeżywają wyjątkowo stresujący etap swojego życia.