Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

5 marca 2019

NR 3 (Marzec 2019)

Rozmowa z N

136

Z N tak naprawdę nie ma rozmowy. Póki rozmowa jeszcze jakoś się klei, to nienawiść jeszcze nie wzeszła.

Niedawno los zadał mieszkańcom Polski jeden temat. Ten temat ma być omawiany wszędzie – od przedszkola po akademie i katedry, te wyposażone w ambony albo w elektroniczne tablice. W nadziei, że – w miarę jak będzie poddawany obróbce – ten groźny, męczący temat zostanie skutecznie przegadany, zagłuszony, wymazany z agendy.

POLECAMY

Dziś wszystko go przywołuje i – jak sądzę – to zjawisko potrwa. Nieprędko skończą się uroczystości żałobne, długo trwać będą rozmowy, próby zrozumienia sytuacji, w której tkwi tajemnica.

Myślę, że bardzo warto podjąć rozmowę – nie o nienawiści jednak, lecz z nią, w konfrontacji... może nocą przyjrzeć się jej, usłyszeć. 

Ale tu tkwi fundamentalny błąd. Bo z N nie ma rozmowy. Póki rozmowa jeszcze jakoś się klei, to nienawiść jeszcze tak naprawdę nie wzeszła. Może tkwi gdzieś w odwodzie jako trujące, gorzkie ziarno okryte pleśnią.

Źle, jeśli wpływa na postępowanie; jeśli zmienia fizjologię tego, kto się jej poddał i ufa jej dyktatowi, coraz bardziej donośnemu i wszechobecnemu.

Wszystko zaczyna się od podejrzeń. Gdy N szepce albo wykrzykuje swoje wobec wiernego forum, z czasem słyszymy już tylko to, o czym N usiłuje nas przekonać. Tracimy słuch na inne głosy, uszy więdną, gdyż dociera do nich wciąż to samo – w to właśnie musimy wierzyć. Słyszymy wyłącznie dyktat N, litanię podejrzliwych ostrzeżeń, jak syk żmii. Nie możemy zaufać żadnym...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy