Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Praktycznie

27 września 2017

Technologia na dobre

91

Zamiast technologię potępiać w czambuł, spróbujmy z jej pomocą odpoczywać, bawić się i wzmacniać więzi.

Pamiętacie reklamę sprzed kilku lat, która przedstawiała rodzinkę jadącą samochodem na wakacje? Smyki dokazywały na całego. Niewiele brakowało, a mamusia i tatuś wyszliby z siebie. Ale gdy dali urwisom tablety, w aucie natychmiast zapanował spokój. Z twarzy rodziców zniknęło napięcie.

POLECAMY

Czy nie odczuwamy podobnej ulgi, gdy nasze dziecko sięga po najnowszy model smartfona lub konsoli i daje nam wreszcie święty spokój? Cieszymy się, że maluch nie ciągnie nas do zabawy samochodzikami, bo na swoim laptopie może się ścigać bolidem Lewisa Hamiltona w 3D. Za kilka lat będziemy się dziwić, dlaczego syn, córka wolą spędzać czas z elektronicznymi gadżetami, a nie z nami.

Zamiast pomstować na technologię, pamiętajmy, że różne urządzenia wpływają na nas w różny sposób – podpowiadał Marshall McLuhan, teoretyk mediów i komunikacji. Kanadyjski ekspert posłużył się metaforą temperatury i wprowadził rozróżnienie między gorącymi a zimnymi technologiami. Pierwsze bombardują nas informacjami i bodźcami. Drugie, mniej intensywne, zapraszają użytkownika do uczestniczenia w doświadczeniu i współtworzenia go.

W świecie dźwięków

Emocje z pewnością ochładza muzyka. Po całym dniu spędzonym w hałasie domowa cisza nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Wewnętrzny spokój lepiej odzyskiwać stopniowo. Choćby przy stonowanych utworach, które płyną z bezprzewodowego głośnika zintegrowanego z dowolnym sprzętem z technologią bluetooth. Taką małą kostkę możemy zanieść do kuchni, salonu, pokoju nastolatka, wszędzie, gdzie akurat toczą się rodzinne rozmowy. Po naładowaniu tego typu gadżet gra pięć godzin, oferuje wysoką jakość dźwięku, a kiedy zadzwoni do nas ciocia z Ameryki, można go zamienić w słuchawkę.

Radość z głośniczka będzie większa, jeśli kupimy subskrypcję muzyki. Serwisy typu Spotify zapewniają dostęp do milionów utworów, pozwalają na układanie własnych playlist i zgrywanie ulubionych kawałków do pamięci telefonu, by móc odtwarzać je zawsze, nawet gdy jesteśmy poza siecią. A po dodaniu kilkunastu złotych będziemy mogli stworzyć do sześciu indywidualnych kont dla członków rodziny. To korzystne rozwiązanie, bo przecież gust muzyczny nastolatka różni się od upodobań rodziców i dziadków. Ale i na to jest rada – słuchawki. Audiofilskie i designerskie modele kosztują wprawdzie tysiąc złotych i dużo więcej, natomiast inwestycja w ekonomiczny, acz całkiem przyzwoity produkt zamknie się w przystępnej kwocie. Na rynku można znaleźć także słuchawki (z bardzo dobrą jakością brzmienia), które łatwo się ze sobą łączy, dzięki czemu dwie osoby bez problemów mogą korzystać z tego samego źródła dźwięku – odtwarzacza audio, telefonu, komputera.

Zamiast telewizora

Wspólne spędzanie czasu uatrakcyjnia kino domowe. Po co tłoczyć się wokół ekranu smartfona i męczyć oczy, skoro możemy oglądać migawki z urlopu lub klip z przewracającym się kotem w dużym powiększeniu na ścianie? Prosty projektor do telefonu dostaniemy już za kilkadziesiąt złotych.

Prawdziwe doś...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy