Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

29 marca 2022

NR 4 (Kwiecień 2022)

Czy każdy chciałby takiej żony?

0 716

Niewykluczone, że prawdziwe jest twierdzenie, które mówi, iż zajęcie, jakiemu oddaje się człowiek, wywiera nań wpływ. Psychiatra staje się odmienny, tak jak jego pacjenci, a pediatra zachowuje w sobie więcej dziecka niż polityk. Obcują przecież na co dzień z różniącymi się od siebie częściami populacji. Zapewne czym innym objawia się wypalenie emocjonalne profesjonalistów ratujących ulatujące życie dziecka, a czym innym wypalenie stałym napięciem trzymania w rękach władzy. Jest jednak prawdopodobne, że różnice między pediatrą a politykiem istniały, zanim wybrali drogę życiową, a nawet więcej: miały wpływ na wybór. Chociaż był taki psychiatra dziecięcy, który został przywódcą politycznym i tak sprawował władzę, że został skazany przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości.
Pediatrów jest, na szczęście, więcej niż przywódców politycznych. A jeden z nich jest, jak dziecko, wielbicielem Jana Christiana Andersena. Wśród napisanych przez Andersena bajek wyróżnia tę o mężczyźnie, który „wiedział najlepiej”. Może nie wiedział najlepiej, ale w tym przekonaniu utrzymywała go jego żona. Nie podejmowała żadnej decyzji, bo „ty, ojciec, wiesz najlepiej”. On przystawał i mówił „masz słuszność matka”. Nie była to zresztą cała prawda, bo żona decydowała jednak sama o tym, jak sprawić mężowi przyjemność i jak mu się przypodobać. Bynajmniej nie ze strachu. Po prostu tak było im dobrze. Bajka mówi o tym, jak mąż chciał sprzedać konia i zamienić go na coś innego. Żona była zachwycona. Mąż wymienił konia na krowę, krowę na owcę i nie przestał handlu wymiennego, aż został z workiem zgniłych jabłek. Żona była zachwycona i pełna ufności, że skoro tak postąpił, zrobił dobrze, bo przecież wie najlepiej. 
Trudno o śliczniejszy portret tradycyjnej rodziny, którą tworzą mężczyzna i kobieta. Nie mają co prawda potomstwa, ale to on decyduje, a ona ze wszystkiego jest zadowolona. I zawsze gotowa wyrazić swoje uznanie i miłość. On, mężczyzna, pławi się w tym zachwycie jak ukochany przywódca narodu, który znajduje spokój w wyrażaniu zachwytu dla najmądrzejszego, co wie najlepiej.
Przewrotny Andersen wprowadził do bajki dwóch, aż dwóch, Anglików. Nie dość, że byli bogaci, to lubili się zakładać. Założyli się z mężem, że żona go obije, kiedy wróci do domu z workiem zgniłych jabłek w miejsce konia. Stawiali worek złoty...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy