Marcin Jaroszewski

Intro

Źródło: Liber cronicarum cum figuris ymaginibus ab inicio mundi, 1493

Mówi się, że najlepsze scenariusze pisze samo życie.

Tron: Legacy (2010), początek seansu: elektronika w dźwięku i wizualizacji, filmowy Kevin Flynn, programista i haker, (głosem Jeffa Bridgesa) opowiada synowi o wnętrzu cybernetycznej sieci: „Wyobrażałem sobie informacje przepływające przez komputer. Jak wyglądały? Jak statki? Motocykle? Czy obwody przypominały autostrady? Śniłem o świecie, którego wcześniej nie widziałem. Aż pewnego dnia… dostałem się tam.” (Official Tron Legacy Intro: https://www.youtube.com/watch?v=V70QMpoRmhc)

A gdyby tak stworzyć produkcję, gdzie miejsce cyberprzestrzeni zająłby umysł? Jakie wówczas byłoby otwarcie? Podkład muzyczny, bez pompy, ale zdecydowanie nie country; coraz wyraźniejsze kształty pośród rzednącej mgły.

Głos zza kadru: „Fascynował mnie umysł. Wyobrażałem go sobie. Czym byłyby myśli, czym odczucia? Mitycznymi stworzeniami? Legendarnymi mieszkańcami krańców świata? Uosobieniami nadmiarów i braków? Twarzą z ogromnym surowym okiem, ciałem pełnym życiodajnych piersi, istotą z pyskiem wilka, albo rzędem chroniących ramion? A może bardziej kompletnymi kopiami osób znanych z imienia i nazwiska? Czy poruszałyby się, czy trwały w bezruchu? (tu już trzeba by było kończyć i tak długi wstęp). Ulegały przemianom, czy pozostawały niezmiennymi? Snułem domysły, aż pewnego dnia… dostałem się tam”.


Mgła rozwiewa się na dobre, muzyka cichnie. Na wprost w fotelu siedzi mężczyzna w średnim wieku i pyta: „Co Cię sprowadza?”.

Marcin Jaroszewski

Marcin Jaroszewski

Psycholog, psychoterapeuta; mieszka i pracuje w Olsztynie.

Wstecz

comments powered by Disqus