Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

13 kwietnia 2020

NR 4 (Kwiecień 2020)

Dialog wiary

53

Duszpasterstwo zamiera, gdy brak jest zaślubin ze wspólnotą, gdy samotni są duchowni i świeccy.

Niestety, wciąż żywe jest podejrzenie, że popularność pewnych religijnych ugrupowań wiąże się z uprawianym przez nie przekupstwem. Niedawno natrafiłam na tę insynuację w audycji, w której usiłowano wyjaśnić, dlaczego wspólnoty ewangelickie stają się bardziej popularne od rzymskokatolickich. Tak ma się dziać w Ameryce Łacińskiej… Fakt jest faktem: dynamika wspólnot ewangelickich jest duża. Potrafią przetrwać tam, gdzie znikają parafie rzymskokatolickie. Dlaczego? 

Myślę, że ludzie trwają przy tych wspólnotach, w których znajdują to, czego szukają: doświadczenie wspólnoty, świadectwo życia, przykłady realizacji tego, za czym tęsknią. Tego właśnie brak tam, gdzie załamuje się kontakt duszpasterski. Przykładem – nie tylko w Amazonii – są parafie bardzo rzadko odwiedzane przez kapłanów, tylko podczas dorywczych wizyt. Tak powstaje wrażenie, że Kościołowi na tych ludziach nie zależy.

Poczucie opuszczenia i dystansu rozwija się po obu stronach. Czują to duchowni, gdy słabną ich związki ze wspólnotą, i czują to świeccy, zbyt słabo „zaopiekowani”. W takic...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy