Dołącz do czytelników
Brak wyników

Okiem reporterki

1 grudnia 2021

NR 12 (Grudzień 2021)

Wycieczka

0 341

Kiedy słucham oficjalnego przekazu o światowym znaczeniu Polski jako strażnika europejskich wartości, której jednak zagrażają marznące uchodźcze dzieci na granicy z Białorusią, prócz łez bezsilności i najgorszych przekleństw projektują się w mojej głowie obrazki sprzed trzech lat, kiedy z przyjaciółką Magdą Grzebałkowską  odbyłyśmy wycieczkę na Long Island, do miejsca zwanego King’s Point. Miejsce to od lat rozpalało moją wyobraźnię. Tu właśnie stał powieściowy dom Jay’a Gatsby’ego, bohatera powieści Francisa Forda Fitzgeralda.
Było lato, niedziela, miałyśmy dzień wolny od swoich dokumentacyjnych obowiązków, wypożyczony samochód i Roberta, męża Magdy, który lubił kierować. Błądziliśmy trochę, bo zanim dotarliśmy do King’s Point, zahaczyliśmy o Montauk, najdalej na wschód wysunięte miejsce na Long Island, z biało-czerwoną latarnią, w cieniu której najtrudniejsze decyzje podejmowała bohaterka serialu „The Affair”.
Słowem: Long Island to kopalnia popkulturowych odniesień, z tym że im dalej na wschód, tym kawa, nie mówiąc o kanapce, nad którą można by te odniesienia omówić, była droższa. Ze wskazaniem na absurdalnie drogą w okolicach  Hamptons, na południowym dalekim wybrzeżu. 
Głód i oszczędność walczyły ze sobą, aż przydrożne, ręcznie namalowane znaki przy szosie oznajmiły, że w następnej zamożnej miejscowości odbędzie się czytelniczy piknik dla dzieci.
Byliśmy przytomni na tyle, by wiedzieć, że niedzielnym anglosaskim piknikom musi towarzyszyć cha...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy