– Syn powiedział, że mnie zabije – napisała do mnie matka dwunastolatka. Powtarza to za każdym razem, gdy się złości. Ostatnio, gdy zabrała mu telefon.
– To jest szok, bo mówi do ciebie dziecko, w dodatku twoje – opowiada. – I niby nie traktujesz tego poważnie, a jednak słyszysz w tym groźbę.
Od lipca podobne zdania słyszę regularnie. Impulsem stał się mój reportaż o dramacie, który w grudniu rozegrał się w Jeleniej Górze: dwunastolatka podcięła gardło o rok młodszej koleżance. Kilka miesięcy wcześniej w szkolnej ankiecie napisała: „Stwarzam zagrożenie dla innych”. Na lekcji zapytana o marzenia powiedziała, że chciałaby kogoś zabić. Nikt nie zareagował.
Nie reagowali też bliscy, gdy publikowała w sieci noże, mroczne rysunki, pistolety wycelowane w głowę. Albo mem z tekstem: „Wiesz, co się liczy? Przecięcie tętnicy”. Po śmierci Danusi ośmioklasista...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.