Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

4 lutego 2020

NR 2 (Luty 2020)

Szlaczki

Czy wiecie, ile osób zmieściłoby się na pokładach wszystkich samolotów na Ziemi, gdyby te znalazły się w powietrzu w tym samym czasie? Cztery miliony.

Minął rok 2019, rozpoczął się 2020. Niby nic, a przecież nigdy, przenigdy – wykluczywszy jakiś „powrót do przeszłości” – takie zdarzenie się nie powtórzy. Niektórzy prawdopodobnie rzucili sobie rękawicę heroicznych postanowień. Pewnie nie idzie o ich dotrzymanie, tylko o zaznaczenie, że istotnie coś się dodało (rok życia) lub ubyło (rok życia). Postanowienia noworoczne przypominają szlaczki, jakie w podstawówce rysowaliśmy po każdej lekcji. Byłem niezły w szlaczkach, pomysłowo oddzielałem lekcję minioną od planowanej, zatem – przeszłość od przyszłości. A czy ta umiejętność przydała mi się w życiu? Oczywiście w ogóle kompletnie do szpiku i bezapelacyjnie nie. Rysowanie szlaczków chyba było formą oboczną mesmeryzmu, jak gdyby kredkowe zawijasy oddawały magnetyczne emanacje historii: jedno minęło, na drugie zrobiło się miejsce (chyba że skończył się 16-kartkowy zeszyt). Swoją drogą to ciekawe, że ilość kartek w ówczesnych zeszytach odpowiadała architekturze komputerów: 16- czy 32-bitowych. Papier poszedł w „czystą” informację bądź miejsce na nią. Skądinąd pierwszy 16-bitowy mikroprocesor wyprodukowano w roku moich narodzin. I on i ja jesteśmy przestarzali. Tak się jednak składa, że trudniej mnie wycofać. Opór materii czy też kulturowy wstręt do eutanazyjnych praktyk? Nie mam pojęcia, gdyż nie potrzebuję odpowiedzi. Mimo to wiem, że wielokrotnie szybsze wykonywanie operacji prowadzi głównie do ugruntowania niepewności. Czy moja 16-bitowa niepewność różni się znacząco od tej na przykład 64-bitowej? Czterdzieści osiem bitów różnicy w kwestiach fundamentalnych to tyle, co kot napłakał. 

POLECAMY

Nie widziałem nigdy płaczącego kota, za to „właścicieli” kotów owszem. Ileś tam wypłakanych łez w tę czy tamtą stronę nie czyni różnicy w głębi smutku, prawda?

Na marginesie warto wspomnieć, że dzieci i ryby głos mają. Co do pierwszych starczy przechadzka na plac zabaw, a o drugich pisała Simona Kossak. Starczy przeczytać, żeby ryby usłyszeć. A wracając do kotów: w sklepie z artykuła...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy