Wycieczka

Okiem reporterki

Kiedy słucham oficjalnego przekazu o światowym znaczeniu Polski jako strażnika europejskich wartości, której jednak zagrażają marznące uchodźcze dzieci na granicy z Białorusią, prócz łez bezsilności i najgorszych przekleństw projektują się w mojej głowie obrazki sprzed trzech lat, kiedy z przyjaciółką Magdą Grzebałkowską  odbyłyśmy wycieczkę na Long Island, do miejsca zwanego King’s Point. Miejsce to od lat rozpalało moją wyobraźnię. Tu właśnie stał powieściowy dom Jay’a Gatsby’ego, bohatera powieści Francisa Forda Fitzgeralda.
Było lato, niedziela, miałyśmy dzień wolny od swoich dokumentacyjnych obowiązków, wypożyczony samochód i Roberta, męża Magdy, który lubił kierować. Błądziliśmy trochę, bo zanim dotarliśmy do King’s Point,...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy