Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

2 września 2019

NR 9 (Wrzesień 2019)

Dom na opak

135

Nawet jeśli idealny ojciec daje nam to, o co prosimy, interwencja losu może ten dar zmienić nie do poznania. Lepiej więc zrobić coś samodzielnie, niż wyczekiwać łaskawego daru.

Kaszuby przyciągają latem tłumy poszukujących piaszczystych plaż i spragnionych morskich kąpieli. A także tych, których pociągają pełne grzybów lasy czy malownicze jeziora. Niektórych intryguje też odrębność kultury Kaszubów, zauważalna dla każdego, choćby w dwujęzycznych napisach – w polskim, a poniżej w kaszubskim. To nieczęste w czasach, które zdaje się cechować brak szacunku dla odmienności. Różnorodność budzi raczej niepokój i nieufność, a nawet wrogość. Takie wrogie odnoszenie się do kultur, których nie rozpoznajemy jako swojskich czy własnych, jest podstawą oceniania społeczeństw jako narcystycznych. Tak przynajmniej wynika z koncepcji narcyzmu zawartej w psychologii jaźni (bardziej znanej jako psychologia self), a opracowanej w połowie ubiegłego wieku przez Heinza Kohuta. Dzięki niej zyskał miano twórcy amerykańskiej psychologii, chociaż urodził się w Wiedniu, w żydowskiej rodzinie, a do Ameryki dotarł dopiero w 1940 roku i tam znalazł schronienie przed nazistowską eksterminacją. Jego koncepcja zakłada, że miłujemy innego dzięki miłości samego siebie. Natomiast miłość własna niespełniona, bez lubienia samego siebie, rodzi wrogość. Według Kohuta jest patologią.

POLECAMY

Swojskość próbowano znaleźć w kaszubskiej kulturze już w latach trzydziestych. Ówczesne badania etnograficzne prowadziły do wniosku, że legendy i baśnie opowiadane przez Kaszubów po kaszubsku mają wątki identyczne nie tylko z tymi, jakie opowiada się od wieków w całej Europie, ale są tożsame z bajkami opowiadanymi w różnych rejonach Polski. 

Matka pięcioletniej Kalinki opowiada córce legendę kaszubską, odmienną jednak od tych, jakie dzieciom opowiadają czy pokazują na ekranach tabletów rodzice z innych stron. Mówi ona o świecie do góry nogami i dotyczy biednych Kaszubów, którzy nie mając gdzie schronić głowy, prosili niebiosa o rozwiązanie problemu. Bóg zesłał im z nieba drewniany dom, z kominem. Tuż nad ziemią podmuch wichru odwrócił jednak dom tak, że osiadł on na kominie. Kaszubi uznali go za bezużyteczny i zbudowali pierwszy swój dom inaczej: z podłogą na dole, a kominem skierowanym w górę. Dom na opak zaś zapadł się w ziemię i służy istotom, które chodzą nogami do góry. Każdy wie, że takowe są, tyle że nikt ich nie widział. 

Poza pewnością, że istnieją rzeczy, których nikt nie widział, legenda zawiera prze...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy