Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

16 czerwca 2020

NR 5 (Czerwiec 2020)

Czyja jest mądrość. Esej semantyczny

120

Choćbyśmy nawet mogli stać się uczonymi uczonością drugich, mądrzy możemy być jedynie własną mądrością.
Michel E. de Montaigne

W tym eseju rzecz będzie nie tyle o mądrości, co o słowach ją nazywających. Słowo zaś to jego kształt i znaczenie. Oczywiście kształt brzmieniowy jest różny w różnych językach. Tu ograniczmy się do dwu w tradycji europejskiej najważniejszych: greckiego sophia, od której nazwę wzięli mędrcy zwani sofistami i łacińskiego sapientia. Słowo jest jednocześnie budulcem dla fraz, zdań, tekstów. W tym eseju równie ważne będą zarówno znaczenie, jak i sąsiedztwo tekstowe. Rozpocznijmy od jednego ważnego spostrzeżenia znaczeniowego: słowo mądrość jest nazwą wartości, a kwestia wartości i ich statusu obiektywnego, subiektywnego lub intersubiektywnego bardzo dyskusyjna.
Mądrość, to oczywiście abstrakcyjny rzeczownik utworzony od przymiotnika mądry, co przesądza także o dziedziczeniu znaczenia. Z logicznego punktu widzenia mądrość wyznacza po prostu zbiór obiektów mądrych. Natomiast przymiotnik mądry wymaga składniowo podmiotu (kto?//co?). Tu nasuwa się pytanie właśnie o ten podmiot: Czy mądry może być tylko człowiek (kto?), czyli homo sapiens, czyli biologiczny gatunek, efekt ewolucji, następca homo habilis, homo erectus. Przydanie nam (i części naszych przodków) atrybutu sapiens przesądza, że wszyscyśmy mądrzy, posiadacze sapientiae. Budzi to uzasadniony protest, bo człowiek mądry odróżnia się od – mówiąc eufemistycznie – niemądrego albo mądrego inaczej, a bez eufemizmów głupiego. Człowiek mądry ma swojego negatywnego „partnera”. Mądry może być polityk, ojciec, mądra bywa dziewczyna, kobieta, bywają mądre dzieci. W jednym z tekstów Bułata Okudżawy zawarta jest opowieść o pomyśle oznaczenia mądrych:

POLECAMY

Każdemu mądremu stempelek na łeb, a głupich jak zwykle nie widać.

Podmiotem w zdaniu z użyciem przymiotnika może być (przynajmniej pozornie) rzeczownik nieosobowy (co?). Mądry może być także wykład, plan, sąd, mądra bywa książka, sentencja, decyzja, rada, mina, mądre bywa podejście do życia, odkrycie, powiedzenie. Jednak te konteksty to figury retoryczne: elipsy, niedopowiedzenia. Każde z nich może być przecież sprowadzone do pełnej wersji z odpowiedzią na pytanie o to, czyja jest ta mądra decyzja czy książka, czyje mądre podejście do życia, czyje jest mądre odkrycie lub powiedzenie. Znowu jest tu człowiek w centrum: to on podejmuje mądre (albo głupie) decyzje, pisze mądre (albo głupie) książki, wygłasza mądry (lub głupi) wykład etc.
Mądrość to jednak (pozornie!) atrybut nie tylko człowieka, bo kynolog posiada mądre psy, a bartnik podziwia mądrość pszczół. To jednak także zabieg literacki: antropomorfizacja, podobnie jak metaforyzacją są mądre oczy (ludzkie albo psie). Pomijam tu celowo mądre (częściej: inteligentne) maszyny. Wrócę do nich na koniec eseju. 
Może się wydawać, że mamy tu do czynienia z człowieczą megalomanią, zwłaszcza przywołując mądrość Boga, Allacha, Buddy, Niebios, Opatrzności. Czymże bowiem jest nasza ludzka mądrość wobec tej przedwiecznej i ponadczasowej, a w pewnym sensie także interkulturowej. Wszak ta mądrość j...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy