CEZARY W. DOMAŃSKI

Dwieście

Samotnik z Królewca stwierdził, iż zjawiska psychiczne zmieniają się i ulegają zniekształceniu podczas obserwacji, a przede wszystkim nie można ich zmierzyć i wyrazić w postaci liczbowej. Być może te wątpliwości były najważniejszą przesłanką dla powstania psychologii naukowej, wszakże jeśli jeden uczony coś arbitralnie stwierdzi, znajdzie się wielu innych którzy będą chcieli mu udowodnić, że się myli. Dziś liczby na dobre zagościły w psychologii i nikt też nie odmawia jej miana nauki.

 

Czy liczby mają dla nas rzeczywiście tak dużą wartość? John D. Barrow w przedmowie do swojej ciekawej książki „π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu” napisał: Liczby nie zawodzą. Przekładając rzeczywistość na liczby odkryliśmy sekret budowy i funkcjonowania Wszechświata. Mocna wiara…  Pokusa liczenia i wyrażania wszystkiego za pomocą liczb jest duża. Dzięki nim łatwo można na przykład dokonywać porównań i oceny. Właśnie – oceny. W modzie są przecież wszelkiego rodzaju rankingi. Dlatego z ciekawości sięgnąłem do rankingu najwybitniejszych psychologów w historii tej dyscypliny, jaki swego czasu zestawił Leonard Zusne w „Biographical Dictionary of Psychology”. Skoro świętujemy dwusetny numer „Charakterów” wybrałem z tej listy właśnie dwustu najbardziej wpływowych psychologów w jej dziejach i cóż się okazało? Oto pierwsze dziesięć miejsc zajmują (w kolejności od numeru jeden): Sigmund Freud, Arystoteles, Wilhelm Wundt, William James, John Watson, Platon, Kartezjusz, Gustav Theodor Fechner, David Hume i John Locke. W drugiej dziesiątcę znaleźli się: Titchener, Kant, Helmholtz, Lewin, McDougall, Pawłow, Berkeley, Galton, Jung i św. Augustyn, w kolejnej zaś – Darwin, Herbart, Leibniz, Hull, Tolman, Reid, Adler, św. Tomasz z Akwinu, J. S. Mill i Hartley… Oczywiście nie będę zadręczał Czytelników lekturą dwustu nazwisk, dodam tylko, iż na dwusetnym miejscu znalazł się w tym rankingu Lewis M. Terman, jeden z amerykańskich pionierów badań nad inteligencją. Wielu z tych psychologów opisałem w artykułach zamieszczonych w dziale „Osoby” prowadzonym przeze mnie na łamach „Charakterów” w latach 2005-2011. Co ciekawe, pierwszy tekst z tego cyklu, który poświęcony był Erichowi Frommowi (numer 67 w rankingu Zusnego) ukazał się w… setnym numerze „Charakterów”. Dobierając sylwetki do kolejnych artykułów nigdy jednak nie sugerowałem się wspomnianym rankingiem z prostej przyczyny: wielu psychologów godnych uwagi nie znalazło się w słowniku Zusnego. Na przykład spośród Polaków ujął on tylko Jerzego Konorskiego i… Mikołaja Kopernika. A gdzie Julian Ochorowicz? Gdzie Józefa Joteyko? Gdzie Wacław Radecki i Anna Wyczółkowska? A przecież to tylko niektórzy uczeni polskiego pochodzenia o wymiernym wkładzie do rozwoju psychologii na świecie.

 

Liczba dwieście nie jest tak popularna w kulturze jak na przykład siedem lub trzynaście. Tym niemniej, będąc tak zwaną „okrągłą liczbą” dobrze służy jako podstawa do jubileuszu. Można się przy niej zatrzymać i spojrzeć wstecz aby ocenić to, co dotąd zostało dokonane. Można posłuchać różnych historii. Czytuję „Charaktery” od zerowego numeru, doskonale widzę co i jak się w nich zmienia. Dlatego ciekaw jestem, podobnie jak i Redakcja, kiedy, dlaczego i w jakich okolicznościach Czytelnicy „Charakterów” sięgnęli po nie pierwszy raz. 

 

CWD

CEZARY W. DOMAŃSKI

Dr hab. CEZARY W. DOMAŃSKI jest profesorem nadzwyczajnym, dyrektorem Instytutu Psychologii oraz kierownikiem Zakładu Psychologii Ogólnej UMCS w Lublinie. Jest także członkiem Rady Naukowej Instytutu Historii Nauki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Zajmuje się historią psychologii oraz psychologią twórczości.

Wstecz

comments powered by Disqus