Nośniki pamięci

Style życia

Podobno Bolesław Leśmian miał przetłumaczyć na polski Baśnie z tysiąca i jednej nocy. Przekładu nie zrobił. Napisał za to własną ich wersję: Przygody Sindbada Żeglarza. Kulinarną gwiazdą przygód jest królewna, która miała niecodzienne upodobania smakowe. Jadła tylko diamenty. Najchętniej duże. Małe jej nie smakowały, bo były kwaśne. Porzuciła Sindbada, kiedy zjadła wszystkie diamenty, jakie miał. Kiedy wyczerpie się pożywienie, opuszcza się jałowe już miejsce, szukając nowych habitatów. Ludzkość już poszukuje planety, aby przenieść się tam, kiedy Ziemia przestanie dostarczać żywności. Ale Leśmian miał chyba na myśli kobiety interesowne i niezdolne do tworzenia trwałych więzi. Takie jak Marylin Monroe śpiewająca o diamentach – najlepszych przyjaciołach dziewcząt.
 

POLECAMY


Jest w Leśmianowskich przygodach także bohater profetyczny – wuj Sind­bada, Tarabuk. Poeta, bezustannie składający słowa w wiersze. Chociaż nikt tych wierszy nie czyta ani nie chce słuchać, Tarabuk przekonany o ich niep...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy