Tomasz Maruszewski

Z porządku – chaos

Grafika z IStock

Próba kontrolowania wszystkiego i wszystkich prędzej czy później prowadzi do utraty kontroli i do coraz większego chaosu.

Naturalną skłonnością ludzkiego umysłu jest poszukiwanie porządku w otaczającym nas świecie. Dzięki temu możemy zrozumieć, dlaczego coś się stało, a także przewidywać, jak potoczą się sprawy w przyszłości. Stąd już krok do przekonania, że można sterować biegiem zdarzeń: wystarczy poznać wszystkie prawidłowości, a wtedy po naciśnięciu odpowiedniego guzika wszystko ułoży się zgodnie z naszymi pragnieniami. Nauka, w tym także psychologia, polega na poszukiwaniu porządku. To poszukiwanie z jednej strony polega na wykorzystywaniu różnych procedur intelektualnych, pozwalających z obserwacji wyprowadzać przewidywania oraz tworzyć wyidealizowane modele intelektualne (np. co się stanie, gdy przestanie działać grawitacja w więzieniach), a z drugiej strony bardzo skrupulatnie weryfikować te przewidywania. Odnosimy złudne wrażenie, że badacze są tak wnikliwymi ludźmi, że ich przewidywania sprawdzają się w większości przypadków. Nic bardziej mylnego. Wprawdzie periodyki naukowe są pełne prac, w których udało się potwierdzić hipotezy, jednak rzeczywistość nauki jest inna. Pisma naukowe niechętnie publikują prace, w których „nic nie wyszło” albo „niewiele wyszło”. W efekcie żyjemy złudną nadzieją, że znamy coraz więcej zależności i coraz lepiej rozumiemy świat, a nasza uporządkowana wiedza pozwala na skuteczne działanie.

Niekiedy potrzeba utrzymania porządku przyjmuje skrajne formy. Mam na myśli nie tylko osoby pedantyczne, ale także te cierpiące na zespół Aspergera. U tych osób poszukiwanie porządku może być realizowane w różnych dziedzinach. Jeden z pacjentów opisywanych przez Olivera Sacksa przez wiele lat zapisywał warunki pogodowe w swoim ogródku, wypełniając nimi kolejne zeszyty. Inny interesował się tym, jak liczne mogą być sekwencje uderzeń w kilka dzwonów. Charakterystyczne dla takich osób jest kompulsywne porządkowanie swojego otoczenia. Każda para jeansów czy każdy T-shirt muszą znajdować się w tym samym miejscu. Jakakolwiek zmiana tego porządku wywołuje u nich silny niepokój i gwałtowne domaganie się, by przywrócić stan pierwotny.

Czy można uzyskać perfekcyjny porządek w świecie społecznym? Przedstawiciele nauk społecznych – w przeciwieństwie do tych, którzy starają się przebudować świat na własną modłę – odpowiadają przecząco. W świecie społecznym nic nie zdarzy się na pewno, a przy przewidywaniu posługujemy się regułami probabilistycznymi, które ze swej natury narażają nas na błędy. Dlaczego zatem potrafimy skutecznie działać?

Jednym z warunków takiego działania jest empatia. Dzięki niej czujemy to, co czują inni, czasem wprost zarażamy się cudzymi emocjami, a czasem potrafimy wejść w skórę drugiej osoby i wyobrazić sobie, co może czuć. Ludzie pozbawieni empatii traktują innych w sposób inżynierski i dziwią się, że nie wszyscy chcą zachowywać się zgodnie z ich pragnieniami. Dlatego też dążenie do narzucenia innym własnych zasad, własnego sposobu organizowania i rozumienia rzeczywistości spotyka się z silnym oporem. Polityczny zespół Aspergera, cechujący tych, którzy starają się kontrolować wszystko i wszystkich, prowadzi prędzej lub później do utraty tej kontroli i do coraz większego chaosu. Poznajemy to coraz lepiej na własnej skórze…

***

Tomasz Maruszewski

Tomasz Maruszewski

specjalizuje się w psychologii procesów poznawczych i emocji, autor m.in. książki Pamięć autobiograficzna.

Wstecz

comments powered by Disqus