Królewna Śnieżka w lesie

Style życia

Wszyscy pewnie znają bajkę o Królewnie Śnieżce. Zatem pewnie wszyscy wiedzą, że była wyjątkowo piękna. Ciemnowłosa, o śnieżnobiałej cerze i żywych rumieńcach. To nie jest słowiańska bajka, więc trudno spodziewać się, by jej uroda wyrażała się włosami jak len i brzoskwiniową płcią. Tak, tak, w dawniej polszczyźnie tak właśnie nazywano cerę. Urodę Śnieżki można określić jako niesłowiańską. 
Wszyscy wiedzą też, że piękna królewna musiała uciekać przed śmiercią grożącą jej z rąk królowej macochy. Bezbronna błąkała się po lesie. Miała szczęście, że natknęła się na mały domek, w którym akurat nikogo nie było. Ale było sucho i ciepło, a na stole znalazła niedojedzone śniadanie. Była zmęczona, zziębnięta, głodna i spragniona. Napiła się, pożywiła i ułożyła do snu w jednym z małych łóżeczek. Nie wiemy, czy nie pytała o pozwolenie, bo taka jest kultura królewien, czy dlatego, że ani ojciec, ani macocha nie zadbali o jej maniery. Może po prostu dlatego, że w domku nie było nikogo, do kogo mogłaby się zwrócić.
Domek okazał się siedzibą społeczności krasnoludków – robotników. Wróciwszy po pracy do domu, krasnale zauważyły ślady naruszenia ich prywatności. Nawet w sypialni, gdzie w jednym z łóżek spała – o zgrozo – dziewczyna. Krasnoludki tworzące społeczność mieszkającą w domku były mężczyznami. Cóż zrobiły w tej kłopotliwej sytuacji? Jak stawiły jej czoła? Otóż zapytały, skąd się wzięła w głębokim lesie i dlaczego wtargnęła do ich spokojnego i bezpiecznego, chociaż nie całkiem posprzątanego domu. Dowiedziały się, że leśniczy, który na rozkaz królowej miał ją zabić, nie zrobił tego i dał jej szansę ucieczki przed represjami władczyni. Tak stała się uchodźcą. A będąc uchodźcą, naruszyła spokój społeczności krasnoludków. 
Krasnale nie wyrzuciły Śnieżki ze swojego cichego, spokojnego domku, w którym panował swojski bałagan. Nie wypchnęły jej do królewskiego lasu. Przyjęły ją u siebie. Ale to bajka. Pokochały królewnę-uchodźczynię. Tak jest w bajce.
Śnieżka gotowała dla nich i utrzymywała w domku porządek. Czy to było wykorzystywanie? Królewna służącą? Krasnale nie pozwoliły jej też rozmawiać z obcymi. Oczywiście zabroniły jej przyjmować w domku kogokolwiek. Uzasadniały te zakazy troską o bezpieczeństwo uchodźczyni. W stosunkach międzyludzkich ograniczenia wolności często są uzasadniane dbałością o dobro ubezwłasnowolnian...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Tylko w ten weekend kupisz prenumeratę 20% TANIEJ

Zobacz więcej

POLECAMY

Przypisy