Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

5 lutego 2019

NR 2 (Luty 2019)

Od loosera do bohatera

136

Jak pokazuje amerykańskie reality show, niedojrzały egoista pogrążony w apatii może okazać się zdolny do współczucia, odpowiedzialności, przywiązania, lojalności, poświęcenia.

Pożytki z oglądania reality show wydają się nikłe. Ta czynność zabija czas, zwiększa konsumpcję chipsów, być może zmniejsza przemoc domową – trudno kogoś celnie tłuc, gapiąc się w telewizor. Bohaterowie reprezentują sobą pożądane przez autorów programu typy ludzkie, wyselekcjonowane podczas castingów. Nigdy nie widziałem zapisu castingu od strony producentów. Producent 1 mówi: „Ta jest za inteligentna, weźmy tamtą” albo Producent 2: „Charakterologicznie to on jest super, genialna mieszanka głupoty i chytrości, tylko kijowo się kadruje”.

POLECAMY

Po raz pierwszy scenki z drugiej strony ekranu zobaczyłem w „Apokalipsie i chaosie”. Derren Brown, z wykształcenia prawnik i germanista, ale przede wszystkim twórca wielu programów telewizyjnych, określa siebie jako psychologicznego iluzjonistę. Brown stał się takim senseiem (mistrzem duchowym) w wariancie zachodniej cywilizacji. Przekonuje, że wie (prawie) wszystko, aby następnie pokazać, jak udało mu się w nas takie przekonanie – fałszywe, o czym również informuje – zaszczepić. Psychologia, manipulacja, sugestia, odczytywanie mowy ciała i niekiedy trochę sztuczek magicznych.
„Apokalipsa i strach” zaczyna się od zdjęć z castingu, na który zgłosiło się podobno osiem tysięcy osób. Zespół psychiatrów, psychologów, lekarzy szuka wybrańca. Po podjęciu decyzji wybraniec otrzymuje informację o tym, że się jednak nie zakwalifikował.

A kogo szukano do programu? Osoby, która nie docenia bliskich, dryfuje przez życie, nie ma żadnych ambicji, a przy tym jest podatna na sugestie.

Idealnym kandydatem okazał się 21-letni Steven, leniwy i nieodpowiedzialny, ciągle tracący pracę, załatwianą zresztą przez rodziców. Podsta...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy