Teksty z kategorii: uzależnienia str. 4

fot. sanjeri/istockphoto

Smutek odstawienia

Dopóki ktoś jakoś kontroluje swoje picie, narkotyki, seks, dopóki jeszcze potrafi odejść od komputera, to się uważa, że to nie jest uzależnienie. Ale u takich osób także pojawia się zespół odstawienia. A związany z nim dyskomfort czy smutek często interpretuje się jako depresję.

rys. Magda Wolna

12 Kroków do pełni życia

To jest szczęście w nieszczęściu, żadna inna choroba nie ma takiego programu i sieci wsparcia. Dzięki temu człowiek, który gdzieś się zagubił i potłukł, może powstać, zmienić siebie - mówi Bohdan Woronowicz.

Ze strefy cienia

Mam 23 lata. Czasami wciąż jeszcze chce mi się krzyczeć, płakać, czuję żal i złość. Tylko dlatego, że moi rodzice nie stanęli na wysokości zadania, by z miłością wychować swoje dziecko. Ojciec jest alkoholikiem. Matka osobą współuzależnioną.

 

 

Niech mnie coś odmieni...

Mieszkam i pracuję nadal w miejscu, gdzie się urodziłem, skończyłem szkołę. Próbuję wyleczyć się sam nie wiem z czego i po co, bo wydaje mi się, że wmawiam sobie depresję i nerwicę po to, by usprawiedliwić swoje lenistwo, brak odpowiedzialności i tchórzostwo.

Wyleczyć się z trwania

Nie jest mi łatwo pisać ten list. Mam 24 lata, wiele w życiu przeszłam, pochodzę z biednej rodziny. Mój tata nadużywał alkoholu. Nie stosował wobec mnie przemocy – byłam najmłodsza z rodzeństwa – ale bił moją mamę i starsze siostry.

Przeszłość jak rak

Urodziłam się jako trzecie i niechciane dziecko, o czym moja mama nie omieszkała mi powiedzieć, gdy byłam już wystarczająco duża, by to zrozumieć. Ojciec zmarł, gdy miałam trzy lata, mama wyszła ponownie za mąż i po niedługim czasie urodziła córkę.

fot. Mlenny/istockphoto

Niszczyciele własnych marzeń

Dorosłe Dzieci Alkoholików wiedzą, co chcą w życiu osiągnąć, ale gdy tylko przybliżają się do celu, często same rzucają sobie kłody pod nogi. Dlaczego psują to, co wydawało się ziszczeniem ich marzeń?

Jestem w sidłach

Mam ojca alkoholika. Odkąd pamiętam lubił wypić – wracał w nocy i awanturował się. Musiałem na to patrzeć i wszystkiego słuchać. Gdy byłem w gimnazjum, ojciec upijał się do nieprzytomności. Trzeba było mu pomagać chodzić, sprzątać po nim.