Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

9 stycznia 2019

NR 1 (Styczeń 2019)

Zawsze górą

82

Szczęśliwy to kraj, w którym nie można przegrać, a mus zwyciężyć.

Jeszcze nie wywietrzała mi z głowy myśl, jaka to szkoda, że w 1944 roku nie spacerowałem po aleksandryjskich plażach, a już znalazłem się w białoruskim Mińsku, gdzie właśnie ukazała się Sońka. Kilka lat temu miałem tu również spotkanie i trafiłem na manewry NATO – Białoruś, na ich część mniej oficjalną, bo przy barze. Oficerów zagadywały niestare kobiety w kusych ubraniach i obfitych makijażach. Pod sztandarem wolnej, acz niekoniecznie bezpłatnej miłości skrywał się sztandar tamtejszego KGB. Nie wiem, jaka była prawda. Słowo to traci znaczenie w cieniu służb bezpieczeństwa.

Aktualny Mińsk nie przypomina wcześniejszego. Teraz zobaczyłem ładne, kolorowe miasto z szyldami pisanymi nie tylko cyrylicą. Zmienił się również skład lokalnego etnosu, bowiem do białoruskiej wspólnoty dołączyli licznie mieszkańcy Państwa Środka. Podobno stamtąd pochodzące fundusze pozwoliły na tak spektakularną metamorfozę. Ale czy tak jest? Przecież Białoruś ma swoich oligarchów. Jeden z nich – eksprzyjaciel wiecznego prezydenta, czyli Słońca Białorusi i Pasterza Owoców Morza, przez skromność noszącego nazwisko Łukaszenka – wzniósł wbrew wszelkim planom zagospodarowania przestrzennego coś, co przypomina spłaszczony Pałac Kultury skrzyżowany z bunkrem, cerkwią i mieszkalnymi dzielnicami stolic państw południowoamerykańskich. Tak zwany Dom Czyża na długo nie ulotni się z...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy