MATERIAŁ PR

Na zdrowie!

Każdy z nas w inny sposób podchodzi do własnego zdrowia i dbałości o swój organizm. Czy zastanawialiście się kiedyś, z czego to wynika? Okazuje się, że różnice biorą się między innymi z odmienności naszych charakterów.

Za to, jak często chorujemy i na jakie dolegliwości zapadamy, obwiniamy najczęściej geny, niehigieniczny tryb życia, zanieczyszczenie środowiska oraz żywność pełną konserwantów i innych chemicznych dodatków. Pomijamy natomiast charakter jako czynnik, który również wpływa na naszą kondycję i długość życia. Tymczasem w podejściu do swojego zdrowia ekstrawertycy różnią się od introwertyków, kobiety od mężczyzn, a osoby w wieku dojrzałym od ludzi młodych.

Kobiety żyją dłużej

Kobiety bardziej dbają o siebie niż mężczyźni. Jak wynika z raportu wykonanego w roku 2015 na zlecenie USP Zdrowie, panie uważniej niż panowie obserwują swoje ciało i zwracają uwagę na każdą zmianę. Szybciej dostrzegają nietypowe lub niepokojące objawy, dzięki czemu idą do lekarza już w początkowym stadium choroby, co zwiększa ich szanse na wyleczenie. Częściej też proszą o poradę specjalistów współpracujących z portalami internetowymi, na przykład z forum www.kobiecezdrowie.pl. Wśród osób deklarujących regularne badania 69% stanowią kobiety, a 31% mężczyźni. Ta troska o siebie to jeden z czynników, który sprawia, że w naszym kraju kobiety żyją o 8 lat dłużej niż mężczyźni (źródło: gazeta.pl i zdrowyprofil.pl).

Ekstrawertycy to trudni pacjenci

Ekstrawertyk nie tłumi w sobie emocji. Pozbywa się ich szybko w formie kłótni lub krótkiego, gwałtownego wybuchu złości. W powszechnej opinii, którą potwierdzają obserwacje lekarzy, osoby o wybuchowym temperamencie rzadziej ulegają zawałowi serca, udarowi mózgu i chorobom autoimmunologicznym niż te, o których mówi się, że nie dają się ponieść emocjom. Jednak, czy bycie ekstrawertykiem naprawdę jest zdrowe? Okazuje się, że nie. Z badań amerykańskich naukowców z Uniwersytetu w Ohio wynika, że gwałtowny temperament zaburza bowiem pracę cytokin, nazywanych również hormonami odporności. Cytokiny to cząsteczki białkowe odpowiedzialne za wzrost i aktywność komórek odpornościowych. Amerykańskie badania wykazały na przykład, że u ekstrawertyków gorzej niż u introwertyków goją się rany i skaleczenia.                                                                                                                                                 

Introwertycy szybciej zdrowieją

Introwertycy to w przeciwieństwie do ekstrawertyków osoby zamknięte w sobie, rzadko wybuchające gniewem lub wdające się w otwarty konflikt. Takie kumulowanie w sobie emocji od dawna było uważane za czynnik zwiększający ryzyko zawału, udaru mózgu i nadciśnienia, co niestety potwierdzają badania. Niestety, bo przecież trudno zmienić swój charakter. Na szczęście w wyścigu po zdrowie introwertycy nie są na zupełnie przegranej pozycji. Wspomniani naukowcy odkryli bowiem, że choć introwertycy częściej zapadają na pewne schorzenia niż ekstrawertycy, ale szybciej dochodzą do zdrowia. A to dlatego, że ich mało wybuchowy charakter nie zaburza pracy cytokin. Układ odpornościowy introwertyka pracuje więc sprawniej niż ekstrawertyka.

Zmiana charakteru

Z upływem czasu zmieniamy się. Jak twierdzą psychologowie, nasz charakter pozostaje co prawda niezmieniony, ale uczymy się panować nad swoim zachowaniem i modyfikować je w zależności od sytuacji. Czynnik ten ma również wpływ na rodzaje chorób, na jakie zapadamy oraz sposoby chorowania i długość trwania chorób. Introwertycy uczą się, jak postępować, aby nie dusić w sobie emocji, dzięki czemu minimalizują ryzyko zawału czy udaru. Ekstrawertycy ćwiczą latami trudną sztukę panowania nad sobą i jeśli im się to uda, chorują krócej. Mężczyźni, szczególnie po pierwszych poważnych kłopotach zdrowotnych, zaczynają przywiązywać większą wagę do dbania o swój organizm.

Dobrze jest być zdrowym. Niestety, choroby nie omijają nikogo. Jednak łatwiej będzie nam dbać o nasz organizm, gdy poznamy wszystkie czynniki, mające wpływ na jego kondycję. A jedną z nich jest charakter.

***

Wstecz