Boston, sobotni wieczór, 28 listopada 1942 r. W przepełnionym klubie Cocoanut Grove kelner, przyświecając sobie zapałką, próbuje wkręcić żarówkę nad sztuczną palmą. Chwilę później palma staje w płomieniach, a ogień błyskawicznie ogarnia wnętrze lokalu. Goście rzucają się do jedynego dostępnego wyjścia, wąskich drzwi obrotowych. Pod naporem tłumu drzwi blokują się. Spośród ponad tysiąca osób znajdujących się w klubie ginie niemal połowa. Szefem oddziału psychiatrycznego w szpitalu Massachusetts General, do którego tej nocy trafia 114 ocalałych, jest dr Erich Lindemann. Przez kolejne tygodnie pracuje z osobami, które przeżyły pożar oraz z rodzinami jego ofiar.