Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

22 sierpnia 2022

NR 9 (Wrzesień 2022)

Życie zamyka się w doświadczeniu, nie w pudłach kartonowych. Ba, zamyka się w teraźniejszości, momencie, chwili!

0 1005

Jest tyle frazesów dotyczących afirmacji życia. Żyj, jakbyś za chwilę miał przestać żyć. Trzeba żyć, nawet jeśli runęło niebo. Weź życie we własne ręce, a zobaczysz, co się stanie. I tak dalej. Ja zrozumiałam cud życia, gdy przestałam bać się śmierci. Powiedziałabym dziś, że im bardziej jesteśmy świadomi przemijania i skończoności życia, tym bardziej możemy pokochać życie.
Latem wróciłam do domu w Milanówku. Z bólem wyprowadzałam się z Warszawy. Przyzwyczaiłam się do miasta, do jego muzyki, rytmu, oswoiłam pęd codzienności. Przez te ostatnie lata nazbierałam kolejne rzeczy, pamiątki, ślady wielkomiejskiego życia. Dobrze mi się kojarzą, dlatego zapakowałam w pudła i zabrałam ze sobą. Rzeczy, których nie wyrzuciłam, powędrowały za mną w kolejny etap mojego doświadczania życia. 
Myślę o tym, czym ono dla mnie jest. Doświadczanie życia. Marta Iwanowska-Polkowska nazywa ten proces „nażywaniem się”, co zakłada czerpanie ze świata jak najwięcej i jak najlepiej. Pełna zgoda. Lubię jej postawę i jest mi ogromnie bliska. Doświadczanie życia obejmuje nażywanie się i obejmuje kryzysy. Można nawet powiedzieć, że szczególnie kryzysy. O tym Marta również pisze w swojej książce #nażyćsię. Jak zacząć nażywać się od dziś. To kryzysy niosą ze sobą największy imperatyw do zmian, do kreatywnych poszukiwań, do wychodzenia poza barierę strachu. Prawdziwe doświadczanie wymaga więc wielkiej odwagi i otwartego umysłu, który nie boi się przeciwności losu, dysonansów i zmian.
W psychologii istnieje pojęcie wzrostu potraumatycznego, występującego u osób, które doznały silnego emocjonalnego wstrząsu (przeżyły traumę), i przy sprzyjających okolicznościach doprowadzającego do pozytywnych zmian w ich życiu. Obserwacje kliniczne udowadniają, że osoby, które przeżywają z tego powodu silny stres i często PTSD, uznają później to doświadczenie za dobre i rozwijające. Oczywiście, jeśli trauma jest zbyt silna i wiąże się z za dużym cierpieniem, może być destrukcyjna i nie prowadzić do rozwoju osobowości. 
Ogólnie trudne doświadczenia są budujące dla osób, które mają wsparcie społeczne i solidne fundamenty w postaci zintegrowanej osobowości i poczucia sensu w życiu. Umiejętność nadawania znaczenia temu, co dzieje się w naszym życiu, sprawia, że możemy przypisać kryzysom wartość. Nawet największe straty mogą przewartościować nasze życie i sprawić, że staniemy się po prostu lepszymi ludźmi.
Jak więc zestawić temat dobrego doświadczenia życia z przeżyciem śmierci? To antagonizmy, które bez siebie przecież nie istnieją. Cykl życia jest klarownie opisany. Rodzimy się, potem umieramy. Wszystko, co jest pośrodku, jest właśnie doświadczeniem życia, wraz z jego początkiem i końcem. Sztuka tracenia, którą pięknie opisuje Ewa Woydyłło w książce Żal po stracie. Lekcje akceptacji, to jedna z najważniejszych lekcji w naszym życiu. Strata w naszym doświadczeniu wydrąża dziurę, która albo staje się naszą ciemną otchłanią rozpaczy, albo t...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy