Tomasz Maruszewski

Polak, Rusek i Niemiec...

rys. asantosg/istockphoto

Pamiętacie serię dowcipów o Polaku, Niemcu i Rusku? Przedstawiciel każdej z tych narodowości miał pewne cechy charakterystyczne. Jakie? I dlaczego Polak wypadał najlepiej?

FELIETON POCHODZI Z NAJNOWSZEGO WYDANIA "CHARAKTERÓW". CZĘŚĆ NAKŁADU Z KSIĄŻKĄ "MĄDRE I POŻYTECZNE".

Stereotypy etniczne, a także autostereotypy przejawiają się na różne sposoby. Mogą mieć formę zwrotów językowych typu „grzeczny jak Francuz”, „ocyganić”, „czeski film” albo „Polnische Wirtschaft”. Bardziej rozbudowany charakter mają dowcipy. Z pewnością wszyscy potrafimy przypomnieć sobie serię dowcipów o Polaku, Niemcu i Rusku. Przedstawiciel każdej z tych narodowości miał pewne cechy charakterystyczne: Rosjanina cechowała ślepa siła, Niemca posłuszeństwo wobec władzy, natomiast Polaka pomysłowość i elastyczność. Nietrudno zauważyć, że autostereotyp – w przeciwieństwie do stereotypów innych nacji – cechuje się najbardziej pozytywnymi cechami: Polacy potrafią poradzić sobie tam, gdzie inni są bezradni. Interesujące jest to, że stereotypy dotyczą najczęściej bliskich sąsiadów; nie mamy stereotypu mieszkańca Australii czy południowej Afryki.

Analogiczna zależność pojawia się u innych nacji: Niemcy „wiedzą”, jacy są typowi Holendrzy czy Francuzi. Również Skandynawowie – choć łączy ich wspólna kultura czy interesy – bywają niezbyt przychylnie do siebie ustosunkowani. Oto przykład złośliwych dowcipów; nie będę wymieniał narodowości, o której mowa, ani kraju, gdzie jest opowiadany. Podczas przejażdżki jeden z rowerzystów zatrzymuje się i wypuszcza powietrze z opony w tylnym kole. „Co robisz?” – pyta drugi. „Obniżam siodełko”. Po iluś kilometrach drugi rowerzysta odkręca siodełko i kierownicę, i zamienia je miejscami. „Co ci przyszło do głowy?”. „Wracam do domu” – pada odpowiedź.

Poczucie wyższości i pogarda wobec innych są aż nadto widoczne. Analogiczne postawy można dostrzec w amerykańskich dowcipach o Polaczkach. Nas to oburza, ale protesty są w tej sytuacji nieskuteczne – przyczyniają się do zwrócenia uwagi na polskich emigrantów, a nie do zmiany przekonań na ich temat.

Choć na ogół autostereotypy mają wydźwięk pozytywny, czasami zawierają cechy negatywne, na które przecież sobie nie zasłużyliśmy. Przykładem może być przekonanie, że jesteśmy „ofiarami historii”, „grabieżczych instynktów” naszych sąsiadów, choć zapominamy, że sami najeżdżaliśmy ich ziemie. Badania psychologów społecznych wskazują, że postrzeganie siebie w roli ofiary bardzo często prowadzi do działań mających na celu odzyskanie utraconej pozycji: „musimy podnieść się z kolan”, „mamy swój honor”.

Często też taka autopercepcja wykorzystywana jest do uzasadniania agresji i niecnych postępków wobec innych. Poszukiwanie wrogów wokół siebie sprawia, że stajemy się podejrzliwi i niezdolni do nawiązania przyjaznych stosunków z innymi. Niedawno na promie płynącym do Szwecji moją uwagę przykuł człowiek w koszulce z orzełkiem na piersi i napisem „Śmierć wrogom ojczyzny”.Czy płynął do Szwecji, by przypomnieć o potopie sprzed wieków i wyrządzonych nam krzywdach? Czy jakiś Szwed zrozumie przesłanie noszone na piersi? A może napis adresowany był do imigrantów, którzy tam mieszkają? Podobne pytania można mnożyć. Wyobraźmy sobie, że ktoś zrozumiał inskrypcję. Reakcją pewnie będzie wzruszenie ramionami, ponieważ mieszkańcy Skandynawii nie wiedzą, kto jest wrogiem naszej ojczyzny.

Czerwcowe „Charaktery” do kupienia z książką "Mądre i pożyteczne. Jak psychologia pomaga żyć"

Książka „Mądre i pożyteczne. Jak psychologia pomaga żyć”, to kompendium wiedzy psychologicznej. Prezentuje ważne hipotezy, takie jak: 

Albert Bandura: teoria społecznego uczenia się;
Leon Festinger: teoria dysonansu poznawczego;
Abraham Tesser: model utrzymania samooceny;
Robert Zajonc: efekt czystej ekspozycji;
Edward Tory Higgins: teoria rozbieżności Ja;
Jack Brehm: teoria reaktancji;
Fritz Heider: teorie i błędy atrybucji;
Philip Zimbardo: efekt Lucyfera.

Książka pokazuje jak wiedzę psychologiczną można wykorzystać w codziennym życiu. Służą temu proste przykłady, testy, psycho-zadania, kończące każdy tekst.

Dlaczego im więcej jest świadków dramatycznego zdarzenia, tym mniej chętnych do pomagania? Skąd bierze się w nas łatwość oceniania innych? Z jakiego powodu czasami zachowujemy się w sposób z pozoru kompletnie irracjonalny? Kiedy sukces przyjaciela powoduje, że mamy minę kwaśną jak cytryna?
Teksty zebrane w książce „Mądre i pożyteczne. Jak psychologia pomaga żyć” pokazują, że psychologia daje nam wiedzę o nas samych, o naszych bliskich, o świecie. Dzięki niej możemy zrozumieć przyczyny naszych zachowań i postaw. Pozwala tworzyć lepsze relacje rodzinne i zawodowe, a także skuteczniej radzić sobie z nałogami i osiągać cele.
Świetna lektura nie tylko dla psychologów, studentów, ale i wszystkich zainteresowanych psychologią.



Tomasz Maruszewski

Tomasz Maruszewski

specjalizuje się w psychologii procesów poznawczych i emocji, autor m.in. książki Pamięć autobiograficzna.

Wstecz

comments powered by Disqus