Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

22 czerwca 2022

NR 7 (Lipiec 2022)

Podróże w głąb siebie - Dropsio

0 411

Pierwszy raz zobaczyłem go na profilu internetowym znajomej wolontariuszki: zdjęcie małego, czarnego szczeniaczka wychylającego się z koszyka i strzelającego okiem w kierunku kamery. Do tego pytanie: kto przygarnie pieska, bo inaczej trafi do klatki w schronisku? Jego rodzeństwo zostało już przygarnięte, został tylko on – krnąbrny, niepodporządkowujący się, zawsze roześmiany i uwielbiający występy przed kamerą. Brzmiało to jak podpowiedź: przecież jesteście tacy podobni! 

Czy między człowiekiem i psem może być miłość od pierwszego wejrzenia? Może. My natychmiast zakochaliśmy się w sobie. Mały, czarny pan śmiało stanął na pierwszym schodku naszego domu i objął go w posiadanie. Rozrabiał – jak to szczeniak. I rozrabiał potem – jak wolny, niezależny członek rodziny. Nigdy nie walczyliśmy ze sobą o dominację. Nie potrzebowaliśmy hierarchii. 

POLECAMY

Gdy wszedł w wiek młodzieńczy, zaproponowałem mu pójście do psiej szkoły. Zgodził się, ale wytrwał tam tylko przez kilka lekcji. Nie odpowiadało mu słuchanie komend, siadanie, leżenie, bieganie za rzuconą zabawką, stadne zabawy z kolegami. To w ogóle nie była jego bajka. Rozumiałem to świetnie, bo ja w szkole też nie słuchałem poleceń, dbałem o poczucie wolności, nie uczestniczyłem w grach w piłkę, siatkę czy kosza. Zawsze byłem indywidualistą, więc natychmiast rozpoznałem te cechy u Dropsia i postanowiłem pozwolić mu na życie w zgodzie z jego charakterem. Myślę, że było to najważniejszym fundamentem naszej silniejszej z każdym dniem więzi. Oczywiście czochranie, bieganie, przytulanie, spanie w jednym łóżku, głaskan...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy